Pov: lee Da-in (rora)
Nienawidzę moich rodziców a jeszcze bardziej przeprowadzek. Dlaczego moja moja siostra Momo musiała wyjechać? Zostawiła mnie w tym domu wariatów z macochą i ojcem. Opierałam się o szybę się o szybę w naszym aucie i słuchałam muzyki
Ojciec
-„będzie fajnie Da-in mówię ci"
Rora
-„nie odzywaj się tak do mnie"
Burknełam, wiedział że nie nie lubię tego imienia ale i tak się tak do mnie zwracał. Jedyną dobrą stroną tego wyjazdu to to że w mieście do którego się przeprowadzam mieszka moja internetowa bestie Ahyeon. Opowiadała mi o grupie nastolatków z którymi się trzyma. „Mam nadzieję że mnie przyjmą" pomyślałam, bałam się że mnie wyśmieją tak jak to robili w starej szkole. Do początku 11 klasy miałam jeszcze 2 miesiące. Do szkoły przyjeli mnie cudem. Ledwo zdałam klasę po śmierci mojej mamy. Łzy napłyneły mi do oczu kiedy pomyślałam o mojej mamie. Była taka miła i dobra dla wszystkich.... Zacisnęłam zęby „nie będę płakać" powtarzałam sobie ale było ciężko. Bardzo ciężko.
Po dotarciu na miejsce byłam już strasznie zmęczona. Jedyne o czym marzyłam to pójść spać, mimo tego że była dopiero 19. Mój nowy pokój był większy niż poprzedni ale nie czułam się w nim dobrze. Było tu tak obco
Rora
-„może jak poukładam moje rzeczy to będzie lepiej?"
Powiedziałam do siebie i zaczęłam układać swoje ubrania i bibeloty. Koło łóżka postawiłam zdjęcie mnie i mojej mamy po czym padłam na łóżko. Po rozłożeniu wszystkiego była już północ. Przykryłam się kocem i odrazu zasnęłam, ale nie spałam długo. Już o piątej rano zadrgał mój telefon
Ahyeon:
-siemka rora śpisz?
Rora
-tak, ahyeon jest piąta
Ahyeon
-no to co? Choć do mnie do domu, masz niedaleko patrzyłam
Rora
-wiesz że nie mogę
Ahyeon
-dawaj wrócę z tobą to na ciebie nie nakrzyczą, chyba chcesz poznać resztę co nie?
Uśmiechnęłam się do telefonu, wiedziała jak mnie przekonać
Rora
-dobra idę wyślij adres
Napisałam i szybko się ogarnęłam. Zostawiłam notatkę na stole w kuchni i wyszłam z domu tylimi drzwiami po czym pobiegłam ulicą w stronę domu ahyeon
Pod drzwiami złapała mnie trema. Popatrzyłam na swoją szarą bluzę i znoszone trampki. Nie to że nie nie stać mnie było na nowe, poprostu nie chciałam nowych. Zastukałam w drzwi i prawie od razu otworzyła mi ahyeon. Łzy napłynęły mi do oczu. Tyle czasu czekałam na to żeby ją zobaczyć... przytuliłam ją i pewnie jeszcze długo bym ją trzymała gdyby nie głos z salonu
Bang chan
-„ahyeon idziesz?"
Ahyeon
-„tak czeka chwilę!"
Popatrzyłam na nią pytająco
Ahyeon
-„choć rora poznasz resztę"
Powiedziała i poprowadziła mnie do salonu. Kiedy zobaczyłam resztę zamarłam. Było tam 13 osób. Tak, dobrze widziałam 13 OSÓB W SALONIE AHYEON.
Rora
-„...co do.."
Wszyscy zaczeli się śmiać
Ahyeon
-„cisza! Ludzie to jest Rora. Rora tu są od lewej-bangchan, changbin, seungmin, hjunjin, felix, han, lee know i I.N. A tu ruka, asa, chiquita, pharita i rami"
Rora
-„o boże dużo was"
Mruknełam, wszyscy znowu rykneli śmiechem ale czułam że to nie zemnie. Też się uśmiechnęłam, pierwszy raz od paru miesięcy naprawdę się uśmiechnełam
(Rozdział napisany przez: zupkachińska)
ESTÁS LEYENDO
New life//BM & SKZ fanfick
Fanfiction17 lee dain przeprowadza się z ojcem i macochą z seulu na wieś po śmierci matki. Fanfick posany przez 3 osoby
