Prolog

1.8K 104 37
                                        

Prosta, rozgrzana do czerwoności droga, dookoła jaskrawozielony las składający się z przeróżnej fauny i flory.

Normalny las, normalna droga, spokój i cisza. 

W oddali pojawiło się  ciemnoczerwone audi, pięknie połyskujące pod wpływem światła słonecznego padającego centralnie na pojazd. 

Jechało one z dużą prędkością. 
Kobieta prowadząca samochód zdawała się być przerażoną, było widać to w jej pięknych, jasnoszarych oczach, ten strach, cierpienie...

Nagle na horyzoncie pojawiło się kolejne auto, te jednak było nadzwyczaj tajemnicze, jejgo karoserie pokrywał czarny, błyszczący lakier,  okna wyglądały jak czarna dziura, niemożliwe było cokolwiek dojrzeć z zewnątrz jedynie odbicie samego siebie oraz tego co otaczało pojazd.

Brunetka w swoim Audi, momentalnie przyspieszyła, co chwilę spoglądała w lusterko, w którym idealnie mogła zobaczyć jadącego za nią Mercedesa. Jej skóra momentalnie pobladła, z jasnej karnacji zrobiła się istna biel, wyglądała co najmniej jak trup.

 Teraz to widać, że te uczucie strachu nie było znikome. Była goniona...

Oba samochody jechały z niedopuszczalnie, dużą prędkością.

Nagle kierowca Mercedesa zwolnił. Zdawało się, że odpuścił gonitwie za przerażoną kobietą. Szokowana brunetka z niedowierzaniem spoglądała na lusterko, w którym widziała niemalże zatrzymującego się Mercedesa, nie rozumiała co się właśnie dzieje.

Chciała tylko być bezpieczna, wrócić do domu, do swojej córki.

Jej lewa stopa zaczęła powoli opuszczać się na hamulec.

Lecz było już za późno aby chociażby zwolnić...przed nią znajdował się potężnie, ostry zakręt. Niestety prędkość, z którą jechała była zbyt wielka, nie było to realnie możliwe aby wykręcić. Samochód wypadł z asfaltowej ścieżki prosto w gęsty las.
Słychać było tylko niewyobrażalnie głośny huk, rozbijającego się ciemnoczerwonego samochodu o potężny konar dębu.
Z tej niegdyś przepięknej maszyny nie zostało praktycznie nic. Podczas uderzenia posypało się wiele iskier, doszło do spięcia. Samochód stanął w płomieniach.

Kobieta ledwo przytomna starała się uwolnić z metalowej pułapki. Lecz nie miała tyle sił aby wyważyć zblokowane drzwi.

Nagle za płonącego auta wyłonił się mężczyzna, który kilka sekund temu wyszedł z czarnego mercedesa.
Jego strój nie różnił się niczym od samochodu, którym gonił kobietę, wszędzie czerń. Twarz jego zdobiły równie ciemne okulary jak szyby w jego samochodzie, przez nie także nie dało się nic dojrzeć.

Brunetka z przerażeniem patrzyła wprost w okulary, za którymi prawdopodobnie znajdowały się oczy mężczyzny.

-No i po co ci to było?-nagle odezwał się do brunetki, ta jednak milczała-Było nas nie zdradzać szmato-dodał srogo patrząc na przerażoną, walczącą o swoje życie kobietę.
Brunetka nawet na chwilę nie spuściła wzroku z mężczyzny. Nagle napluła prosto na twarz czarnoskórego, jej ślina wraz ze znaczną ilością krwi, spływała powoli po policzku mężczyzny.
-Pierdol się -uśmiechnęła się szyderczo.
-Ty kurwo, zobaczysz!-krzyknął, ścierając mokrą plamę z twarzy-ty się nam już nie przydasz, ale może twoja pierdolona córka już tak-uśmiechnął się szyderczo oddalając się powolnym krokiem w stronę stojącego nieopodal mercedesa.
-Zostawcie ją!-krzyknęła, przerażona brunetka, próbując przy tym wyważyć drzwi.
-Adios kochana- spojrzał na kobietę, sięgając prawą dłonią do kieszeni marynarki.

Szybkim ruchem wyjął mały pistolet, którym bez chwili zawahania wymierzył w stronę samochodu kobiety i oddał strzał.

Brunetka oddała ostatnie spojrzenie w stronę mężczyzny, a potem zniknęła za ogromną ścianą ognia. Audi wybuchło tworząc potworny hałas, który spłoszył zwierzynę znajdująca się nieopodal, las zajął się ogniem...

Mężczyzna wsiadł spokojnie do swojego mercedesa, cały czas na jego twarzy malował się szyderczy uśmiech.
Odjechał...pozostawiając palące się ciało młodej kobiety wraz z lasem...

------------------------------------------------------
Witam
Trochę mnie tutaj nie było, a wręcz bardzo długo
Jak widać dużo się zmieniło, zaczynam od początku, nowe pomysły i nie tylko
Jak zawsze proszę was jeśli widzicie jakiś błąd, piszcie śmiało
Do usłyszenia za jakiś czas

PS. Nie zapomnijcie zostawić gwiazdki i komentarza 😁

Second ShieldStories to obsess over. Discover now