Rozdział 1. Nazwam się Caroline

35 0 0
                                        

W pewnym małym miasteczku w stanie California mieszkam razem ze swoją rodziną.Jestem bląd dziewczyną o Imieniu Caroline. Mieszkam ze swoimi
rodzicami i dwójką braci i z Jedną małą siostrą.
Mam 14 lat i chodzę do bogatej szkoły na obrzeżu miasta.
Jestem bardzo nie lubianą osobą w mojej szkole ,ale uczę się bardzo dobrze
Mam nawet szanse na  pół tysiąca dolarów stypendium.
Moi rodzice bardzo się kochają oczywiście nie kryje tego że jest mi
Czasem przykro ,że jestem tym ,,drugim'' najlepszym dzieckiem ,lecz
Już do tego się przyzwyczaiłam. Mama mi tego nie mówi
,ale jak z nią o tym rozmawiam to nie zaprzecza.
Caroline!!-krzyknęła i wbiegła do mojego pokoju mama-
Czy ty wiesz o tym która jest godzina i ,że powinnaś juz iśc spać?-spytała-
Tak wiem -powiedziałam
Dobranoc-rzekła mama
Dobranoc mamo-odpowiedziałam-
Następnego dnia ,gdy wstałam musiałam się spakować do szkoły
I się umyć.
Kiedy już skończyłam się myć i się spakowałam
Caroline choć na śniadanie!!!-krzyknęła moja mama~
Tak już idę-Krzyknęłam.
Gdy przyszłam już na śniadanie Zauwarzyłam ,że na krześle siedzi mój
Ukochany tata. Pracuje on w stanie Georgia na końcu kraju.
Tato wróciłeś!! -krzyknęłam do niego!
Chociaż dla niego byłam wystarczająca i ważna
nie to co dla mamy.
Córuniu moja ty kochana tak wróciłem -odpowiedział
Łagącym i miłym głosem.
Na ile czasu wróciłeś?- zapytałam się go.
Oczywiście miałam nadzieje ,że na długo bo
bardzo mi go brakowało.
Na tydzień ale za mięsiąc wróce na dłużej-Odpowiedział
Byłam z tego bardzo zadowolona ,ponieważ zawsze
Przyjeżdzał na max 3 dni więc tydzień pozwolił
Mi na spędzanie z nim czasu.
Dobra dobra koniec tych pogaduszek czeka na
Ciebie Caroline dziś szkoła pamietaj ,że dzisiaj masz
Sprawdzian z Matematyki-powiedziała do mnie mama
A no tak sprawdzian...-powiedziałam
Powiedz ,że się uczyłaś Caroline POWIEDZ! -krzyknęła mama
Nie..
Dobra dobra koniec tych krzyków, chcesz żebym Cie zawiózł do szkoły
Caroline??-powiedział łagodnie tata
Jak chcesz to możesz-Powiedziałam do niego
Pełna uśmiechu a zarazem łez.
Po drodze do szkoły bardzo się stresowałam
Tym sprawdzianem bo wiedziałam ,że dużo z tego
Umiem ,ale bałam się ,że za mało.....
Dobra Caroline wziełaś kanapki?-zapytał
Tak-powiedziałam i otworzyłam drzwi w aucie
Paaa tato -powiedziałam do niego
Do potem córuniu- powiedział

Hold me and fly Geschichten, die süchtig machen. Entdecke jetzt