Obudziła się. Jej oczą ukazał się pokój w kolorach srebra i mocnej zieleni. Wszędzie można było ujrzeć czarne meble. Po środku widniało piękne zielone łóżko na którym Aline przed chwilą się obudziła. Ledwo otarła oczy, a już można było usłyszeć chłodny głos jej ojca.
- Aline ! Choć na śniadanie, trzeba się pakować !
Dziewczyna szybko zeskoczyła z łóżka, jakby zapomniała że to właśnie dziś wydarzy się coś, na co czekała odkąd tylko pamięta. Dziś po raz pierwszy jedzie do Hogwartu. Tak... to było jej marzenie które niebawem się spełni
- Aline ! - dziewczyna szybko została wyrwana z rozmyśleń, przez ponowne wołanie ojca - Już idę !
Zbiegła po schodach do przestronnej, szarej kuchni. Na krześle siedział spokojnie, czarno włosy mężczyzna i przyglądał się z uśmiechem córce.
- Witaj Aline, zjedz śniadanie i zabieraj się szybko za pakowanie, mamy mało czasu - rzekł podsuwając jej talerz naleśników.
Dziewczyna chętnie wzięła się do jedzenia, szybko przytakując.
Po piętnastu minutach odstawiła brudne naczynie do mycia i prędko ruszyła do garderoby po walizkę.
Tym razem już powoli ruszyła do swojego pokoju, targając za sobą czarną walizkę.
Gdy weszła do pokoju odrazu sięgnęła do szafy po wcześniej zakupione na ulicy pokątnej podręczniki, szaty i wszystkie potrzebne rzeczy do nauki w szkole magii. Następnie włożyła piękną, białą sowe do klatki. Wychodząc, szepnęła do niej czule - już nie długo Inez - i wyszła.
- Jestem gotowa, ojcze - krzyknęła w połowie schodów - wspaniale - natychmiast jej odpowiedział, machając różdżką w powietrzu co sprawiło że kufer i klatka sowy Aline poleciała za nimi do drzwi.
************************************
Znajdowali się teraz na stacji idąc w strone ściany między 9 a 10 peronem.
Aline wpatrywała się w nią z wielkim przejęciem. Z resztą, ciężko się dziwić, zaraz miała pojechać do najlepszej szkoły magii i czarodziejstwa w Hogwarcie. Severus polecił jej to co każdy czarodziej swojemu dziecku.
- Złap mocno wózek i biegnij pewnie na ściane - oznajmił kładąc ręke na ramieniu córki - dobrze... - Aline odpowiedziała mu nie przekonanym tonem.
Chwile potem byli już razem na peronie 9 i 3/4. Było tam pełno ludzi tłoczących się przy expressie do Hogwartu, chcąc jak najszybciej wprowadzić swoje dzieci do środka, w obawie, że nie zdążą wsiąść.
Po chwili Severus poprowadził Aline w strone najbliższego wejścia do expressu. Przytulił ją czule zamieniając jeszcze kilka słów i podając jej kufer oraz klatke z sową, Inez.
Pociąg ruszył powoli wyjeżdżając ze stacji pełnej machających swoim dziecią, rodziców.
- Do zobaczenia - krzyknęła Aline, nie będąc pewną czy ojciec ją słyszy.
Pierwszy rozdział za nami. Rozpisałam się na 396 słów. Podoba się ? Nie zapomnijcie dać gwiazdki i napisać w komentarzu. Niebawem pojawi się następny. Do zobaczenia !
ESTÁS LEYENDO
Córka Severusa Snape'a ||| H.P
Fanfiction"Obudziła się. Jej oczą ukazał się pokój w kolorach srebra i mocnej zieleni. Wszędzie można było ujrzeć czarne meble. Po środku widniało piękne zielone łóżko na którym Aline przed chwilą się obudziła. Ledwo otarła oczy, a już można było usłyszeć chł...
