Siedziałam na parapecie w pokoju,trzymając telefon w ręce.
Leciutki wiaterek rozwiewal moje długie brąz włosy,a moja koszulka z piżamy falowała.
Bardzo lubiłam patrzeć na wychodzące słońce,było w nim coś czego nigdy nie zauważałam w południe. Siedziałam tak już od ponad godziny,była równo 4 nad ranem. Nagle zawibrował telefon,wzięłam go do ręki i odczytałam wiadomość od nieznanego mi numeru.

Nieznany;Tak ślicznie wyglądasz gdy patrzysz na wychodzące słońce

Mimo że nie znałam numeru na mojej twarzy pokazał się leciutki uśmiech. Po chwili przyszła kolejna wiadomość.

Nieznany;Powinnaś uśmiechać się częściej :) naprawdę Ci z nim do twarzy.

Rozglądałam się chwilę po mojej ulicy z nadzieją że postrzege kogoś lecz było cicho i pusto jak zawsze.
Mieszkałam w bardzo zaciszonym miejscu na którym znajdowały się same domki jednorodzinne.

Postanowiłam że odpisze.

Ja;Zdecydowanie się z Tobą nie zgodzę :)

Ten ktoś naprawdę szybko odpisywał,więc nie musiałam zbytnio długo czekać na odpowiedź.

Nieznany;Oj chyba nigdy się nie zmienisz :*

Ja;Cóż tak już bywa,niektórzy się nie zmieniają :)

Nieznany;Ja cię odmienie myszko :*

Ja;Nie wiem kim jesteś,ani gdzie się ukrywasz że cię jeszcze nie zauważyłam ale wiedz jedno,nie należę do dziewczyn które można w łatwy sposób zdobyć :)

Nieznany;Nathalie...

Ja;Tak mam na imię,a ty masz na imię...?

Nieznany;Nathan

Ja;Nathan? Nie kojarzę ;/

Zmieniono nazwę na : Nathan

Nathan;Może to dlatego że nie miałaś okazji mnie poznać :)

Długo myślałam kim jest cały Nathan,ile ma lat,skąd jest i w ogóle skąd ma mój numer.
Byłam już dość zmęczona,dlatego zsunęłam się z parapetu i uciekłam do łóżka.

Nathan;Myszko,gdzie uciekłaś? :( Nathanek będzie smutny..

Ja;To niech Nathanek się nie smuci i idzie spać bo najwyższa pora.

Chłopak o dziwo nie odpisał mi już na tą wiadomość. Miałam nadzieję że poszedł spać lecz to był dopiero początek tego co zaraz miało się wydarzy

Chłopak z SąsiedztwaStories to obsess over. Discover now