Siedziałam na blacie przeglądając snapy, odpisując na wiadomości i pisząc z bratem. Dochodziła 2 w nocy. On nie mógł spać, a ja czekałam aż mama wróci z randki, a siostra da mi znać kiedy ją mam odebrać z imprezy. Mieszkaliśmy w dosyć dużym bliźniaku na takim jakby mini osiedlu na pozór w spokojnej okolicy. No właśnie. Na pozór. Nie zawsze było ciekawie przez niektóre akcje. Nasz bliźniak tak jak wcześniej wspomniałam był dosyć duży. Miał około 300m2. Mieliśmy śliczną białą i przestronną kuchnie z wysepką i oknami, które wychodziły na ogród. Przy tej wyspie bardzo często jadałyśmy śniadania. Na przeciwko kuchni był przestronny i nowoczesny salon w ciemnych barwach. Rzadko kiedy oglądamy tam coś, chyba że Katia kogoś zaprosi. Z salonu było wyjście na taras z pięknym i dużym ogrodem w angielskim stylu. Na tarasie stał biały masywny stół z białymi krzesłami do kompletu. Bardzo często tam siadałam z psem i piłam kawę podziwiając ogród. Wychodząc z tarasu i skręcając w lewo jest tunel z pnących roślin i ścieżka, która prowadzi na przód domu. Z przodu domu stała niewielka, drewniana chatka pokrywa kamieniami i ślicznie oświetlona. Mieliśmy śliczny podjazd na 2 auta. Do domu prowadziła brukowa dróżka. Wchodziło się do domu przez masywne czarne drzwi frontowe. Przechodząc przez wiatrołap po lewej stronie były schody, a na przeciwko nich lustro, wchodząc po schodach na górę były 4 sypialnie i 2 łazienki do ogólnego użytku. Każda sypialnia miała duże łóżko, garderobę i łazienkę. Cały dom był w stonowanych i w miarę ciemnych kolorach. Moja i siostry sypialnia była w dosyć jasnych kolorach, a na ścianie miałyśmy ledy i biurka do nauki. W ogrodzie był basen, który jak taras był bardzo ładnie oświetlony.
Z moich zamyśleń wyrwał mnie dzwoniący telefon.
*przychodzące połączenie od: Trollino <3 <3*
- Halo- powiedziałam ciut ściszonym głosem
- Przyjedź na Politechnikę- powiedziała przestraszonym głosem i się rozłączyła.
Nie myśląc wzięłam kluczyki i klucze do domu. Otworzyłam bramę jednocześnie zamykając dom. Wsiadłam do SUV'a i ruszyłam.
Na ulicach było pusto. Miałam zieloną fale do czasu.
-Kurwa czerwone światło. Gorzej nie mogło być. -krzyknęłam wściekła waląc rękami o kierownicę.
Zielone światło. Ruszyłam.
Po 15 minutach byłam na miejscu.
Wysiadłam z auta, a za mną Shadow.
Ruszyliśmy w stronę lokalizacji młodej, którą miałam na ,,znajdź".
To co zobaczyłam... Nie byłam w stanie tego opisać.
Katia miała wszędzie siniaki, zdartą sukienkę, wszędzie była krew i była nie przytomna.
Nie miałam wątpliwości. Młoda została odurzona, pobita i ...
Wzięłam ją na ręce i przeniosłam do auta. położyłam ją na tylne siedzenia, a psiak wskoczył jej pilnować.
Wsiadłam do auta i odpaliłam silnik. Ruszyłam.
Po drodze wykonałam 2 telefony.
Dojechaliśmy do domu najszybciej jak to było możliwe.
Gdy wjechałam w moją uliczkę moim oczom okazały się 2 auta. Jedno z nich należało do znajomego lekarza faceta mamy, drugie to już tajemnica...
Wpuściłam Kacpra na teren. Ogarnęliśmy zwinnie wszystko. Młoda leżała na dole w salonie na kanapie, a lekarz się nią zajmował.
Ja sama stwierdziłam, że pójdę się umyć i przebrać bo byłam cała we krwi.
Odkręciłam wodę i weszłam pod gorący prysznic. Wykąpałam się i przebrałam w szare dresy z wysokim stanem i beżowy top.
Była 4:30.Zapowiadał się długi dzień.
Zeszłam na dół.
Widok mojej 16-nasto letniej siostry, nie przytomnej, pod kroplówką i całej w siniakach przyprawiał mnie o dreszcze i łzy w oczach.
Wiedziałam, że nikt z bliższych nam osób tego tak nie zostawi. No chyba, że mówimy tutaj o naszej mamie to zupełnie co innego.
- Wyjdzie z tego? -zapytałam Kacpra.
- Tak, podałem jej płyny bo była odwodniona i środki przeciwbólowe. Siniaki powinny znikając do tygodnia.
- Co to za szwy?!
- Miała 2 głębsze rany, które wymagały szycia wiec to zrobiłem. 2 zostały złapane plastrami szwowymi. Reszta ran nie wymaga szycia. Wystarczy je codziennie odkażać i zmieniać opatrunki. Przeniosę ja do jej pokoju. Musi dużo odpoczywać.
- Dobrze. Wiesz gdzie jest. - skinęłam głowa i wyszłam z salonu.
Jak powiedział tak zrobił. Siostra leżała pół przytomna u siebie. Musiała dużo odpoczywać.
Kacper zszedł na dół, zabrał swoje wszystkie rzeczy i wyszedł.
Odprowadziłam go do auta i pożegnałam dziękując za pomoc.
Wróciłam do środka. Nakarmiłam Shadow. Przebrałam się w piżamę i poszłam w kimę, ale nie całkowita.
YOU ARE READING
Inne nastoletnie życie
Teen FictionJestem Melania i mam 18 lat. Mieszkam z mamą, jej facetem i siostrą w domu pod Warszawą. Tworzymy na pozór normalną kochającą się rodzinę ale to tylko maska pod którą skrywamy wiele ale to wiele mrocznych tajemnic o których nikt nigdy nie chciałby w...
