Mówią na mnie Freak, ale na imię mam Florence. Dlaczego tak na mnie mówią? Bo urodziłam się w rodzinie czarownic, a ja straciłam całą moją moc 2 lata temu, a dokładniej 2 grudnia 2016. Ktoś pewnie chciałby wiedzieć dlaczego ją straciłam. Ale po co grzebać w przeszłości, skoro mogę naprawić swoje błędy i w ciągu roku odzyskać to co straciłam!
Odkąd sabat zdecydował się odebrać mi moc, rodzice i brat uważają mnie za najgorszą, bo przecież jestem najgorsza! Jak można w wieku 13 lat stracić moc? No jednak można... Według nich to jest niemożliwe, jakby sami nigdy nie byli młodzi i nie popełniali błędów. Kiedyś miałam ich za najlepszych ludzi na świecie. Gdy matka powiedziała mi, że jestem nikim i tylko ośmieszam rodzinę. Tak wtedy właśnie zaczęłam jeszcze bardziej pokazywać im że mają racje, a ja zmieniłam zdanie o nich wszystkich. O rodzicach. O Bracie. O babci. O kuzynach. O ciotkach.
Raz jak wracałam z cmentarza spotkałam Bellatrix, jak łatwo się domyśleć jest tą "złą". Właśnie wtedy powiedziała mi, że mogę wskrzesić mojego ukochanego dziadka! Czy coś chciała w zamian? Nie. Po prostu powiedziała, że ja jej kiedyś pomogę. Tyle to był jedyny haczyk tej farsy. Ja jej kiedyś pomogę, a ona powie mi jak przywrócić jedyną osobę, która mnie kochała i nigdy nie uważała, że jestem tą złą! Dziadek Frank zawsze mnie bronił przed wszystkimi, nigdy nie powiedział o mnie złego słowa. Gdy mówił, że mnie kocha to mu wierzyłam, tylko jemu.
Przez wiele dni, tygodni, miesięcy ćwiczyłam zaklęcie z Bellą, by być gotową na 1 grudnia. Za każdym razem ćwiczyłam na zwierzętach, to nie było to samo co wskrzeszenie człowieka, ale dawało dobre efekty. Zawsze dawałam radę, nie męczyłam się i po chwili byłam gotowa na kolejną i jeszcze kolejną magię.
Siedziałam na Bonaventure Cemetery przy grobie dziadka i czekałam aż kobieta się pojawi. Po 20 minutach się pojawiła, jej uśmiech mógł przerażać, ale ja już się do niego przyzwyczaiłam i można powiedzieć, że nawet mi się podobał i będąc sama łapałam się na tym, że próbuje zrobić tą samą minę, co kobieta.
-Witam Florence. Jesteś gotowa?-spytała podchodząc do mnie, a ja tylko kiwnęłam i zaczęłam się brać do wykopywania ciała. Przebiłam się przez 3 metry ziemi i w końcu znalazłam co chciałam. Trumnę, w której został pochowany.
-Dobrze. Widzę, że jesteś gotowa to zaczynamy-powiedziała i zaczęła układać swoje świeczki wokół drewnianej skrzyni. Na skrzyni namalowała kilka symboli-Jak tylko wybije 12 zaczynasz. Dużo trenowałaś, jesteś w stanie to zrobić, ale musisz być w pełni skupiona, pamiętaj, aby nie dać się złapać. Magiczna sieć wcale nie jest taka słaba, jak może ci się wydawać, jak kotwica wyczuje, że coś się tu dzieje masz 5 minut.
-Skąd będę wiedziała, że wie?
-Uwierz mi skarbie, że będziesz wiedzieć-zaśmiała się, a chwilę później rozdzwoniły się dzwony mówiąc, że jest północ, a ja zaczęłam swoje czary-mary.
YOU ARE READING
Chcę być dorosła
FantasyCześć mam 15 lat i chcę w końcu być dorosła! Dlaczego? Bo wtedy moja moc wróci do mnie. Każdy mi mówi, że mam się cieszyć moim nastoletnim wiekiem i zapomnieć o całej magii, która kiedyś we mnie była, ale przez jeden błąd mi ją zabrali.
