~ 1 ~

100 11 1
                                        

Gdy została mi wręczona karta hotelowa, od razu udałem się w stronę swojego pokoju. Jadąc windą zauważyłem kamerkę w górnym rogu. Tradycyjnie zrobiłem do niej głupią minę. Przypomniałem sobie, jak to kilka lat temu fani zdobyli nagrania z hotelowego monitoringu, gdy biegałem z chłopakami w samej bieliźnie po korytarzu. Uśmiechnąłem się pod nosem.

Wysiadłem na 4 piętrze. Szedłem mijając kolejne pokoje.

-402, 404, 406... 408. To tu.

Przyłożyłem kartę do czytnika i otworzyłem drzwi. Torbę rzuciłem w kąt pomieszczenia i położyłem się na łóżku. Wciągnąłem zapach hotelowej pościeli.

-Wyprane w Perwollu. - Stwierdziłem i przymknąłem oczy.

Po kilku minutach wyciągnąłem swój iPhone i wszedłem na Twittera. Zmarszczyłem brwi. Oto kilka tweetów, które wpadły mi w oczy:

Niall is so selfish. All he adds to favs is about him.

Okay, so Niall admirers himself, that is the reason why he hasn't got a girlfriend cri xD

Wiem, że większość tych tweetów jest w żarcie, ale jest też sporo osób, które biorą wszystko na serio. Kolejny raz. Nie chciałem uchodzić za samoluba, lecz postanowiłem na razie o tym nie myśleć. Wziąłem prysznic i poszedłem spać.

⌛⏳

Nazajutrz, w studiu Liam nagrywał swoją solówkę. W tym czasie ja postanowiłem odpłynąć myślami.

Skoro wystarczyło dodać do ulubionych kilka pochlebnych o sobie tweetów, by było to komentowane, w niektórych przypadkach nawet jako egoizm, to co będzie potem? Gazety zaczną o tym pisać, a tego bym nie chciał, bo to nieprawda. Nie jestem samolubny. Jednak lubię dawać gwiazdki tweetom, które mi się podobają. Wiem, że to sprawia radość ludziom, którzy je pisali. Dawałbym nawet rt, ale wtedy miałbym do czynienia z managmentem, na co nie mam zbytniej ochoty.

-O czym myślisz Niall? - Z rozmyślań wyrwał mnie głos Louisa. -Wszystko ok?

-Tak, właśnie myślałem o tym, że jestem fajny.- Przyjaciel prychnął.

-Chodź Niall.- Powiedział wstając z kanapy, na której siedzieliśmy.

-Gdzie?- Zapytałem nie bardzo chcąc opuszczać swoje miejsce.

-Do automatu, kupię ci ciastka, czy coś.- Lou popatrzył się dyskretnie w stronę jednego z managerów. Wygląda na to, że szykuje się poważna rozmowa.

-Mogą być Oreo. - Wstałem i ruszyłem w stronę drzwi z uśmiechem na twarzy. Typowy Niall, nic podejrzanego.

-Co jest Niall? -Spytał Louis, gdy upewniliśmy się, że nikt nas nie podsłuchuje. Poczułem się lekko zmieszany tym pytaniem. - Coś cię trapi od rana. Cały czas siedzisz zamyślony, nie swój. O co chodzi?

-Ughh... Aż tak to widać? - Zapytałem otwierając paczkę Oreo, które kupił przyjaciel po drodze w automacie.

-Nie, ale znam cię Niall. Widzę, gdy coś nie gra.

-Więc... hmm...  - Wiedziałem, że miał rację. W zespole znamy się, jak rodzina, czasami nawet lepiej. Wiem, że mogę powiedzieć przyjacielowi wszystko. Louis był chyba ostatnią osobą, która mogłaby wygadać się z jakiegokolwiek sekretu. Nie wiedziałem jednak, jak zacząć. - Wiem, że nie powinienem się przejmować, więc tego nie robię, ale jednak czuję się nieswojo... - Podniosłem wzrok na chłopaka, który patrzył na mnie uważnie swoimi niebieskimi oczami. - Chcesz jedno Oreo? - Spytałem z uprzejmości, oraz by zmienić na chwilę temat. Dałoby mi to więcej czasu na przemyślenie co mam powiedzieć. Mimo wszystko miałem jednak nadzieję, że odpowie "nie", bo naprawdę lubiłem te słodycze.

- Niall, nie chcę, żebyś mnie znienawidził przez to ciastko, więc go nie wezmę. Kontynuuj.

-Ok, No, więc... Gdzie ja skończyłem? Ah. Bo ludzie zaczynają powoli pisać, że jestem samolubny itp. Wygląda na to, że to przez te tweety które dodaję do ulubionych.

-Zawsze będą się wszystkiego czepiać, Niall. - Westchnął.

-Wiem, ale myślę nad rozwiązaniem... Bo chciałbym normalnie korzystać z Twittera, ale z drugiej strony nie chcę, by każdy mój ruch był kontrolowany.

-Hmmm... Będzie ciężko. Kilku fanów mamy.

-Wiem, Sosy są straszne. - Zaśmialiśmy się.

-Ej, a co ty na to żeby założyć sobie drugiego Twittera? - Zaproponował z entuzjazmem i klasnął.

-Ehh... Nie wiem, co management na to powie. - Skrzywiłem się. - Mam już prywatnego Instagrama. Będzie trudno ich przekonać do kolejnej prywatnej strony. Za dużo prywatyzacji.

-Taa... "Za dużo prywatyzacji" - Wywrócił oczami.- Wiesz co? Tak miedzy nami to management nie musi wiedzieć wszystkiego. - Ściszył głos i nachylił się w moją stronę. Mimo, że nikt i tak nie mógł nas usłyszeć. Staliśmy przecież w jakimś schowku na miotły.

-Myślisz, że nie skapną się, że mam dwa konta? - Odpowiedziałem również szeptem. Sceptycznie.

-Jeżeli zrobisz jak Harry to zorientują się. Musisz mieć dwa telefony: prywatny i służbowy. Podasz im numer tego prywatnego, powiesz, że to dla bliskich i przyjaciół. Nie będą się czepiać. Liam też tak zrobił.

-Wiedziałem, że coś kombinuje. - Pokręciłem głową. - Zawsze dowiaduję się wszystkiego ostatni.

-Ej! Management jeszcze nie wie. - Mrugnął do mnie i ruszył z powrotem w stronę studia.

Szliśmy w ciszy. Poważnie zastanawiałem się nad "propozycją" Lou.

__________
(758 słów)
Moje pierwsze ff o Niallu i 1D! Wiem, że wstęp jest dość nudny, ale będzie ciekawiej! (^_-)

Zachęcam do komentowania i głosowania.

Tenerife Sea ll N.H. llBağımlısı olacağınız hikayeler. Şimdi keşfedin