list

65 7 0
                                        

Drogi Dazai,
Nigdy o to nie prosiłeś, ale znam cię na tyle, by wiedzieć, że chciałbyś jako pierwszy przeczytać spisaną przeze mnie historię. Nie mogłam dłużej czekać do twojego powrotu, który wciąż odwleka się w nieskończoność. Żałuję, że nie będzie mi dane obserwować twojego wyrazu twarzy, gdy, starając się ukryć zainteresowanie zmrużysz oczy, śledząc drobny tekst. Nie musisz dzwonić ani pisać - sam o tym wiesz - jestem świadoma, że książka jest czymś, o czym nie opowiesz na głos. Rozumiem cię. Mam nadzieję tylko, że historia którą przedstawiłam sprosta twoim oczekiwaniom. Wszystko, o czym napisałam jest wzorowane na naszych cierniach przeszłości. Wierzę, że ukazując nasze dzieło, świat na nowo zapłonie i odkryje, czym jest poświęcenie. 

Co do ślubu, wierzę, że zaciśniesz poślady i zdążysz zanim ustalimy oficjalną datę. Mam nadzieję, że zachowasz się jak człowiek i weźmiesz ze sobą naszą ulubienicę.  Dbaj o nią, a także dbaj o siebie. Kunikida drze się na mnie z tyłu, że masz skupić się na wypełnieniu zadania, a nie łażenia po mieście. Dodaje parę brzydkich słów o popełnianiu samobójstwa, ale to moja oficjalna, pełna sentymentu wiadomość, więc jak chce to niech sam ci napisze list z pogróżkami. Odpowiedział, że bardzo chętnie i zaczął coś majstrować, więc na wszelki wypadek nie chodź na pocztę przez najbliższy miesiąc.

Czekamy, Dazai. Wierzę, że kiedy wrócisz, przywrócimy stracone chwile osobom, do których przynależą.

I pokażemy światu, co to znaczy nauczyć kogoś żyć.

Osahara [BSD]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz