Wiatr lekko rozwiewa moje blond, rozpuszczone włosy. Mój wzrok kieruje się na płynącą rzeke pode mną. Siedze na moim ulubionym, drewnianym moście w ciszy i spokoju. Tak to to co w tej chwili potrzebuje. Moje bose stopy lekko dotykają błyszczącej tafli rzeki. Słońce świeci prosto w moją twarz dając przyjemne uczucie ciepła. Moją jasną białą sukienką bez ramiączek lekko porusza ciepły wiatr. Przyszłam tutaj uporządkować myśli. To moje ulubione miejsce na świecie. Jestem tutaj już długo, pewnie rodzice się martwią. Wstałam, podniosłam moje białe buty z kryształkami po czym założyłam je. Zaciągnełam się mocno tym czystym powietrzem i skierowałam się w strone ścieżki obrośniętej gęstą, długą trawą. Nikt nie wie o tym miejscu bo to moje miejsce. Staranannie je ukryłam przed światem. Tylko tam moge odnaleźć spokój. Tylko tam z mojej głowy znikają wszystkie problemy. Idę ścieżką próbując omijać korzenie. Jedną ręką odsuwam trawe, która lekko pod wpływem wiatru zasłania mi droge. Wkońcu wychodze z gąszczu traw na chodnik świecący odbijającymi się od niego promieniami słońca. Rozglądam się wokół siebie. Auto szybko przejeżdża obok mnie. Dzieci z wielkimi uśmiechami na ustach trzymające za ręce rodziców. Zakochani nastolatkowie nie widzący świata poza sobą. To mnie teraz otacza. Otacza mnie szczęście i miłość. Niestety nie zawsze tak jest. Czasami widzimy wokół nas tylko smutek i złość czyli te negatywne emocje, które zmieniają nam nastrój na gorszy. W tym miejscu wszyscy są szczęśliwi. Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby na tej drodze był ktoś smutny. Czemu ? Sama tego nie wiem. Może to miejsce ma taką aure. Wkońcu obok chodników są piękne drzewa z różowymi kwiatami. Jest małe jeziorko na przeciwko mnie po drugiej stronie ulicy. Auta rzadko przejeżdzają tutaj. Jednym słowem jest tutaj spokój i cisza oraz niepowtarzalnie pięknie. Hah ale moje ukryte miejsce jest jeszcze piękniejsze. Jest tam mnóstwo kolorowych kwiatów, kolorowych drzew. Ptaszki tam śpiewają współgrając z cichym szumem rzeki. Chce, żeby tak tam pozostało, dlatego nikomu tego miejsca nie pokazałam. Nie chce by ktoś zbierał te kwiaty, by ktos kąpał się w tej rzece lub wspinał się na drzewa. Ma tam pozostać tak jak jest czyli magicznie. Nikt nie może zakłucić aury tego miejsca. Choć jeden nieproszony gość mógłby zabrać całą tą wspaniałą magie.
Ruszyłam w stronę domu. Słońce świeci w moje morskie oczy. Moje myśli powróciły do męczących mnie codziennych problemów. Wiem jedno muszę się z nimi zmierzyć żeby wygrać. Idę szarym chodnikiem rozglądając się wokoło i oglądam piękny letni krajobraz. Ludzie wokół mnie promienieją radością. Drzewa lekko kołyszą się na wietrze. W końcu dochodze do domu, który niczym nie różni się od innych. Przechodzę przez furtkę i idę szarawą dróżką wokół której mieni się zielona trawa. Wchodzę po trzech schodkach i stoje na przeciwko drewnianych potężnych drzwi od mojego domu. Biorę głośny wdech i wchodze do mojej codziennej rutyny.
Hejka !!
Wiem, wiem ten rozdział był nudny ale nie martwcie się w następnym zacznie się coś dziać więc nie będzie nudno !!
Do zobaczenia !!
DoubleStarr :)
1Komentarz = kolejny rozdział
CZYTASZ
Udawane uczucia - FF Zayn Malik
Fanfictionff- Zayn Malik ,, Żadnych problemów, tylko my. Połączyła nas miłość, krew i przelane łzy...." Fragment mojej piosenki
