Jestem Bella. Mam 17 lat i piękne życie. Mieszkam w Londynie. Mam kochających rodziców, starszego brata-Lukasa i młodszą siostrę Vanessę. Pieniędzy nam nie brakuje, to znaczy nie jestem jakoś bardzo bogata, ale starcza nam na wszystko.
Chodzę do drugiej klasy liceum, mam tam wielu przyjaciół, lecz Rose to moja najlepsza przyjaciółka. Różnimy się od siebie całkowicie. Nie tylko wyglądem, ale też zainteresowaniami. Ona jest szczupłą blondynką z włosami do łopatek. Dla mnie to najpiękniejsza dziewczyna w szkole. Z resztą chłopcy też tak myślą, bo nie jednemu złamała serce.
Niektórzy zbyt pochopnie ją oceniają. Myślą, że jest łatwa. Chyba tylko przez jej kolor włosów, LUDZIE SKOŃCZCIE Z TYMI GŁUPIMI STEREOTYPAMI! To jest świetna dziewczyna, ze złotym serduchem i każdy, kto ją bliżej pozna powie dokładnie to samo.
Ja natomiast jestem brunetką z włosami do pasa, też szczupłą, ale nasze rysy twarzy zupełnie się różnią. Sądzę,że nie dorastam jej do pięt. Oczywiście nie mówię, że nikt mnie nigdy nie chciał, bo miałam wielu zalotników, lecz jednak z żadnym nie stworzyłam długotrwałego związku. Nie wiem, może mam zbyt duże wymagania. No cóż, pewnie tak jest, ale jakoś mi nie przeszkadza brak drugiej połówki. Teraz skupiam się włącznie na nauce oraz spędzaniu czasu z przyjaciółmi.
Nie szukam chwilowych miłości, dla mnie nie mają one sensu. Kiedyś byłam inna, czułam pragnienie bycia z kimś, takiego bezpieczeństwa. Sądziłam, że ludzi, którzy nie są zakochani po prostu nikt nie chce. Wiecie byłam młoda, głupia. W tej chwili też jestem młoda, ale już trochę bardziej doświadczona i myślę, że dojrzała. Wiem, wiem mam dopiero 17 lat, pewnie inni powiedzą :,, co ty wiesz o życiu?", ,,nie masz żadnego doświadczenia!" itp. Ale szczerze? Mało mnie to obchodzi. Nie będę się zmieniać, bo ktoś tak chce. Nie, ja taka nie jestem. Staram się nie oceniać ludzi, bo nie chcę żeby oni mnie oceniali. Nie ocenia się książki po okładce...Coś o tym wiem.
Jeśli chodzi o zainteresowania to Rose kocha modę. Wiecie ubrania, make up, fryzury. Ona naprawdę się na tym zna. Przed każdą imprezą to ona szykuje dla nas ubrania, maluje i czesze. I zawsze wyglądamy świetnie. Lubi też tańczyć, co ja gadam, ona to ubóstwia. Od chyba 5 lat chodzi na lekcje. Kilka razy byłam z nią i mogę stwierdzić, że to jest jej prawdziwa pasja. Czy ta dziewczyna nie ma żadnych wad?! Ja też lubię modę, znam się na trendach, lecz jeśli mam porównać siebie i Rose to... Ja wolę sport, gram w klubie siatkarskim. Lubię też śpiewać. Nie sądzę, żebym była jakaś wyjątkowo utalentowana, ale wiele osób mnie komplementuje. Śpiew to taka odskocznia od codzienności, od problemów. Uspokaja mnie, wiecie jak to jest. Każdy ma coś takiego...
A więc to jestem ja, moje życie. Mam nadzieję, ze zawsze będzie takie udane.
Hej wszystkim! To nasze pierwsze opowiadanie. Mamy nadzieję, że się spodoba. To tylko początek, więc nie zrażajcie się. Czytajcie dalej, a powinno się spodobać. I nie zapominajcie zostawić coś po sobie. To będzie bardzo zachęcające do dalszego pisania <3
YOU ARE READING
Wiara w miłość
Teen Fiction-Umm jest Rose?-zapytałam i starałam się nie patrzeć na jego umięśniony brzuch. Chciałabym go dotknąć. O Boże, o czym ja w ogóle myślę?! -Jest- mówi i uśmiecha się złośliwie, wie, że się na niego gapię. -Więc zawołaj ją łaskawie- odpowiadam mu...
