W ciągu ostatnich kilku tygodni w prestiżowej szkole dla bohaterów UA, zrobiło się głośno na temat rzekomego szpiega. Z niewiadomych powodów, częstotliwość ataków na placówkę czy też jej uczniów znacznie się powiększyła. Przypuszczano więc, że zdrajca mógł być bliżej niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Niektórzy twierdzili, że może to któryś z uczniów został celowo podstawiony przez Ligę Złoczyńców. Inni, że może to ktoś z pracowników szkoły. Oczywiście to były tylko domysły i plotki, nikt z nauczycieli i pro herosów nie chciał siać zbędnej paniki. W końcu UA zdawało się posiadać najwyższy poziom ochrony i zapewniało swoim uczniom bezpieczeństwo.
Właśnie z tego powodu coraz więcej informacji stawało się tymi poufnymi. Nauczyciele starali się mówić tylko o niezbędnych rzeczach starając się nie zdradzać szczegółów. Tylko nieliczne grono, zaufanych dyrektorowi Nezu było wtajemniczane w bardziej konkretne rzeczy i plany na uporanie się z tą sytuacją, bez zaburzania życia liceum.
"Mmm! Ale bym wsunął sobie bento! Może wyjdziemy gdzieś po szkole?" Zaproponował Kaminari wyciągając ręce do góry w celu rozciągnięcia kończyn, wychodząc z sali razem ze swoją grupą przyjaciół.
"Chciałbym.." westchnął Kirishima. "Nie pamiętasz co mówił Aizawa? Lepiej żebyśmy na razie przebywali tylko na terenie UA." Uświadomił go kumpel.
Denki westchnął znudzony i podrapał się po głowie.
"Fakt.." Wymamrotał kręcąc oczami. "Serio myślicie, że wśród nas jest jakiś szpieg?" Zaczął temat, którym zdecydowanie zwrócił na siebie uwagę.
"Nawet nie żartuj stary. To poważna sprawa." Odezwał się Sero zaniepokojonym tonem.
"Nie żartuję! Serio pytam, dla mnie to powalona akcja." Zaczął się bronić. W końcu i on sam to odczuł.
"Kto wie.. Trochę to podejrzane, że złoczyńcy wiedzą kiedy zaatakować." Powiedział ponurym tonem Kirishima. "Do tego już tyle razy nie jeden pro heros na tym strasznie ucierpiał, zresztą my też."
"Myślicie, że to ktoś z nauczycieli?" Zapytał Denki idąc tyłem wpatrzony w trójkę przyjaciół. Zerknął w stronę Bakugou, który zdawał się być nieobecny. Patrzył w przeciwnym kierunku, zupełnie nie angażując się w rozmowę. Aż tak było mu to obojętne?
"Nie wiem.. Wydaje mi się, że to by musiał być ktoś nieźle pomieszany żeby osiągnąć taki sukces jako bohater a potem być przeciwko swoim. Przecież każdy z nich przechodził przez to co my! Nie znalazłby przyjaciół? Tyle czasu z kimś spędzić tylko po to by zdradzić bliskich? Bez sensu." Jęknął Hanta.
"Harrego Pottera nie oglądałeś?" Zaczął pewny siebie Kaminari. "Stawiałbym na kogoś kto jest zbyt przyjazny.. Ale nie za wysoko w rankin-"
"To na pewno nie bohater, idioto" Warknął Katsuki, patrząc na niego zdenerwowanym spojrzeniem.
"To w takim razie kto według ciebie?" Patrzył na niego zdezorientowany Denki. Z drugiej strony zaintrygowała go reakcja blondyna.
"Uczeń. Nim najłatwiej manipulować Szantaż albo ktoś podstawiony. Cholera wie." Westchnął ciężko. "Wolę się w to nie mieszać i skupić na rozwaleniu wszystkich." Powiedział ostrym i zimnym tonem.
"Ty to masz łeb Katsuki! Nie pomyślałem o tym w ten sposób." Zaaprobował go Sero. "Ale jeśli faktycznie to ktoś szantażowany to może nie wie jak poprosić o pomoc. Przykładowo jeśli w grę wchodzi czyjeś życie.." Mówił ponurym tonem.
"Straszne." Skomentował Kirishima. "Cholera! Chciałbym móc coś zrobić! A nie siedzieć i rozmyślać bez sensu." Westchnął bezsilnie.
"Wyluzuj bro, to tylko nasze gadanie. Może nikt nie jest zastraszany, a może żadnego szpiega nie ma, tylko Liga ma jakieś sposoby na dowiadywanie się tych wszystkich rzeczy tak szybko." Starał się go uspokoić Denki któremu nie podobało się to jak ponury charakter zaczęła przybierać ich rozmowa.
CZYTASZ
,,Zdrajca"
FanfictionKiedy w U.A. coraz częściej dochodzi do incydentów z udziałem Ligi Złoczyńców, podejrzenia o istnieniu szpiega stają się przerażająco realne. Czym kieruje się człowiek aspirujący na bohatera, który jednocześnie działa wbrew własnym ideom? Ile ciężar...
