Pierwsza randka Jaya

160 7 65
                                        

Stało się. Po niezliczonej ilości starań, wyrzeczeń i niezręcznych sytuacji wreszcie udało mi się umówić na randkę. Wszystko wskazuje na to, że Nya jest mną zainteresowana. Z resztą to oczywiste, że do siebie pasujemy! W końcu raczej nie przypadkowo zasugerowała mi spotkanie, na które od tak dawna chciałem ją zaprosić. Co prawda wcześniej kilka razy próbowałem zrobić to samodzielnie, ale okazało się, że jest to znacznie trudniejsze niż przypuszczałem. Przy każdym podejściu towarzyszył mi tak silny stres, że rezygnowałem w ostatniej chwili, nie potrafiąc zaproponować jej choć jednego wspólnego wyjścia. Bałem się, że mnie odrzuci, a tego chyba bym nie przeżył... Na szczęście ten etap mam już za sobą. Teraz wiem, że coś jest na rzeczy.

Do spotkania zostały trzy godziny - to najwyższy czas, żeby zacząć się ogarniać. Biorę prysznic, suszę i układam włosy, myję zęby, a nawet pobieżnie reguluję brwi. Przez chwilę zastanawiam się, co założyć, po czym decyduję się na czarny garnitur, który znalazł się w mojej szafie kilka miesięcy temu, w przeddzień pogrzebu babci. Właściwie, to wybieramy się tylko do fastfooda, jednak ze względu na fakt, że jest to dla mnie niezwykle ważne spotkanie, uznaję taki ubiór za jak najbardziej stosowny. Do kompletu dobieram jeszcze elegancką muszkę w kolorze grafitu oraz ulubiony szalik, który zawsze, kiedy go noszę, jako tako przynosi mi szczęście. Zerkam w lustro - wszystko pasuje idealnie. Poprawiam fryzurę i wyjątkowo obficie pryskam się wodą kolońską ciesząc się w duchu, że Kai w porę powiedział mi o tym, że Nya ma uczulenie na perfumy. Gdybym tego nie wiedział, nasze spotkanie z pewnością byłoby totalną porażką - nawet, gdybym przez cały czas miał na sobie szczęśliwy szalik.

Kiedy kończę przygotowania, zostaje mi jeszcze sporo wolnego czasu, który postanawiam poświęcić na oglądanie w internecie poradników miłosnych. Wpisuję w wyszukiwarce kolejno "jak dobrze wypaść na randce" i "jak się całować", po czym próbuję całkowicie skupić się na wybranych filmikach. Być może to sprawi, że poczuję się pewniej, bo bardzo martwi mnie fakt, że z żadną z tych spraw nie miałem wcześniej styczności.

Mój seans trwa nieco dłużej, niż planowałem, a w dodatku przez ciągły stres zaczyna boleć mnie brzuch. W pośpiechu połykam tabletkę przeciwbólową i coś na uspokojenie. Wrzucam do kieszeni marynarki przygotowany wcześniej portfel, telefon oraz metalowe pudełko z wazeliną, po czym wychodzę z domu. Do lokalu nie jest daleko. Nie powinienem się spóźnić, o ile po drodze nie spotkają mnie żadne niespodzianki.

Mijam pierwsze skrzyżowanie i odruchowo przyspieszam kroku, kiedy widzę przejeżdżający ulicą radiowóz. To dziwne. Nigdy nie miałem konfliktu z prawem, ale zawsze widząc służby policyjne zaczynam się denerwować, zamiast czuć się bezpieczniej. Jednak tym razem moje złe przeczucia chyba okazują się być trafne, bo samochód zawraca z piskiem przy najbliższym wyjeździe i zatrzymuje się tuż obok mnie. Szyba opuszcza się, a ja widzę dwóch bacznie przyglądających mi się policjantów.

- Imię, nazwisko, imię ojca - mówi pierwszy. Stoję jak wryty.

- Coś się stało? - odzywam się niepewnie, ale nie otrzymuję odpowiedzi.

Mężczyzna ponownie pyta mnie o dane, więc chwilowo rezygnuję z dyskusji i podaję mu wszystkie potrzebne informacje. Ten powoli wpisuje je w niewielkie urządzenie, przypominające trochę stary model kalkulatora. Widziałem kiedyś coś podobnego w muzeum i myślę, że mogło działać z podobną szybkością.

Kiedy kończą wreszcie przesłuchanie i synchronizowanie moich danych osobowych z wyżej wspomnianym ustrojstwem, ponownie zabieram głos:

- Mogę wiedzieć dlaczego mnie spisujecie?

Jeden z policjantów spogląda na mnie kpiąco.

- Bo jesteś rudy - słyszę.

Patrzę z wyrzutem na autora tej uwagi. I pomyśleć, że o tym smutnym fakcie przypomina mi nawet policja.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Sep 30, 2019 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Niepowodzenia Jaya WalkeraStories to obsess over. Discover now