Dzisiejszy dzień zapowiadał się bardzo kolorowo, ale nie zawsze jest tak jak się wydaje. Wstałam rano około godziny 7:00, bo dzisiaj mialam na 8:55. Zeszłam na dół, przetarłam sobie oczy i zobaczyłam na stole kartkę i 100zl od taty. Ucieszyłam się i wzięłam kartkę do ręki, przeczytałam ją szybko bo jednak mialam mało czasu na naszykowanie się. Na kartce było napisane "to na te ubrania co chciałaś pójść do galerii kupić, nie wydaj na pierdoły". Odłożyłam kartkę i położyłam obok niej pieniądze, podeszłam do lodówki i otworzyłam ją. Wyjęłam z niej chleb tostowy i ser żeby zrobić sobie tosty, po zrobieniu śniadania poszłam do salonu z moimi zrobionymi tostami. Włączyłam sobie youtuba i odpaliłam jakiś filmik, zjadłam tosty oglądając youtuberke która kiedyś uważałam za idolkę a teraz ją poprostu lubie. Po zjedzeniu wstawiłam talerz do zmywarki i poszłam na górę umyć twarz i zęby. Po tych czynnościach zrobiłam pielęgnację i makijaż ale również ubrałam się i zrobiłam ścisłego kucyka z żelem i lakierem do włosów. Wzięłam plecak, wyszłam z pokoju i zeszłam na dół ubralam bluzę i założyłam buty. Wyszłam z domu, zamknęłam drzwi na klucz i poszłam na przystanek. Weszłam do autobusu a jak zobaczyłam moją przyjaciółkę uśmiechnęłam się i podeszłam do niej.
-hejka.- powiedziała blondynka. Usiadłam obok niej i zdjęłam plecak z pleców.
-Hejj.-ucieszylam się że zobaczyłam moją przyjaciółkę bo nie lubie jeździć sama autobusem.
-Jezu nie chce mi się nic a to dopiero środa.- powiedziała Julia. Zaśmiałam się i wyjelam telefon z kieszeni.
- No Fr mi też się nie chce a jeszcze mamy dzisiaj historie. - powiedziałam patrząc w telefon i wchodząc w messengera. Razem z Julią wyszlysmy z autobusu i poszłyśmy do sklepu. Kupiłam picie i coś do jedzenia tak samo jak blondynka i poszłyśmy do szkoły. Schowałam telefon i jedzenie do plecaka i poszłam pod sale. Julia miała dodatkowy angielski z innymi dziewczynami więc poszła pod inną sale niż ja. Usiadłam na ławce i wyjelam telefon, zobaczyłam że ktoś wysłał mi wiadomość więc odrazu kliknęłam w messengera. Treść zamurowała mnie jak nigdy wcześniej. To była wiadomość od mojej mamy, brzmiała ona tak "razem z tatą zadecydowaliśmy ze bierzemy rozwód bo już nie czujemy do siebie tego co kiedys". Czułam jak serce mi pękło, pobieglam do łazienki i zamknęłam się w jednej z kabin. Próbowałam się nie popłakać bo jakby wyszła z toalety to każdy by zwrócił na mnie uwagę. Łzy spływały mi po policzkach a ręce trzęsły mi się jak nigdy, nagle usłyszałam jak ktoś zapukał do drzwi kabiny a pochwili spytala.
-Lena jesteś tam? - już po głosie słyszałam że to natalie. Otworzyłam drzwi a jak mnie zobaczyłam to rozpoczęła.
-CO SIE STALO?- wykrzyczała a ja opowiedziałam jej co się stało. Przyjaciolka przytuliła mnie i próbowała mnie pocieszyć. Kocham ją za to, byłam jej wdzięczna jak nigdy wcześniej że mnie tak pocieszała. Po dodatkowym angielskim reszty dziewczyn z grupki poszłyśmy z nimi pod sale od polskiego a ja opowiedziałam im co się stało. Mogłam im ufać, nie wyśmieją mnie w trudnych sytuacjach tylko spróbują pomóc, dlatego je uwielbiam. Po lekcji polskiego mialam angielski. Razem z natalie postanowiłyśmy pochodzić po szkole czyli inaczej śledzić jej crusha który na wywalone ego -Victora. Poszłyśmy pod jego sale a po chwili ja i brunetka zauważyłyśmy blondyna i jego kolegę - michaela. Powiedziałam natalie żeby spojrzała w lewo bo tam stoi jej książę z bajki. A bardziej osioł z bajki. Zawsze zastanawiało mnie co on ma w głowie jak mnie i natalie widzi. Może ma wywalone? Albo też jest zakochany w brunetce? Nie wiem.
-Chodźmy do automatu. - powiedziała natalie i pociągnęła mnie za bluzę.
-Dobra.- odpowiedziałam i poszłam za natalie do automatu. Po drodze zauważyłam że Victor i Michael również gdzieś poszli i to schodzili po schodach za nami ale później ich zgubilysny. Natalie kupiła sobie batona i picie a ja tylko wodę, nie byłam jakoś szczególnie głodna. Po chwili zobaczyłam przydupasa natalie i jego kolegę idących w naszą stronę. A bardziej w stronę automatu bo stałyśmy obok. Nie chciałam mówić mojej przyjaciółce że tu idą bo odrazu by uciekła, a ona nie wiedziała że tu będą za chwilę bo liczyła pieniądze na jesczze jednego batona na zapas. Gdybym jej powiedziała to by albo uciekła albo zeszła na zawał bo ona ma jakiś nawyk że jak podchodzi do niej victor to ma zawal serca. DOSLOWNIE. Dwójka głupich egoistycznych chłopców podeszła do automatu a natalka na widok Victora zamarła.
-O kupa. - powiedziala Natalia a ja widziałam w jej oczach że się zaraz zesra.. otworzyłam moją wcześniej kupioną wodę i chciałam wziąć łyka ale Michael ścisnął mi butelkę i całą mnie oblał.
-GLUPI JESTES?! - krzyknęłam a resztę wody wylałam na niego. Zauważyłam że w naszą stronę idzie nauczycielka i już wiedziałam że będzie przejebane.
-Co tu się stało? - powiedziała nauczycielka. Nie chciałam być kapusiem więc udawałam że nic się nie stało.
-Nic oblałam się wodą niechcący i mnie poniosło, przepraszam. - wyjaśniłam a nauczycielka uśmiechnęła się I odeszła. Popatrzyłam na michaela który już na mnie patrzył na co spuściłam lekko wzrok na bluzkę.
-Czemu na mnie nie nakablowałaś? - spytał brunet patrzący na mnie z miną jakby zauwazyl jakiegoś ducha.
-Bo nie jestem tobą i nie będę tak kapusiowala. - oznajmiłam i poszłam do łazienki przebrać się w jakieś inne ubrania. Moim szczęściem mialam tylko bluzkę i krótkie obcisłe wyszlam z lazienki i poszlam pod sale. Idac czulam na sobie wzrok bruneta co bylo dziwne bo jeszcze nie dawno wyzywal mnie od najgorszych itp. Po lekcjach wyszłam z szkoły z Alice i poszłyśmy do galerii. Jak szłyśmy usłyszałam wiadomość, wyjelam telefon i zobaczyłam że Michael napisał do mnie na messengerze.
-M:czesc, dzięki że na mnie nie nakablowalas.
Postanowiłam odpisac poprostu "spk" i polubiłam wiadomość która on wysłał. Z moją prześliczną blond przyjaciółką poszłyśmy do MacDonalda. Blondynka zajęła nam stolik a ja zamówiłam nam jedzenie. Po zamówieniu wyjelam z kieszeni złożone z blondynką pieniądze i zapłaciłam pani przy kasie za nasze zamówienie. Odebrałam jedzenie i poszlam do stolika który zajęła moją przyjaciółka, usiadłam i spojrzałam na blondynkę.
-Smacznego. - powiedziałam do Alice a ona również powiedziała smacznego. Jak zobaczyłam michaela i Victora to prawie sie zakrztusiłam.
-Alice.. zobacz kto stoi za nami. - szepnęłam do przyjaciółki a ona odwróciła i zaśmiała się.
-Lenka zobacz kto to. - powiedziala moja przyjaciolka a ja mialam ochotę ją zabić.
Po zjedzeniu troszkę się nie najadłam więc poszłam do miejsca w którym się zamawia i zamówiłam sobie 2foryou z chikerrem i frytkami. Kiedy chciałam podejść zapłacić wpadłam na michaela. No kuzwa super.
-A ty co ślepa?- powiedzial brunet po czym spojrzał na mnie. - O to ty, czesc.
-Hej?- zdziwiłam się że w ogóle się do mnie odezwał ale nie chciałam żeby zobaczył po mnie ze jestem zdziwiona.
-Teraz bedziesz za mną łaziła? Zakochałaś się czy co?- powiedzial.
-Byłam tu z przyjaciółką wcześniej niż wy, a poza tym to nie zakochałam się.- skłamałam z tym drugim.
-No przecież żartuje,spokojnie lenko.
-nie nazywaj mnie tak.- popatrzyłam na niego i później poszłam zapłacić. Po zapłacie i odebraniu zamówienia poszlam do stolika i zjadłam z Alice na spółę wcześniej zamówione 2foryou.
-Widziałam że gadałaś z Michaelem.- powiedziala moja przyjaciółka.
-zaczal do mnie gadać jakieś pierdoly
♡
Jak wróciłam do domu to zaczelam się uczyć, spakowałam się, umyłam, zrobiłam pielęgnację i położyłam się do łóżka. Chciałam już odłożyć telefon i pójść spać gdy zobaczyłam że ktoś do mnie napisał. To znów on. Co się dzieje.
-siema, chcesz popisać?
-ym? Mogę?
-co ty taka zdziwiona?
-no bo w szkole mnie wyzywasz itp a teraz chcesz z mną pisać. - tak zaczęliśmy pisać. Pisaliśmy tak z 1,5 godziny aż napisaliśmy sobie dobranoc. Nie wiedziałam że mogę zaczął pisać z nim na tak różne tematy. Było bardzo miło. Odłożyłam telefon i położyłam się spać.
z związku z tym że jest szkoła rozdziały będą pojawiać się dwa razy w tygodniu!!
ESTÁS LEYENDO
it started with cinema
Novela Juvenil16 year old Lena went through a terrible situation at home, her parents were divorced, but she had to go to school because she didn't want to get absentee. She could barely walk, talk and eat, a brunette two years older than her got interested in he...
