✨ROZDZIAŁ 1✨

5K 219 14
                                        

Jak zwykle wstałam, ubrałam się i próbowałam uniknąć rozmowy z mamą. Nie mam z nią najlepszych kontaktów, ponieważ ostatnio się zmieniłam, a ona nie może nade mną zapanować.
Sama nie mogę z resztą tego zrobić. Raz rozklejam się jak mała dziewczynka, a raz mam ochotę wszystkich w kółko pozabijać. Pewnie ma to związek ze śmiercią taty, którego tak bardzo kochałam. Umarł 2 lata temu... Tak bardzo za nim tęsknie. Następnie zjadłam śniadanie, ubrałam moje białe superstary i wyszłam z domu. Droga do szkoły zajęła mi tylko chwilę, więc byłam jeszcze przed czasem. Poszłam do szatni zostawić kurtkę i ruszyłam w stronę szafek by wziąć książki potrzebne mi do lekcji. W Port Talbot nie mam dużo znajomych. Trzymam się tylko z jedną dziewczyną, która podobnie jak ja jest tak zwaną „Bad girl". Ma na imię Kendall i chodzi ze mną do 3 klasy gimnazjum. Jest w miarę miła. Nagle poczułam jak ktoś na mnie wpada.
-Przepraszam-powiedział jakiś chłopak, przeleciał(?) mnie wzrokiem i odszedł.
Był nawet przystojny. Dobra, dobra Chloe o czym ty myślisz. Po wzięciu książek udałam się pod salę. Usiadłam na ławce i zaczęłam słuchać muzyki na moim iPhonie 6s. Nie robiłam tego długo, ponieważ jak zwykle ktoś mi przeszkodził.
-Chloe, Chloe- krzyczała Kendall.
-O co znów chodzi?- spytałam.
-Dzisiaj wieczorem jest impreza w tym klubie na WallStreet- odprała cały czas podjarana tą informacją.
-I co w związku z tym?-zapytałam po raz kolejny.
-No przecież musimy na nią iść-powiedziała na jednym wdechu.
-Chcesz to idź ja się muszę jeszcze zastanowić-odparłam.
W dalszej rozmowie przerwał nam dzwonek na lekcję. Weszłyśmy do klasy i usiadłam w ławce razem z moją " przyjaciółką". Reszta lekcji minęła spokojnie i nawet szybko. Postanowiłam pójść na tą imprezę. Raz się żyję. Wyszłam ze szkoły i udałam się w stronę domu. Powiesiłam kurtkę i poszłam na górę do mojego pokoju. Na szczęście mama była jeszcze w pracy, bo ma nocną zmianę. Otworzyłam szafę i wybrałam outfit na dzisiejszą zabawę. Postawiłam na czarną ciasną sukienkę, skórzaną ramoneskę i szpilki. Ubrania były w moim stylu nie licząc tych butów. Napisałam jeszcze sms'a do Kendall by potwierdzić moje przyjście i poprosiłam ją by przyszła po mnie. Następnie poszłam do łazienki wzięłam lokówkę i zrobiłam lekkie fale na moich brązowych włosach. Nałożyłam trochę fluidu zakrywając moje niedoskonałości, a oczy podkreśliłam eyelinerem. Do wyjścia miałam jeszcze trochę czasu , więc wzięłam telefon i poprzeglądałam media społecznościowe. Czas bardzo szybko minął. Po krótkiej chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Natychmiast pobiegłam je otworzyć. W progu ujrzałam piękną blondynkę w dosyć kusej czerwonej sukience. Byłam zdziwiona naszym dzisiejszym ubiorem, chyba po raz pierwszy tak dziwkowato (?) wyglądałam.
-Hej, ślicznie wyglądasz - powiedziałam z uśmiechem na twarzy, który pojawiał się dość rzadko.
-Ty też niczego sobie-zaśmiała się.
-Idziemy?-spytałam.
Było to pytanie retoryczne, więc nie oczekiwałam odpowiedzi. Ubrałam buty,na plecy zarzuciłam kurtkę, wzięłam klucze, zamknęłam dom i wyszłam. Klub był blisko, dlatego nie miałyśmy długiej drogi do przebycia. Przed wejściem stał ochroniarz.
-Proszę pokazać dowodziki-powiedział chamsko.
Wyjęłam razem z Kendall dokumenty i pokazałyśmy je mężczyźnie. Po sprawdzeniu wieku wpuścił nas do środka, ponieważ impreza była od lat 16, które już mamy. Złapałam przyjaciółkę za rękę i pociągnęłam w stronę baru. Zamówiłyśmy sok pomarańczowy, bo byłyśmy bardzo spragnione. Nagle dosiadła się do nas dwójka chłopaków, namawiająca nas do wspólnego tańca, na który się zgodziłyśmy. Gdy byłyśmy już zmęczone poszyłyśmy usiąść na kanapie w kącie klubu. Po chwili usłyszałam dźwięk mojego telefonu. Na wyświetlaczu pojawiła się wiadomość od nieznanego numeru. Postanowiłam ją przeczytać...

BAD GIRL|BAM|Stories to obsess over. Discover now