To zwierzę nie było tak łatwo upolować ale z karabinem snajperskim nie miało szans, wystarczył jeden strzał. Piła do kości wystarczyła aby przekroić czaszkę i wyciągnąć mózk. Owy kucharz starał się nie naruszyć zwierzyny aby potem zrobić z niego trofeum. Po głowie przeszedł do obróbki korpusu, następnie kończyny górne i dolne , ścięgna ciężko się kroji. Kucharz był wrażliwy i wyjątkowo wyczulony pod względem artystycznym. Ręce zwierza związał wokół szkieletu harfy zbudowanego z kości. Ostatnia część była ostra i na nią wbił głowę a jako struny posłużyły elastyczne tętnice. Usiadł na fotelu i zaczął jeść pierśi zwierzęcia. Spojrzał na harfe na której wisiało ciało jego żony xdddddddddddd.
