-Tato! Na górze został jeszcze jeden duży karton z moimi ubraniami!- zawołała Tatiana. Wysportowana, niebieskooka blondynka, ubrana w wygodny dres sportowy stała w korytarzu- Proszę, przynieś mi to!
-Już idę, czy jesteś pewna, że to wszystko?- zapytał ojciec Tatiany.
-Tak, to wszystko. Nadal nie wierzę, że przeprowadzam się z dala od was. Boję się, że nie dam rady- zamartwiała się dziewczyna.
-Córeczko! Nawet tak nie mów. Nie wolno Ci się poddawać. Musisz zawalczyć do końca, tak jak w sporcie. Ale jeżeli poczujesz, że nie dajesz rady, to wróć, ale pamiętaj, że z takim nastawieniem na samym początku na pewno szybko zwątpisz i stracisz zapał. A pamiętaj dlaczego tam jedziesz. Po to, by spełniać marzenia. Mimo przeszkód. Mimo wszystko- odparł ojciec.
-Dziękuję Ci tato! Jesteś kochany- powiedziała Tatiana i przytuliła ojca.
W tym momencie w korytarzu zjawiła się mama Tatiany
-A co Wy się tutaj tak obijacie? Jak tak dalej pójdzie, to nigdy tego wszystkiego stąd nie wyniesiemy!- stwierdziła kobieta.
-Mamo, spokojnie, mamy czas. Wszystko mamy pod kontrolą. Nie denerwuj się- powiedziała że spokojem dziewczyna.
-Wiem, przepraszam Was, ale okropnie do denerwuje, ogarnia mnie smutek, że się wyprowadzasz, w końcu jesteś naszym jedynym dzieckiem... zresztą jeszcze tak daleko... Warszawa znajduje się ponad 300 kilometrów od naszego miasta. To bardzo dużo- stwierdziła mama Tatiany.
-Ależ mamo, na pewno nie macie sie o co martwić. W końcu moim celem jest gra w piłkę ręczną i na tym się skupię. Obiecuję, nie będę szaleć w żadnych klubach nocnych ani na imprezach. A do domu będę często przyjeżdżać. Mam nadzieję, że wy też będziecie mnie odwiedzać- Tatiana uspokoiła swoją mamę.
-Zresztą kochanie, w Warszawie mieszka twoja siostra, Magda. W razie czego będzie naszym detektywem- zażartował ojciec.
-No wiem... Ale i tak się obawiam. Obiecaj córeczko, że będziesz do nas dzwonić, dobrze?- powiedziała kobieta.
-Tak mamo, nie martw się. Będzie dobrze. Obiecuję.
Wtedy rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. To był chłopak Tatiany, Marcin z którym dziewczyna ma zamieszkać w Warszawie. Przystojny, wysoki brunet jest starszy od Tani o trzy lata.
-Dzień dobry państwu. Witaj kochanie. Jesteś gotowa?- zapytał Marcin.
-Tak, został jeszcze ten karton z moimi ubraniami. Zmieści się w twoim aucie?
-Raczej tak. A reszta rzeczy jest w Pana samochodzie?- chłopak zwrócił się do ojca Tatiany, który wraz z nimi uda się do Warszawy, by pomóc w przeprowadzce.
Tak, wszystko jest u mnie, a meble i inne większe rzeczy przewiezie mój kolega w dużym dostawczaku- wyjaśnił ojciec dziewczyny.
-To w takim razie chyba będziemy już wyjeżdżać... mamo, obiecuję, że będę przyjeżdżać kiedy tylko będę miała czas. Wszystko będzie dobrze, poradzę sobie. W końcu jadę z Marcinem. Kocham Cię bardzo- powiedziała Tatiana.
Ja... też Cię kocham- powiedziała przez łzy mama dziewczyny- pamiętaj, uważaj tam na siebie. Marcin, mam nadzieję, że zajmiesz się nią jak najlepiej. Trzymajcie się i pamiętajcie, że zawsze możecie tu przyjechać w trudnych chwilach.
-Wiemy, obiecuję, że wszystko będzie dobrze- wtrącił Marcin- do widzenia!
-Pa, mamo!
-Pa, jedźcie bezpiecznie!
Wszyscy wsiedli do samochodów. Marcin i Tatiana do czerwonego, starego Fiata, a ojciec dziewczyny do grafitowego, dużego auta firmy Renault. Nie wiedzieli, że po drodze spotkają ich niemiłe wydarzenia...
YOU ARE READING
Pomimo Przeszkód
Short StoryHistoria dwudziestoletniej Tatiany, która przeprowadza się z rodzinnej miejscowości do Warszawy, aby rozwijać swoją karierę szczypiornistki. Podczas wyjazdu na mistrzostwa do Iranu poznaje chłopaka, swojego rówiesnika, który również uprawia piłkę rę...
