Rodział 1: Zacznij od nowa

54 4 4
                                        

***
Powszechnie panowało przekonanie że miłość jest czerwona. Czasami jednak może to być różowy balonowych serc lub złoty jak światło słoneczne. Dla niektórych może to być nawet biel sukni ślubnej.

Dla Wilhelma miłość była brązowa.

***

Wilhelm zawsze uważał, że oczy Simona wyglądają jak kałuże roztopionej czekolady, słodkie i pełne ciepła. Miał kolor wyryty w głowie, z łatwością potrafił wybrać dokładnie ten odcień brązu z obszernej palety. Wilhelm malował nim ciemność, która zwykle nawiedzała jego sny, zaczął włączać to do swojego stylu i nieświadomie uczył się kojarzyć to ze wszystkim co dobre.

Pewnego lutowego dnia wiele lat temu, kiedy Wilhelm był mały i widział walentynkowe dekoracje zawieszone w sali balowej, zastanawiał się, jakiego koloru byłaby miłość, gdyby kiedykolwiek stała się czymś namacalnym. Z pewnością nie była czerwona – przypominały mu tylko grube zasłony w jego sypialni i korony na głowach jego przodków. To było bardzo dorosłe, nudne i och, takie królewskie . Dlatego przez jakiś czas mały Wilhelm myślał, że może to być żółty kolor jego ulubionego samochodziku lub srebrny zegarek Erika.

Powoli zdał sobie sprawę, że cały czas była brązowa.

Wilhelm widział to w kwadratach swojego kraciastego szalika, który Simon żartobliwie za niego ciągnął. Mógł to znaleźć w przyćmionym świetle akwarium. Poczuł to, gdy narysował ósemki na ramionach Simona. Ujął to w słowach, które ukształtowały ich marzenia o ucieczce do Grecji.

Wilhelm z pewnością wiedział, że miłość jest brązowa, kiedy otworzył oczy i zobaczył Simona leżącego obok niego. Światło słoneczne wpadało przez okno jego pokoju w akademiku, uderzając w nagą skórę Simona i tworząc brązowe i złote plamy. Wilhelm próbował to uchwycić, chciał je wszystkie zebrać i włożyć do słoika, więc przesunął palcami po plecach Simona, delikatnie dotykając. Kiedy Simon się obudził, uśmiechnął się, jakby dokładnie wiedział, co robi Wilhelm.

W jakiś sposób to sprawiło, że Wilhelm jeszcze bardziej chciał z nim być.

To, co się działo, było niebezpieczne, ale i tak pozwalał sobie na to. Simona było zbyt trudno odpuścić. Wilhelmowi odmówiono już wielu rzeczy w życiu, więc nie można go winić za to, że chciał zatrzymać jedyną prawdziwą rzecz, jaką kiedykolwiek miał.

Powinien był wiedzieć, że między nimi nigdy nie wyjdzie – nie z powodu braku prób, ale dlatego, że wszechświat za cel postawił sobie zniszczenie każdej dobrej rzeczy w jego życiu. To mogło brzmieć jak zwykłe lamenty nastolatka, ale Wilhelm wiedział, że to prawda.

***PIĘĆ UNIWERSALNYCH PRAW WILHELMA***

1. Jego matka jest wierna koronie.
2. August to wielki dupek, który powinien siedzieć w więzieniu, a nie razem z nim w szkole.
3. Szczęście to coś, z czym nigdy się nie urodził.
4. Każdy kiedyś umrze.
5. Jest prawdziwie i nieodwołalnie zakochany w Simonie.

Kiedy wreszcie ucichło całe fiasko związane z sekstaśmą i Wilhelm zmęczył matkę na tyle, że dała mu błogosławieństwo, aby mógł iść dalej i robić, co chcesz, wkrótce zorientujesz się, jak bardzo mam rację, pomyślał, że mógłby spróbuj jeszcze raz tej sprawy z Simonem.

(Wiedział, że to nie była zbyt duża aprobata. Z pewnością wiedział, że daleka była od akceptacji. Ale wciąż miał czas, aby zmienić jej zdanie, przekonać ją, że ten mały nastoletni romans był tego wart. Mógłby nad tym popracować i jednocześnie odzyskać Simona.)

Você leu todos os capítulos publicados.

⏰ Última atualização: Dec 02, 2023 ⏰

Adicione esta história à sua Biblioteca e seja notificado quando novos capítulos chegarem!

Right where you left me~Wilmon 🍂Histórias para pegar e não largar. Descubra agora