❤️ ONE SHOT ❤️

254 10 41
                                        

( OGRINALNE: 8.02.23)
( PIERWSZA KOREKTA 1.05.23)
(NOTATKI NA KOŃCU..😢)

Dazai siedział w fotelu w jednym z pokoi swojego apartamentu, gdy jego telefon zawibrował. Wiadomości była od nieznanego numeru: 

" Mafijne szychy nie chcą abyś o tym wiedział, ale Mori Ougai od kilku dni pogrąża się w chorobie która zabiera uzdolnionym ich moce. Piszę tobie o tym ponieważ uważam że Mafia Portowa potrzebuje nowego szefa, i ty się na niego nadajesz"  

Chuuya siedział w drugim fotelu na przeciw Osamu , zapytał się go co przyszło w wiadomości        -Eh.. jacyś spiskowcy.. Może tego nie wiesz ale bywałem już w spiskach- Brunet się uśmiechnął po czym spytał   szafirowookiego czy chce zobaczyć SMS ,lecz  zanim ten zdążył odpowiedzieć Dazai wcisnął mu telefon w ręce, po przeczytaniu SMS przez rudowłosego, zanim cokolwiek powiedział został zasypany pytaniami typu ,,I jak?'' ,,co myślisz?'' ,,wchodzimy w to?''

–Jasne..można spróbować, tylko... musisz znaleźć idealnego kandydata na prawą rękę-odpowiedział rudowłosy

Osamu powiedział po krótkiej chwili zastanowienia...
–Jak dla mnie idealny kandydat siedzi przede mną-mrugnął do Nakahary porozumiewawczo

–Może być przy tym niezła zabawa, nie sądzisz?-brązowooki się uśmiechnął jednym ze swoich pięknych idealnie  dopracowanych uśmiechów
A więc teraz trzeba wymyślić plan -wtrącił ognistowłosy. Dazai zaczął mówić Chuuyi plan na przejęcie władzy w mafii, oczywiście niezapominając o pytaniu o małe torturki, Nakahara przystanął na wszystko co powiedział Osamu..

Jak postanowili tak i zrobili , po chwili stali już pod mieszkaniem Moriego po czym po cichu weszli do środka i skierowali się do sypialni mężczyzny o kruczoczarnych włosach wtedy zaczęła się zabawa... 

Dazai zręcznie przywiązał rękę Ougaia do ramy łóżka i wyjął z kieszeni paralizator i przyłożył do jego ciała które w tej samej chwili przeszedł prąd . Mężczyzna zaczął przeraźliwie krzyczeć , więc Osamu chwycił ze stolika chustę (która prawdopodobnie należała do Kouyou) i wepchnął mu ją do ust. Po chwili spojrzał się na palce Moriego i wziął jego dłoń do rąk
–Ohh jaka szkoda by była gdyby coś się tej rączce stało...
-Po wypowiedzeniu tych słów wziął do ręki nóż i zaczął powoli ciąć palce Ougaiowi tak by sprawić mu cierpienie na które zasługiwał... Czarnowłosy zawył z bólu a Dazai znudził się po ucięciu 4 palca
–ehh jesteś taki nudny
-Powiedział Osamu jakby obrażony i przyłożył do szyi Moriego nóż po czym poderżnął mu gardło, Ougai przez chwilę charkał i stękał lecz po chwili przestał się ruszać a jego oczy stały się puste i nieruchome...

Nakahara patrzył się na to wszystko z miejsca w którym kilka lat wcześniej stał Dazai jako świadek Moriego . Rdzawowłosy podszedł do Osamu na którego twarzy widniało kilka plam krwi , Osamu miał rozszerzone źrenice z eksctacji. Objął Chuuyę kładąc mu rękę na karku i przyciągając do uścisku, tak że głowa niższego chłopaka znalazła się na jego klatce piersiowej. Dazai oddychał szybko z podniecenia całą sytuacją a powoli zaczął uspokajać oddech w ramionach Chuuyi. Nakahara był podekscytowany ale też przerażony tym co się przed chwilą wydarzyło a najbardziej tym że będzie że właśnie został prawą ręką szefa Mafii. Nie wiedział też jak zareaguje Agencja Detektywistyczna oraz inne organizacje przecież.. Dazai jest na tyle inteligentny oraz silny że mógłby rozwalić je wszystkie w proch

Dazaiowi nie umknął cień lęku który przeleciał przez twarz rudowłosego, po chwili z nienacka Osamu ucałował ryżego w czubek głowy i rzekł cicho "dziękuję" po czym przytulił go do siebie mocniej głaszcząc uspokajająco po głowie
-Co byś powiedział na randkę??
-wypalił niespodziewanie brunet po czym uśmiechnął się zalotnie. Był teraz naprawdę szczęśliwy co odbijało się na jego twarzy... Wyglądał lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.  Chuuya zaśmiał się cicho po czym powiedział:
–oczywiście że pójdę z tobą na randkę dupku..
- Dazai zaśmiał się perliście po czym odgarnął kosmyk rudo-rdzawych włosów za ucho Nakahary, Po chwili ciszy Chuuya wziął Osamu pod rękę i zaczął kierować się w stronę drzwi a Dazai jeszcze po drodze zgarnął z krzesła czerwony szal należący niegdyś do Ougaia. Osamu spojrzał się na pokój ostatni raz i powiedział pod nosem
-Ktoś inny posprząta ten bałagan
-po czym wyszedł z pomieszczenia wraz ze swoim nowym pomocnikiem

Soukoku || one shotWhere stories live. Discover now