1

371 33 18
                                        

- Nozaki, masz juz kogoś, kto będzie robił betę zamiast [imię]?-spytał czerwonowłosy, podczas gdy drugi chłopak z pomieszczenia szkicował dalsze części swojej mangi.
-Nie jeszcze nie... Mówiłem, żeby zrezygnowała z klubu koszykarskiego bo tak to się skończy...
-Przecież wiesz, że to nie przez to.- chłopak naburmuszył polik zawiedziony z postawy kompana- Nie każ mi tego opowiadać już setny raz. Wiesz, że mnie to też w jakiś sposób boli... Bo to ja powinienem być jej księciem i wybawcą~!- powiedział wyniośle i z teatralną pozą. Po chwili, jednak stopniowo minka mu rzedła, a na jego poliki występowały co raz to większe rumieńce. W momencie gdy cała jego twarz była już czerwona, w przyciemnionym pokoju rozbłysł flesz, a chłopak przestał się czerwienić- Nozaki! Jak mogłeś?!- drugi w pokoju nie odpowiedział nic, tylko wstukał krótki tekst "To Mikoshiba kiedy o tobie mówi" i wiadomość powędrowała do [Imię].
-Wysłane.- skwitował krótko, na co czerwonooki zrobił oczy jak pięć złoty, miał się odgryźć, ale odpuścił. Zrezygnowany kontynuował rysowanie kwiatów w mandze przyjaciela.

Rękę masz nadal w bandażu. Po kłótni z ojcem wyprowadziłaś się natychmiast. A w sumie to zostałaś do tego zmuszona. Mikorin miał już wykupioną kawalerkę by wyprowadzić się od rodziców, ten jednak po usłyszeniu krzyków z sąsiedniego domu, przerwał pakowanie i przybiegł do ciebie by zatrzymać twojego ojca. Nie wiesz nawet dokładnie, o co poszło. Może o to, że zabrakło mu alkoholu, ale zdążył skrócić tylko jeden twój palec. A chciał zrobić dużo więcej. Tamtego dnia Mikoshiba mimo strachu i swojej małej krzepy powalił twego tatę jednym uderzeniem ( a to, że to była patelnia pomińmy). Zachował się racjonalnie i zadzwonił po policje i karetkę. Cała zapłakana wtuliłaś się w niego przytulając swoją uszkodzoną prawą dłoń do piersi. Zarówno twój, jak i jego mundurek powędrowały na szmaty z powodu zakrwawienia, które nijak nie chciało zejść. Wczorajszego wieczora zapukał do drzwi, zostawił paczkę z nowym mundurkiem, po czym uciekł, by nie patrzeć na twoją ranną rękę. Pierwszy raz od dłuższego czasu nie chce nawet na ciebie patrzeć. Nie umie przeprosić, że nie było go wcześniej, że nie...
-Pipi! Pipi! Pipi!- twoje rozmyślania przerwał telefon, a konkretniej SMS. Sprawdziłaś jego zawartość, to Nozaki wysłał ci zdjęcie czerwonego słodkiego pomidorka- wstydziocha, który wtedy cię wybawił, bez większego namysłu ustawiłaś to zdjęcie na kontaktowe chłopaka. Nim zauważyłaś, na twarzy gościł ci szeroki uśmiech, gdyż jego zawstydzenie znaczyło, że on jedynie się boi, nic więcej. Podniosłaś prawą rękę do góry by obejrzeć bandaż. Twój środkowy palec był skrócony o średnio trzy centymetry, co utrudniało ci wiele czynności, jak pisanie, rysowanie, czy betę.
-I tak będę musiała tam wrócić po resztę rzeczy...- sapnęłaś obrażona na los, że tak cię potraktował i wtuliłaś się w kapturo-pandę. Połowa rzeczy w tym miejscu to są to już rzeczy Mikoshiby, ty masz jedną skromną walizkę tego, co spakował właściwy właściciel lokalu. Czyli trochę bielizny, około 5 bluzek i par spodni, pidżamę i twoje ukochane Kigurumi Pandy, w którym kochałaś się relaksować. Nie patyczkował się z szukaniem kosmetyków, tylko polazł do sklepu i kupił ci zupełnie nowe kosmetyki. Co prawda brakowało odżywki do włosów, ale przy tym, że kupił nawet krem nawilżający to nic takiego. Twe rozmyślania przerwał natarczywy dzwonek do drzwi.
Wstałaś ospale i powędrowałaś do drzwi, otworzyłaś je a do środka wparowała zdyszana osoba, która od razu zamknęła drzwi na wszystkie trzy spusty.
-Mikoshiba, nawet nie wiesz jak się cieszę, że cię- w tym momencie osobnik spojrzał na ciebie po raz pierwszy- E?- zrobiła oczy jak pięć złotych i lekko rozciapiła buzie ( dopisek autorki- mina mniej więcej taka- °^°?).

~*~
SPESZYL NA 50 OBSERWATORÓW TO NOWA KSIĄŻKA! POSTARALIŚCIE SIĘ DZIĘKUJĘ <3



Ta da! Pierwszy rozdział już jest! Cieszycie się? Przyjemnie się to pisze w szkole, serio. No to po prosze o oceny i komentarze xD

MikoshibaxReader [Gekkan shoujo Nozaki-kun]Stories to obsess over. Discover now