First and last

19 0 2
                                        

Chrollo miał spotkać się z pewnym nowym członkiem z klanu Yubanu podobno jest to dość silny klan przypominający z natury pająka, klan ten z plotek które słyszał był surowy względem dzieci które urodziły się 'utalentowane'. Nie da się ukrywać że był ciekawy nowej osoby. Nie zwykł pojawiać się osobiście po nowe osoby do jego dość sławnego "Trupy Fantomu" tylko wysyłał swoje pionki. Wybiła godzina a nowego nadal nie ma, ale jeśli chodzi o tak sławne klany to z 'miłą' chcęcią się wynierał. Kiedy nadal się nikt nie pojawił a Chrollo zaczą się irytować spóźnialską osobą. Chciał już odejść ale wkońcu doczekał się upragnionego spotkania. Wyczuł dość silną aurę, można by powidzieć że godną osoby z takiego klanu jak Yubanu.

— Ty to Pająk? — Usłyszał za plecami cichy damski głos. Odwrócił się w stronę nieznajomej kobiety i Przytakną.— Jestem Yubanu Mizuki. — Rzekła po czym lekko się skłoniła, w geście szacunku, a on przyjrzał się kobiecie. Nie była za wysoka ani niska za to w średnim wzroście wyglądała wręcz idealnie. Miała krótkie, czarne włosy ścięte w geometrycznego boba z prostą grzywką. Jej makijaż jest mocny – długie, podkreślone rzęsy i jasne, chłodne usta nadają jej intensywny, nieco tajemniczy wyraz.

Nosi czarny top oraz charakterystyczny czarny choker z ćwiekami i metalowymi zawieszkami, co wzmacnia jej 'mroczny' styl. Jej spojrzenie było spokojne, ale lekko prowokujące, jakby była pewna siebie i nieco zdystansowana.

Na sobie miała też spodnie w stylu flared w kolorze ciemno szarym a do tego czarny pasek z złotą klamrą. Nie miała zbędnych dodatków, co Lucilfer sobie cenił. Wpatrywał się w kobietę z lekką iskierką zainteresowania, można by powiedzieć że toczyli cichą bitwę na spojrzenia, ale żadne z nich nie miała zamiaru jej przegrać. Wkońcu mężczyzna lekko skinął głową w stronę czarnookiej i uśmiechną się do niej.

— Miło poznać, mam nadzieję że droga była udana. — Odezwał się po chwili swoim trochę zachrypniętym donośnymdonośnym głosem. Spojrzał na nią jeszcze raz i się znowu odezwał. — Czy napewno chcesz do nas dołączyć? — Yubanu tylko na niego spojrzała i pokiwała głową na tak. — Rozumiem, zapraszam za mną. — Ruszył w drogę a ona po chwili za nim.

Przyglądała się mężczyźnie, słyszała o nim przeróżne plotki. Oczywiście w niektóre nie wierzyła, a teraz miała szanse się przekonać czy to prawda czy też fałsz. Nie uważała go za mega atrakcyjnego ale też nie przeciętnego. Ale jako typowy facet przed trzydziestką. Oczywiście że też się pilnowała bo no nie kłamiąc to miał być jej nowy "szef" więc trzeba odnosić się z szacunkiem, tak samo jak dla innych z Trupy Fantomu.

---

Korytarze, którymi prowadzili się nawzajem, były chłodne i przeciągłe, jakby budynek oddychał czymś nienazwanym, czymś, co drżało w powietrzu tuż nad powierzchnią skóry. Mizuki szła za Chrollem bez słowa, stawiając lekkie, niemal bezszelestne kroki — jej obecność była spokojna, lecz napięta, tak jakby w każdej chwili mogła przeskoczyć do ataku. Chrollo to wyczuwał, oczywiście. On wyczuwał wszystko.

Zatrzymał się dopiero wtedy, gdy dotarli do dużego pomieszczenia przypominającego nieco salę treningową, nieco prywatną bibliotekę, a trochę coś jeszcze innego — miejsce, w którym przestrzeń jakby nie chciała być jednoznaczna. Ściany pokrywały półki z książkami i stłumione refleksy z metalu ukrytego pod warstwą kurzu.

— Tutaj będziesz przez jakiś czas pracować i trenować — powiedział spokojnie, unosząc głowę w jej stronę. — Zanim dołączysz do Trupy oficjalnie, muszę sprawdzić kilka rzeczy.

— Rzeczy? — spytała z ledwie zauważalnym uniesieniem brwi.

— Twoją lojalność. Granice. To, czego pragniesz i czego nienawidzisz. — Uśmiechnął się lekko, ale nie ciepło. — Tylko tyle.

Gdy aura milknie  //one Shot, zamówione//Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz