TO może być największy cringe jaki przeczytacie więc błagam o wyrozumiałość tym bardziej że to moje pierwsza opowieść
Plus zaczęłam to pisać wczoraj w nocy .
______________________________________
Chodziłem z Taehyungiem po galerii szukając prezentu dla mojej mamy która miała niedługo urodziny, rozglądaliśmy się bardziej za biżuterią, moja mama uwielbiała biżuterie.
- Tae zobacz może ten?- Wskazałem na wisiorek z pierścionkiem.
- Może być Ale poco właściwie ten pierścionek?-Nie odpowiadając na pytanie wszedłem do sklepu kupując wisiorek.
- Dobra masz go, ale dalej nie odpowiedziałeś mi na pytanie.
- Sam nie mam pojęcia, po prostu jest ładny
Gdybym nie odpowiedział to przez całą drogę truł by mi dupe, taki już jest tae, nie odpowiesz truje dupe.
Oczywiście jak to ja czyli Park Jimin musiałem potknąc się o własne nogi i się wyjebać idealnie przed wejściem, oczywiście wpadając na jakiegoś kolesia, chcąc nie chcą musiałem przeprosić - Bardzo przepra - gdy się zorientowałem już go nie było, Zobaczyłem tylko biegnącego taehyunga.
- noi z czego ryjesz - wkurzyłem się bo zamiast mi pomóc to idiota się ze mnie śmiał
- Z niczego po prostu to wyglądało tak cudownie że musiałem aż to nagrać - aha czyli ten debil musiał to jeszcze nagrać nie no ZAJEBIŚCIE
- dobra po prostu się zamknij i chodź bo mnie wnerwiasz
- idę idę tylko się tak nie wkurzaj bo ci żyłka pęknie
- Chodź już - złapałem go mocno za nadgarstek i wyszliśmy
- Jimin nie tak mocno to boli
- Trzeba było się nie śmiać i tego nie nagrywać to by nie bolało a teraz cierp.
YOU ARE READING
My spell of life /jikook
Teen FictionJimin uczęszczał do liceum w busan był miłym i pomocnym chłopakiem, ale miał pewien sekret który wiedzieli tylko jego przyjaciele Taehyung oraz Rose. Za to Jungkook był przeciwieństwem jimina, różnił się wszystkim zachowaniem wyglądem jak i emocjam...
