Przez tak długi czas chciałam wejść do kryształowego zamku.
Nie wiedziałam, że drzwi zamykają się od środka.
••••••
Jak się czułam chorując na anoreksję.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
•
Wpuśćcie mnie już do kryształowego zamku.
Tam wszystko jest przejrzyste.
Niczego nie trzeba ukrywać, bo przez szkło widać nawet kości.
Motyle przefruwają nam nad głowami, a ich skrzydła są tak lekkie, że prawie nie słychać, kiedy dotykają powietrza.
Nasze włosy unoszą się przy każdym ich podmuchu.
Jesteśmy lekkie.
Tak lekkie, jakby ziemia powoli przestawała nas pamiętać.
Jest tu pięknie.
Tylko dlaczego jest tak zimno?
Blada skóra.
Zimny dotyk.
...
Ja już umieram od środka.
Gnije.
Na zewnątrz jestem blada jak porcelana.
Zimna jak marmur.
Delikatna jak płatek róży.
A pod skórą wszystko powoli ciemnieje.
Ciemny i mętny wzrok pod skórą.
I tylko policzki mają jeszcze ten blady róż, który kiedyś oznaczał rumieniec.
Teraz niczego nie oznacza.
Teraz żyjemy nocą.
•
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
•
kryształ = piękno, ale też kruchość motyle = lekkość, ale też krótkie życie róże = piękno, ale też kolce porcelana = delikatność, ale też możliwość rozbicia noc = cisza i tajemnica, ale też samotność