Pov. Naruto
Dzisiaj jest 13 lutego co oznacza, że jutro walentynki, ta mysl nie dawala mi spokoju, Sakura pewnie poswieci caly ten dzien na spotkania z Sasuke - czyli ja jak co roku bede sam. Myślac o tym wstalem z łózka i wstawilem wode zeby zrobic ramen na szybko.
《Time skip》
Po zjedzeniu położyłem się na niezascielone lozko i zaczelem czytac jakąś mange, byla bardzo ciekawa wiec dopiero po dwóch minutach zorientowalem się, że ktos puka do moich drzwi. Otworzylem je po chwili, gdy zobaczylem tam Sakure niekontrolowanie sie usmiechnelem.
Witaj Naruto! - powiedziala wchodzac do mojego mieszkania
Cz..czesc Sakura-chan - odpowiedzialem niepewnie, majac z tylu glowy to, że nie powinnem wpuszczac kogos do domu (a szczegolnie jej) gdy jest taki bałagan
Ubieraj sie wychodzimy - powiedziala to po rozejzeniu sie po pokoju, widac bylo na jej twarzy niehęć
Idziemy na randke? - spytalem, ale jak zawsze dostalem za to po glowie
Nie, palancie! Mamy misje - po uslyszeniu tego bylem zazkoczony bo mielismy miec dzien wolny, chociarz bylem na to przygotowany
《Time skip》
Po ubraniu sie wyszlismy z mojego domu, ale Sakura skrecila w lewo a biuro babci Tsunade bylo w inna strone wiec bylem nieco skolowany
Gdzie my idziemy, biuro babci jes...- zaczelem sie pytac
Idziemy po Sai'a, to nie jest misja od pani Tsunade - przerwala mi
Nie mialem pojecia czego chciala sie dowiedziec, ale Sakura to Sakura ufaam jej - zamyślony szedłem całom droge uśmiechając sie do siebie
Ciiiiii - powiedziala Sakura zatrzymujac sie gdy zobaczyla Sai'a
Co sie dzie... - ustanelem obok niej patrzec na znaki Sai'a ktore wzkazywaly dokladnie na to, że mozemy juz do niego podejść
YOU ARE READING
Trudne słowa || KakaIru
FanfictionPewnego dnia Naruto, Sakura i Sai postanowili śledzić swojego mistrza, by zobaczyc jego twarz oraz odkryc jego walentynkę... jednak tego się nie spodziewali.
