one

173 8 4
                                        

Robiło się coraz ciemnej. Wybiła właśnie na zegarze godzinie godzina piętnasta gdy jeszcze w lato czy wiosnę o tej godzinę słońce świeciło by promiennie. Mimo tego, uwielbiał jesień.

Chłopak o farbowanych rudych włosach siedział w przedostatniej ławce pod oknem, próbując nie położyć się na ławce i nie zamknąć oczu, lecz wiedział że od razu by dostał upomniany.

Siedział po prawej stronie ławki, bo jego przyjaciel od początku klasy zajął sobie miejsce pod oknem. Siedział na telefonie lub sam próbował zasnąć. Jakość nigdy nauczyciele go nie przyłapali.

Han Jisung, bo tak zwał się chłopak, patrzył na klasę, szukając czegoś na czym mógł by powiesić swój wzrok.

Jak zwykle, skończyło się na tej jednej osobie w pierwszej ławce pod ścianą.

Na szatynowym chłopaku o niebieskim oczach z srebrnymi okularami na nosie.

Ile Jisung by dał żeby on znów do niego zagadał, żeby głos szatyna chociaż jeden raz był skierowany w jego stronę.

Wiedział, że coś zrobił źle. Pisał do niego, lecz co ma zrobił. Odpowiedział mu, ale Han czuje, że zrobił coś źle.

~

hej, jest pewna sprawa, którą chciałbym z tobą przegadać. Chce wszystko sobie wyjaśnić raz na zawsze.

domyślam się, że upadek naszej relacji był po mojej stronie i właśnie chciałem się spytać: przez co to było?

to jest jedyne moje pytanie i mam nadzieję, że dostanę odpowiedź i nie zostawisz mnie na odczytanym.


Szczerze mówiąc to niezbyt pamiętam. Po prostu przestaliśmy rozmawiać, nie ma tu niczyjej winy.

z mojego punktu widzenia było to tak jakbyś mnie ignorował,  pamiętam jak raz napisałem do ciebie czy jesteś obrażony lub coś w tym stylu, ty napisałeś że nie, lecz po tym miałem ciągłe wrażenie, że coś do mnie masz.

przepraszam jeśli jakie kolwiek moje słowa skierowane w twoją stronę cię zabolały lub coś, nigdy nie było to moim celem. wiem, że cię zraniłem kiedyś, tym, że powiedziałem to co czuje, a raczej czego nie i mimo czasu jaki od tamtego momentu upłynął, przepraszam. przepraszam, że kiedykolwiek chciałeś sobie zrobić przeze mnie jakąkolwiek krzywdę.

Dziękuję za Twój powiecony czas mi.

~

Nic dziwnego, że mu tak odpisywał. Kiedyś byli w krótkim związku, a po paru miesiącach w situationship'ie, który też trwał długo. Związek jak i situationship skończył się przez Jisunga, a przynajmniej na pewno związek. Warto dodać, że związek miał dwa podejścia.

Czemu się zakończyły w dwóch przypadkach?

Han boi się związków. Jakichkolwiek związków. Boi się słowa "kocham cię", nigdy nie jest pewny swoich uczuć. Nigdy.

Nie na tym się to zakończyło.

Jisung napisał do Minho czy ten chciałaby z nim tańczyć pewniej taniec na koniec ukończenia szkoły, który trzeba było zatańczyć w parach.

Dostał odpowiedź, lecz nie była oni ani zaprzeczająca ani potwierdzająca zatańczenie z Jisungiem.

"Szczerze mówiąc nie mam na to na razie nerwowo żeby i tym myśleć"

Han się z tym zgadzał, sam nie chciał o tym myśleć, ale Minho był jedyną osobą z którą chciał mieć jaki kolwiek kontakt fizyczny, więc stwierdził, że napisze. Ten ostatni raz.

Bolało go to, że nie ma z nim kontaktu, bo myślał o nim codziennie i wszędzie.

Gdy rysował, grał na gitarze, bawił się z zwierzakiem, jadł obiad.

Skończyło się na tym, że chłopcy będąc tańczyć razem. Jak to się wydarzyło?

~

- Wszyscy mają pary? - spytał nauczyciel.

Chórem duża część dwóch klas ostatnich powiedzieli, że nie. Han nie był sam.

- Dobrze, to tak.. - zatrzymał się na chwilę, po chwili kontynuował - Jisung, masz parę?

Chłopak pokiwał głową na nie.

- To wtedy ci kogoś przydziele, tak może być?

- Tak, jest okej..

Z tłumu nagle wyrwał się głos.

- Ja mogę tańczyć z Hanem - odezwał się Minho.

~

A najlepsze jest to, że historia opisana jest na podstawie faktów. Część, tu M (w historii przedstawionej jestem Hanem)

Wszystkie opisane sytuację tu są prawdziwe i prawie wszystkie wiadomości, które wymieniali ze sobą bohaterowie są praktycznie takie same jakie wysłałam naprawdę.

Historia jak na razie jest skończona w tym momencie, bo w prawdziwym życiu nie ma nadal ciągu dalszego.

Historia nie była sprawdzana.

Dziękuję za uwagę.

he - one shot minsung Where stories live. Discover now