Księżycowa łapa

10 1 3
                                        

-Księżyc zwolnij!
Krzyknęła niebieska kotka z szarymi oczami wyglądała na zdenerwowaną
- Mamo nie musisz się o mnie martwić sama podrawię o siebie zadbać!
Krzyknęła biało niebieska kotka z jednym okiem niebieskim a drugim szarym.
- Jesteś jeszcze mała a gdyby złapali cię dwunożni albo gorzej spotkała byś psa przecież by cię rozszarpał księżycowa łapo wracaj do żłobka zanim coś się stanie wiesz że to nie odpowiedzialne tak wychodzić na zewnąt.....
Przerwał kotce wysoki dźwięk jakby walną piorun ale co to było mała kotka szybko się odwróciła by zobaczyć jak drogę do rodziny odcina jej pień drzewa rozległ się krzyk
- UCIEKAJ NAM NIC NIE BĘDZIE!
kotka odwróciła się i biegła przed siebie nagle coś mokrego ją tknęło ale przecież nie padało.....

-No już wstawaj księżycowa łapo masz zaraz szkolenie szkonczyłaś już sześć księżyców i jest twój czas na szkolenie wstawaj !
Mała kotka odtworzyła oczy była jak zwykle daleko od domu minęło kilka księżyców od kąt tu się pojawiła a ona nadal nie pamięta zbyt dobrze rodziny która została sama na pastwę losu
- dobrze wstaje nie dasz mi się nigdy wyspać Cieniu...
Kotka uśmiechnęła się widząc że kot znowu jest rozdrażniony
-Nazywam się Cień łapy a nie Cień!
- Jasne jasne Cienku
Kotka uśmiechnęła się jeszcze bardziej
- TY MAŁA !
Kot skoczył na kotkę ta z krzykiem łonczonym z śmiechem skoczyła na kota tarzali się w ziemi kiedy Cień nagle się zatrzymał
- Spóźnimy się na nasze pierwsze szkolenie!

Oba koty wybiegły z legowiska i błyskawicznie znalazły się poza obozem biegli chwilę po czym zwolnili dochodzili do umówionego miejsca Cień łapy podskakiwał z ekstytacji księżycowa łapa szła powoli i spokojnie była bardzo opanowana jak na swój wiek
- Cień uważaj zaraz się potkniesz o pień drzew...
W tym momencie przewrócił się o pień drzewa a Księżyc wybuchła śmiechem Cień zrobił naburmuszoną minę ale widząc księżyc uśmiechnął się lekko i wybuchł śmiechem obytwa koty się śmiały kiedy nagle przerwał im niedaleki dźwięk był to szelest krzewów obytwa koty skoczyły przez pień i biegli do umówionego miejsca zatrzymali się  i rozejrzeli wiatr wiał w ich kierunku nagle ktoś stanoł za nimi i obytwoje się gwałtownie odwrócili za nimi stały dwa koty - Witajcie jesteśmy waszymi nauczycielami
- Mentorami
Powiedział szary kot w czarne pasy
- Nauczycielami Mentorami... Tak czy siak będziemy wasz uczyć na wojowników
Odpowiedział brązowy kot z białym jak śnieg pyskiem spojrzał na księżycową łapę potem na cienia jego ciemne futro z białym wyglądało bardzo ładnie ale jego pysk przyprawiał o dreszcze gdyż nie było widać na jego pysku żadnych emocji.
- Jestem Biały ogon będę twoim nauczycielem
Wskazał ogonem na Cienia teraz koty zobaczyły że ma biały ogon z ciemnymi pasami.
- Jestem Szara pręga ja z kolei będę twoim mentorem jeśli się nie mylę jesteś księżycowa łapa miło mi cię poznać
Kot uśmiechnął się szeroko w przyjaznym uśmiechu kotka uśmiechnęła się z radości, że ten bez emocji nie jest jej "MENTOREM" i miała nadzieję że Cień szybko zaprzyjaźni się z jego mentorem i obudzi w nim jakieś emocje.
- Idziemy dziś na wężowe skały.
Powiedział Biały ogon Szara pręga popatrzył się na niego wielkimi oczami z zdziwienia i strachu
- Ale tam są żmije te niekoniecznie bezpieczne...
-Szara pręgo jest tam czysto i nie ma węży zwłaszcza że jest pora nagich drzew..
- Dobrze niech ci będzie ale będę bardziej pilnował uczniów.
- Oczywiście ale pilnuj też siebie nie chciałbym cię ratować.
Kot spojrzał na Szarą pręgę wstał i odszedł w stronę skał Szara pręga popatrzył się wściekłym spojrzeniem na Biały ogon i powoli wstał
- Będę was pilnować
I poszpieszył koty pchając je głową .

Koty szły wolnym krokiem przez las Biały ogon zawrócił do poziomu Szarej pręgi żeby " PILNOWAĆ BY NIE UCIEKLI" ale cały czas rozmawiał z Szarą pręgą i nie obchodziło go co robią uczniowie za to Szara pręga podczas ich rozmowy wzrok miał utkwiony w uczniach był pełen czułości a Biały ogon patrzył się na Szarą pręgą i pojawił się na jego ustach lekki letwo zauważalny uśmiech Biały ogon nagle odwrócił się w stronę uczniów z czułym spojrzeniem gdy mruknął jego wzrok znowu stał się zimny ale gdy zobaczył że księżycowa łapa się na niego ciągle patrzy i jego wzrok znowu stał się czuły
- Księżycowa łapo patrz przed siebie dla bezpieczeństwa
I nie dało się ukryć w jego głosie kryła się troska.

MoonstarTempat cerita menjadi hidup. Temukan sekarang