15 dzień słońca
Przedzierając się przez gęste zarośla, cały oblany potem Jungkook zaklął, przystając na chwilę. Mimo zwiększonej odporności jaką daje bycie skrzydlatym, po kilkudniowym marszu nawet on nie dawał rady. Otarł pot z czoła, zbierając całą pozostałą energię w ciele. Wyprostował się i wznowił marsz przez las.
- Cholera, że zachciało mi się iść na skróty- skarcił sam siebie, kręcąc głową.
Chciałoby się aż puknąć w głowę i z przekąsem przypomnieć mu, że ma skrzydła i może polecieć, jednak chłopak doskonale o tym fancie pamiętał. Po prostu nie chciał się narażać. Komu? Teoretycznie wszystkim. W obecnych czasach ludziom i nie tylko zachciało się kolekcjonować upierzenie swoich latających przyjaciół. Wszyscy oszaleli na punkcie piór aniołów. Że niby były bardziej miękkie. Wypychali nimi poduszki, kołdry, robili łapacze snów, a nawet zabawki dla kotów.
Bogacze mieli na punkcie piór jakiś chory kink i nawet wytwarzali sobie z nich ubrania, a szkielety po skrzydłach wieszali w salonie. Obecnie trójka najbogatszych ludzi na świecie posiadała po kilkanaście par skrzydeł. I wciąż łaknęli więcej.
To jak polowanie na czarownice, tylko gorzej, bo halo, nawet ślepy zauważy kilkumetrowe coś wystające z pleców chłopaka. Płeć przeciwna nie posiadała takiego „daru”. Bóg czy ktokolwiek kto stworzył to wszystko okazał się być szowinistą i tak jakby pominął kobiety przy rozdawaniu skrzydeł czy siły. Może dlatego teraz pomijane były ogólnie rzecz biorąc wszędzie.
Dlatego Jungkook się ukrywał. Jednak jak zwykle nie chciał nikogo słuchać i wybrał drogę, która prowadziła przez gęsty las, przez który chyba nikt nigdy nie przechodził, a populacja pająków wynosiła jakieś dwieście procent. Oczywiście nie wziął ze sobą żadnego jedzenia. Bo przecież da radę, taki z niego kozak. Wody też nie miał, bo oczywiście „znajdzie się jakiś stawik albo poczeka na deszcz”. Bo to wcale nie tak, że ma się tylko jedno życie, a potem pustka. O, nie, chwila, tak właśnie jest.
Mimo to wszystko o Jungkooku nie można było powiedzieć złego słowa, ponieważ mimo swojego bardzo młodego wieku starał się jak mógł. Był sam, odkąd pamiętał. Jednak nigdy nie narzekał na swój los. Przyjmował go z honorem. Szkoda tylko, że nie miał kto tego zauważyć.
Minimalną wadą chłopca było to, że delikatnie mówiąc, nie lubił innych. Nie ważne czy to ludzie, anioły czy nephilim. Niektórzy nazwaliby go prosto mówiąc dzieckiem „emo”, bo jednak kruczoczarna grzywka zasłaniająca mu prawie pół twarzy wcale nie pomagała w utrzymaniu dobrego wizerunku.
Nawet do przydzielonego mu nephilim nie mógł się przyzwyczaić. Uciekał od niego. Raz nawet go zaatakował! Jednak jakże wysoki oraz piękny Seokjin poradził sobie z niesfornym wtedy jeszcze potocznie mówiąc gówniakiem i stał się jego najlepszych przyjacielem. W sekrecie można powiedzieć też, że jedynym, no ale jednak lepiej brzmi, że najlepszym.
Wykończony już do cna chłopiec zatrzymał się w pół kroku i runął na ziemię, nie zdolny ruszyć się nawet kawałek dalej. Teraz żałował, że nie wziął ze sobą ani jednej butelki wody. Jednak nie podda się tak łatwo. Przecież jest aniołem, a jakiś idiota kiedyś wmówił mu, że skrzydlaci to nadludzie, którzy się nie poddają, zawsze są najlepsi, za każdym razem wygrywają, a jeśli nie, to nie są godni nazywać siebie aniołami. I sprostaj teraz takim wymaganiom.
Jungkook położył się, nawet nie otwierając oczu i ogłosił, że wędrówkę wznowi się jutro. Zamlaskał jeszcze suchymi ustami i od razu zapadł w sen, samoistnie owijając się ogromnymi, czarnymi skrzydłami. Nie bawił się w robienie ogniska. Bo po co. Zwierzęta cholernie bały się aniołów, ważne, że on był bezpieczny.
Teraz mógł chwilę odpocząć, jednak jutro z samego rana znowu musi ruszyć. Sam nie wie gdzie. Chyba po prostu naprzód, aby nie dać się złapać.
/ elo zelo, witam was nowym ff ^^
Jeśli ktoś czeka na TaeTae i zarazek to bd jutro. Po bapach umieram tak bardzo, że dzisiaj już nic nie zrobię x
See ya ;*
YOU ARE READING
sempiternal || taekook
RandomJungkook stracił czarne, lśniące skrzydła. Yoongi kupił skrzydła. Czarne, potężne. Taehyung ukradł parę pięknych, czarnych skrzydeł. Hoseok potrzebuje skrzydeł upadłego. Każdy pragnie ich z innego powodu. Tylko jeden je posiądzie. °taekook °yoonseok
