Rozpoczęły się wakacje, które ewidentnie będą jedne z najgorszych...
Nazywam się Blanka Alonso i pierwszy dzień wakacji spędzam wpatrując się w sufit mojego pokoju. Jest taki interesujący, taki biały i gładki...
Mieszkam wraz z wujkiem i starszym o 3 lata bratem w jednorodzinnym domu. Wujek ma 43 lata i nazywa się Larry jest bratem mojego Ojca. Z zawodu jest projektantem mody. Mój brat ma na imię Ian i ma już 20 lat. Nie utrzymuje z tym cymbałem jakiś najwspanialszy kontaktów, ale jakieś są. Ian zmienił się po wyprowadzce naszej mamy na prawie drugi koniec świata do swojego nowego partnera.
Mając 13 lat, a Ian 16 mama oznajmiła nam, że zamieszkamy z wujkiem Larrym i rozstaje się z tatą. Ojciec przed rozwodem załamał się. Pod wpływem alkohalu wsiadł na motocykl i jechał
dopóki nie wpadł w poślizg, który spowodował zgon na miejscu. W tym roku przypada 4 rocznica od śmierci taty, a dokładnie jest wkrótce , bo 14 lipca.
Od kąt mama nas zostawiła, wysyłała na konto Larrego pieniądze na mnie i na brata. Co roku wujek Larry staje na wysokości zadania, abyśmy mieli jak najlepsze wczasy. Niestety w ten okres czasowy wujek wyjechał na 7 tygodni w delegacje. Oznaczało to jedno, całe wakacje spędzę w domu. Skaranie boskie, gdyż mój najukochańszy braciszek będzie na czas nie obecności wuja, pilnować mnie. W sumie przyzwyczaiłam się do takie życia, ponieważ Larry wyjeżdżał dosyć często, ale po raz pierwszy na tak długo w dodatku w tym okresie czasowym. Dzięki wujkowi mieszkamy na jednej z najbogatszych dzielnic w mieście.
A niech stracę te 7 tygodni męczarni nudy. No chyba, że prędzej pozabijamy się z Ianem.
Z nas dwojga to ja jestem ta grzeczna,spokojna i rozgarnięta.Za to Ian to kompletne przeciwieństwo charakteru. On kocha imprezy, alkohol co za czym idzie dziewczyny na jedną noc. A no tak zapomniałabym o najważniejszym, czyli jego motocyklu, który kocha najbardziej z tych wszystkich rzeczy. Dostał go od wujka na 18 urodziny, w sumie moje też są w wkrótce, bo za miesiąc.
Jeżeli chodzi o szkołę to nie da się ukryć, że żyjemy na wysokim stopniu finasowym. Dlatego chcąc lub nie chcąc należę do elity bogatych snobów.
Chodzę do tej samej szkoły co bracik, gdyż moje liceum i jego uczelnia mieszczą się w jednym budynku. Ian mówił mi, że nazywają mnie księżniczką albo panną idealną. Przykro mi, bo żadna z tym osób osobiście mnie nie poznała. Dla pozostałych uczniów szkoły my z ,,elity" jesteśmy tak jakby, nietykalni.
Powracając do kwestii wakacji to miałam zamiar uczepić się Iana. Miał on sporo znajomych i zaczął imprezować jak dla mnie troszkę za ostro. Chociaż, pewnie jak chodził na uczelnie to musiał się ograniczać z alkoholem i powrotami nad ranem.Nie to co ja szara myszka zakuwająca do sprawdzianu, który nawet nie został jeszcze zapowiedziany przez nauczycieli.Bez przyjaciół, bo może to chamskie, ale nie uważam osób z naszej ,,elity" za swoich prawdziwych przyjaciół, są po prostu znajomymi ze szkoły. Może nadzieja i matką głupich, ale chciałabym mieć takie życie na studiach jak Ian. Takie beztroskie i cieszenie się chwilami przed wejściem całkowicie w dorosłość. W związku z tym, że znam jego imprezowy charakterek postanowiłam, że to on w te wakacje załatwi mi rozrywkę. Ian strasznie bałagani, jak na faceta przystaje, ale w tym przypadku ja to wykorzystam.
YOU ARE READING
PO ZA ZASIĘGIEM
Teen Fiction17 letnia Blanka Alonso , dziewczyna szukająca przygód na wakacje...
