Prologue

200 7 0
                                        


Obudził się z krzykiem. Zresztą, nie pierwszy raz. Ostatnimi czasy w ogóle nie był w stanie przespać spokojnie nocy. Budziły go koszmary, lęki; nękały go wspomnienia. Nawiedzały go momenty z przeszłości, ukazując mu podjęte niegdyś błędne decyzje. Sytuacje, w których mógł postąpić inaczej; wybory dokonane pod wpływem impulsu; osoby, które mógł uratować. Osoby, które... zawiódł.

Nieczęsto zdarzała się spokojna, pozbawiona koszmarów noc. Rzadko też przesypiał więcej niż cztery czy pięć godzin. Nie znosił kłaść się spać; nie z myślą, że przebudzi się dręczony kolejnym złym snem, lub – co gorsza – wizją. Nienawidził ich. Nienawidził tego, który je na niego zsyłał. Nienawidził życia w strachu.

A wszystko zaczęło się tamtego feralnego dnia.

Orchideous | drarryStories to obsess over. Discover now