-Meg!
Jak można? No ja się pytam, jak można drzeć się tak z samego rana?
Oczywiście moja mama jest zdolna do wszystkiego. Nawet do budzenia mnie o 8 rano w środku wakacji!
-Co?! -Odkrzykuje zrezygnowana bo cóż innego mi pozostało? Mogłabym oczywiście olać to lecz musiałabym się liczyć z kubkiem zimnej wody na mojej twarzy za około 5 minut.
-Kochanie wstań i zejdź proszę.
Co znowu?? Myślę i wkładam moje ukochane puchate kapcie podchodząc do szafy. Biorę byle jakie spodenki oraz bluzkę i idę do łazienki znajdujacej się w moim pokoju. Rozczesuje włosy i zwiazuje je gumką obmywam twarz zimną wodą dla rozbudzenia i wychodzę z łazienki. Schodzę niechętnie na dół szurając przy okazji cicho moimi papciami. Spod ramiączka mojej bokserki wystaje tatuaż który zrobiłam sobie rok temu w wakacje. Był to rękaw i przedstawiał on róże, pełno czarnych róż, a w środku jeden pączek czerwonej różyczki.
Wchodzę do jadalni z której dochodzą głosy i zatrzymuje się w progu. Na dwuosobowej kanapie stojącej do mnie tyłem dostrzegam obcą kobietę i mężczyznę a na fotelu obok młodego chłopaka w wieku około 17-18 lat. Odrazu oprzytomniałam. Był bardzo przystojny.
-Dzień dobry.- Przewitałam się uprzejmie zwracając na siebie tym samym uwagę, pochłoniętych rozmową, dorosłych.
-Dzień dobry skarbie. To są Państwo Smith a to jest ich syn Christopher. Proszę państwa to jest moja córka Megnolia.- Nienawidzę w tym momencie swojej mamy za użycie mojego pełnego imienia.
-Po prostu Meg. -Podałam dłoń małżeństwu z wymuszonym uśmiechem. No bo proszę was ludzie jak można się uśmiechać szczerze o 8 rano??
-Miło nam Cię poznać Meg.
Uśmiechnęła się przyjaźnie szatynka. Była bardzo szczupła ubrana w zwykłe jeansy i bokserkę. Jej oczy przykłuły moja uwagę. Były kompletnie szare. Jej mąż też uśmiechnął się ukazując delikatnie zęby. Miał rozbudowane mięśnie i góra 38 lat a jego małżonka 34. Dopiero teraz poczułam wzrok chłopaka na sobie. Spojrzałam na niego a on lustrował moje ciało z leciutko przechyloną głową w prawą stronę. Jego oczy były podobne do oczu jego matki lecz jego w tym momencie były prawie czarne. Nie wiedziałam czemu się tak przygląda. Nie jestem aż tak urodziwa, co najmniej ja tak uważam. Mam około 170 centymetrów wzrostu i bujne kształty tu i ówdzie oraz długie nogi. Oczywiście chłopcy w gimnazjum często mnie zaczepiali tekstami "ej cycata" czy coś w tym stylu, w okresie gimnazjalnym byłam mała i jeszcze grubsza często wyśmiewana i ogólnie nie bardzo lubiana, ale na szczęście już po tym okresie. Teraz mam prawie 17 lat i po wakacjach idę do 1 liceum.
-Meg, Państwo Smith przeprowadzili się wczoraj do domu na przeciwko. Christopher będzie chodził z tobą do szkoły- aha czyli musi być starszy. Tylko o ile?- mogłabyś oprowadzić go po mieście i poznać ze swoimi znajomymi- zaproponowała mama a ja przytaknęłam. Czemu by nie? Może okaże się być miły.
Dopiero kiedy zorientował się że O niego chodzi oderwałam wzrok odemnie i uśmiechnął się do mojej mamy. Miał na sobie jeansy i czarną koszulkę poprzez którą można było zobaczyć prześwity jego mięśni. Był dobrze zbudowany tak jak ojciec. Miał też rękawy tylko że na obu rękach.
-Może podasz mi swój numer a ja zadzwonię i się umówimy?
Z zamyślenia wyrwał mnie lekko rozbawiony głos chłopaka. Ups, zostałam przyłapana na gapieniu się na niego. Może jakoś to przeżyje.
Po tym całym koszmarze który przeszłam w gimnazjum zmieniłam się. Na początku 3 gimnazjum zmieniłam swoje zachowanie o 180° już prawie nic mnie nie ruszało ani nie peszyło. Urosłam co sprawiło że też trochę schudłam i wyglądałam zgrabniej. Zaczęłam też ćwiczyć kickboxing co sprawiło że nauczyłam się nieźle przywalić. Raz jedna dziewczyna gdy wracałam ze szkoły, niestety piechotą bo moja CBR'ka wylądowała u mechanika (tak mam hondę CBR 600rr), zaczęła krzyczeć za mną gdzie zgubiłam swoją koleżankę tłuszczyk a ja po całym dniu nękania nie wytrzymałam odwruciłam się i rzuciłam się na tą pustą lale. Co skutkowało moimi obitymi knykciami a jej złamanym nosem. Po tej akcji nikt się do mnie nie czepiał.
Dałam numer Chrisowi i pożegnałam się z państwem Smith, gdyż zgłodniałam i postanowiłam iść zjeść śniadanie.
Wzięłam miskę, płatki oraz mleko i usiadłam na wysokim krzesełku przy wysepce robiąc sobie śniadanie. Po zjedzeniu tego jakże pożywnego śniadania wstawiłam miskę do zmywarki i poszłam na górę do pokoju po mój telefon. Była już 9:30. Zobaczyłam jedną wiadomość.
Od: Monia
Gotowa?
O Boże! Zapomniałam że się umowiłam na 10 Z Moniką, moją przyjaciółką, na przejażdżkę na plażę! Pobieglam szybko do szafy z której wyciągnęłam strój kompielowy. Pobieglam szybko do łazienki się przebrać. Po 5 minutach wyszłam z łazienki w tej samej bokserce tylko teraz założyłam jeansy zamiast spodenek, gdyż na motocyklu nogi mogłyby mi zamarznać. Spakowałam do torby ręcznik i picie i przeżuciłam ja sobie przez ramię.
Zbiegłam szybko po schodach, wzięłam kluczyki, założyłam trampki i weszłam jeszcze raz do jadalni gdzie nadal siedzieli Państwo Smith tylko teraz był z nimi mój tato podeszłam przewitać się z nim szybkim buziakiem i powiedziałam do mamy:
-Mamo jadę z Monią i Jessicą na plażę wrócę około 15.
Jeszcze raz pożegnałam się z państwem Smith i chciałam już wyjść kiedy zatrzymał mnie głos mamy.
-Może weźmiesz ze sobą Chrisa? Pokażesz mu przy okazji okolice.
Spojrzałam na zegarek. Za 15 minut 10. Dziewczyny obiecały że podjadą po mnie gdybym się nie stawiła przed szkołą od której była najbliższa droga do naszej dzikiej plaży. Jeszcze nikt w całej Californi nie znalazł tego miejsca oprócz nas. Odkryłyśmy je gdy byłyśmy małe i bawiłyśmy się na plaży niedaleko. Szłyśmy wtedy z naszymi mami na spacer jak to dzieci biegłyśmy z przodu i nagle zobaczyłyśmy starą ścieżkę. Poszłyśmy tamtędy a nasze mamy za nami. Okazało się że to była najpiękniejsza plaża jaką kiedykolwiek widziały.
Od tamtej pory zawsze jeździłyśmy tylko tam.
Odwróciłam się w stronę Chrisa.
- Jeśli chce może jechać z nami.
Dziewczyny zaprosiły swoich chłopaków czyli Kacpra, chłopaka Moni, oraz Harrego, chłopaka Jessici.
Chris uśmiechnął się do mnie a ja usłyszałam ryk silników za zakrętem. Dziewczyny.
-Koleżanki Meg chyba właśnie przyjechały więc ty już idź się spakować.
Powiedziała mama Chrisa.
Pożegnałam się ze wszystkimi i wyszłam z Chrisem na podjazd na którym już stała czarna aprilia i yamaha.
Podbiegłam do dziewczyn które właśnie zeszły ze swoich maszyn. Przewitałam się z nimi przytuleniem i odwróciłam w stronę Chrisa.
-Chris to moje przyjaciółki Monia i Jessica. Dziewczyny to Chris, mój nowy sąsiad z naprzeciwka. Pojedzie dzisiaj z nami na plażę dobrze?
Przytaknęły zgodnie. Wiedziałam że zmiękną widząc jego uśmiech. Zarzuciłam na plecy skórę którą porwałam przed wyjściem i powiedziałam do Chrisa.
-Idź się szykować ja na Ciebie poczekam. Niestety będziesz siedział z tyłu bo nie posiadam samochodu i przygotowałam się na jazdę moto.
Zaśmiał się tylko cicho i pokręcił głową.
-Nie bój się mam transport.
Odwrócił się i poszedł sprężystym krokiem do swojego domu.
Po 5 minutach garaż otworzył się a moje oczy powiększyły się. Nigdy nie widziałam takiego cuda!
Na podjeździe po drugiej stronie stał nowiutki kawasaki ninja! Szczena mi opadła na dźwięk silnika.
Założyłam kask i pokazałam kierowcy tego maleństwa że ma jechać za mną.
Dziewczyny ruszyły przodem a Chris jechał ostatni. Po 15 minutach jazdy dojechaliśmy do naszej plaży.
----------------------------------------
Na zdjęciu jest pokazane jak teraz widzę Meg.
Tak wogule to mam nadzieję że chociaż trochę was zainteresuję tą książką.
Pozdrawiam
AngelRider00
ESTÁS LEYENDO
Bad Boy & Me
Novela Juvenil-Każdy ma prawo do drugiej szansy!- krzyknął błagalnie szarpiąc się przy tym. -Możliwe że tak... Ale tacy skurwiele jak ty nie powinni dostawać nawet jednej. Powinnam teraz upokorzyć cie jak ty ją i na pewno jeszcze masę innych dziewczyn, lecz na t...
