Feel The Love

3.1K 219 99
                                        

Inspirowane jakimś tam komiksem, który znalazłam gdzieś tam i kiedyś tam.

MARINETTE

— Patrz, co znalazłam w sieci! — pisnęła przyjaciółka, machając mi swoim telefonem przed oczami.

Ten dzień był okropny. Nocny atak Akumy dał nam nieźle popalić. I to dosłownie. Opętany o imieniu Pochodnia groził, że puści z dymem całe miasto, jeśli nie oddamy mu naszych Miraculi. Stara śpiewka. Walka zaczęła się chwilę po północy, a skończyła po szóstej rano. Dlatego teraz siedziałam z Alyą na stołówce i z całych sił starałam się nie zasnąć. Jej słowa docierały do mnie stłumione nie tylko przez panujący w pomieszczeniu gwar.

— Co takiego znalazłaś? — zapytałam przyjaciółki, podpierając głowę na ręce.

— Nowy konkurs dla początkujących projektantów, organizowany przez Gabriela Agrestea. — dziwnie poruszyła brwiami.

Na dźwięk nazwiska mojego ulubionego projektanta, trochę się ożywiłam. Ciekawe co tym razem trzeba będzie zaprojektować? Pewnie znowu coś pojechanego tak, jak melonik, który był tematem ostatniego konkursu.

— Co tym razem wymyślili? — zapytałam, ziewając i się przeciągając. — Pasek do spodni, skarpety, czy bokserki?

Alya spojrzała na mnie wzrokiem pełnym zażenowania i litości. No co? Nie moja wina, że ci wszyscy projektanci z każdym kolejnym sezonem mają coraz bardziej ekscentryczne pomysły.

— Tym razem trzeba zaprojektować suknię ślubną. — powiedziała przyjaciółka, przewijając coś w telefonie.

— Suknię ślubną? — zdziwiłam się. — Adrien nie będzie w tym dobrze wyglądał. — uśmiechnęłam się słabo.

— W czym nie będę dobrze wyglądał? — usłyszałam za plecami.

Na dźwięk jego melodyjnego, niskiego głosu, poczułam rozlewające się po moich policzkach ciepło. Po kilku sekundach moją twarz przyozdobiły te cholerne, zdradzieckie rumieńce, na które niestety nie mogę nic nigdy poradzić.

Adrien i Nino zajęli miejsca przy naszym stoliku. Mulat na powitanie pocałował swoją dziewczynę w policzek i przysunął swoje krzesło bliżej niej. Ja natomiast w tym momencie nie potrafiłam ruszyć choćby małym palcem przy dłoni. Jak zwykle pod wpływem obecności blondyna zamieniłam się w słup soli. Cóż, zawsze myślałam, że potrafię zamieniać się jedynie w Biedronkę, ale jak widać, w roli słupa soli sprawdzam się równie dobrze, co w roli bohaterki. Wszyscy przy stoliku dziwnie na mnie patrzyli, jakby oczekując czegoś ode mnie, a ja nie wiedziałam, o co im chodzi. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że Adrien zadał pytanie. Tylko jak ono brzmiało? A tak, już pamiętam.

— W suk-kni ślub-bnej. — wyjąkałam.

Znamy się już tyle lat, a ja nadal nie potrafiłam się przy nim wysłowić, jak normalny człowiek. Nie było dnia, gdybym się przy nim nie zachowywała jak jakiś niedorozwój umysłowy. Jednak nic na to nie mogłam poradzić, przecież to miłość mojego życia. On jest taki wspaniały.

— Masz rację. — posłał mi ten swój cudowny uśmiech, przez który zawsze miękną mi nogi. — Na szczęście nie ja będę miał sesję w zwycięskim projekcie.

— W takim razie kto? — zapytała z zaciekawieniem moja przyjaciółka.

— To zależy od tego, kto wygra konkurs. — spojrzał na mnie. Ma takie piękne, zielone oczy. — Jeśli będzie to mężczyzna, to w zwycięskim projekcie będzie pozować modelka, a jeśli konkurs taty wygra kobieta, to wtedy ona sama będzie miała sesję w swoim projekcie.

Feel The Love ||Miraculous||Histórias para pegar e não largar. Descubra agora