Niespodziewajka

51 5 2
                                        

-Jaka ? -spytałam przestraszona
-spokojnie nie ma się czego bać -zaczął mnie uspokajać Liam widząc moja minę
-Jaaaaasne .... sama to ocenie więc ? -robiłam się niecierpliwa
-No dobrze ... więc wiemy jak kochasz śpiewać a wiemy też że nie masz na tyle odwagi aby zgłosić się do jakiegoś talentshow więc zrobiliśmy to za Ciebie ... -powiedział na jednym oddechu Niall , otworzyłam usta z przerażenia
-Przesłuchanie masz za dwa miesiące w Londynie ... Zawieziemy Cię tam i będziemy z Tobą -powiedział Zayn
-A skąd ta pewność że tego chcę ? -spytałam
-Bo wiemy jak kochasz śpiewać marcheweczko -wytłumaczył mi spokojnym głosem Lou
-Okay ... ale ja ... dobrze o tym wiedziałeś że nienawidzę występować na scenie ... czemu mi to robisz ? -spytalam się ze łzami w oczach mojego chłopaka i wybieglam przez furtkę ... W tamtej chwili nie myślałam racjonalnie jedyne co chciałam zrobić to uciec z tamtego miejsca nie zwracałam uwagi na to jakimi drogami biegnę oraz jak wrócę... Kiedy byłam tak mi się wydawało w centrum miasta zatrzymalam się przed witryną jednym ze sklepów który okazał się restauracja w której szukali pracownika . Pomyślałam że praca się przyda bo nie wytrzymam całymi dniami w domu a poza tym kasą też nie pogardze. Przejrzałam się w ekranie telefonu na którym wisiała informacja że mam 29 nieodebrnych połączeń i 6 smsów ... Napisałam tylko do Harrego sms-a :
Jestem w centrum miasta . W restauracji Saint Louis ... Przyjedziesz po mnie bo nie wiem jak wrócić ... tylko sam nikomu nie mów ... Ufam Ci ... xx
Kliknełam wyślij i weszłam do restauracji po chwili dostałam sms-a
Jasne już wsiadam w auto ... Mam Ci coś wziąść z domu ? Będę za 20 minut . Xx

Weź mi bluzę bo się robi zimno i portfel to skoczymy na jakąś kolację . Czekam ;)

Wysłałam i już nie czekałam na odpowiedź tylko podeszłam do lady restauracji . Wyglądała dosyć st staromodnie ale i elegancko .. Kelnerka zza lady się do mnie uśmiechnęła i zmierzyła wzrokiem wiedziałam że tutaj nie pasuje ale potrzebuje tej pracy .

*perspektywa Herrego*
-Ja już nie wiem co ja zrobiłem źle -zaczął bełkotać Blondas z jednej strony było mi go żal chciał dobrze dla swojej księżniczki ale zapomniał jaka ona jest nieśmiała . Ale z drugiej strony powinien za nią pobiec a nie siedzieć na tym swoim tyłku i się użalać nad sobą i coraz bardziej upijać .
-Nialler nie jest dobrym rozwiązaniem picie tego całego alkoholu jak myślisz jak zareaguje jak Cię zobaczy w takim stanie ? -spytał Liam
-o ja pierdole -walnął się z prostej ręki w czoło irlandczyk
-co ? -spytał Louis wychylajac się zza książki która mu kupiłem niedawno
-nie pomyślałem o tym ... pójdę jej poszukać -wstał i tyle go widzieliśmy bo upadł ...
-Boże człowieku tak się narąbałeś że nie potrafisz stać ... czas iść do łóżka -powiedział Li na co Nini wywrócil oczami .
-Okay -odpowiedział grzecznie J dał się odprowadzić na górę .
Mój telefon wydał z siebie dźwięk co oznaczało że dostałem sms-a . Czytając go czułem jak Boobear zagląda mi przez ramię .
-idź do niej ... ona Cię teraz potrzebuje ... coś wymyśle -powiedział mi na ucho Louis ... zacząłem się ubierać i jednocześnie odpisywac naszej zgubie ... Kiedy miałem to o co mnie prosiła wybieglem z domu i szybko wsiadłem do auta kierujac się w stronę restauracji o której mi napisała .

___________________________________
Oto jest i kolejny rozdział ... Mam nadzieję że się podoba i że zostawicie po sobie ślad ;)
Do nasteonego ;) całuski ;*

P.S liczę na komentarze

Cat and NiallTempat di mana cerita hidup. Terokai sekarang