|1|

8 2 0
                                        

- Nigdy więcej alkoholu u Ashido! - Zachichotał chłopak

- Szczególnie dla ciebie - Parsknął blondyn

- Masz bardzo słabą głowę do alkoholu Midoryia~

- Wcale nie! Po prostu bardzo dużo wypiłem! -

Wszyscy zaczęliśmy się śmiać, cieszyli się że Deku jest w BakuSquad'zie
Mieszaniec, Urasraka, Gość od rąk i reszta już nie Dekusquad'u pokłócili się z nim, teraz żałują że stało się to co się stało. Nagle dostaliśmy wiadomość na grupowym.

Różowa Kosmitka 💖👽
Kto mi zajebał mój bimberek?!

Czerwony Rekinek ❤️🦈
To był TWÓJ bimberek, zgubiłaś to szukaj

Czarna Taśma 🖤😁
XDDDDD KIRISHIMA

Czerwony Rekinek ❤️🦈
No co? XD

Pikachu 💛⚡️
Kiriś gdzie jest mój powerbank?!

Czerwony Rekinek ❤️🦈
Skarbie, ty sam w sobie jesteś powerbank'iem

Pikachu 💛⚡️
Racja, nie ma tematu

Hitler ❤️🔪
Czy ty @Pikachu💛⚡ miałeś powerbank'a w domu?

Pikachu 💛⚡
No tak, wiem że to głupie ale no

Brokuł 🥦😁
Idioci

Czarna Taśma 🖤😁
Życie

Różowa Kosmitka 💖👽
ponawiam pytanie
GDZIE.JEST.KURWA.MÓJ.JEBANY.BIMBEREK.

Czerwony Rekinek ❤️🦈
SPIEPRZAJ Z TYM JEBANYM BIMBERKIEM BRO, TO NIE MĘSKIE

Każde z nas zaczęło się śmiać. Ale nie wiedzieliśmy tego co się właśnie miało wydarzyć.
Stałem obok ciebie jako twój chłopak a nawet trzymałem za rękę
Usłyszeliśmy pisk opon, czyjś psychiczny śmiech i kiedy spojrzeliśmy za siebie jechała w nas ciężarówka
Reszta stała w tyle, akurat w nas jechał pojazd
Odepchnąłeś mnie w inną stronę chciałem coś zrobić ale nie mogłem byłem w zbyt wielkim szoku widziałem jak Kirishima biegnie w twoją stronę by cię uratować. By utwardzić ciało i zatrzymać pojazd. Widziałem też już NIE Dekusquad. Gość od pojebanych rąk biegł by cię uratować ale było za późno.

- DEKUUUUUUU! - Krzyknąłem

Żaden z was nie mógł go dosięgnąć. Ciężarówka uderzyła z całą siłą w niego. Krew prysnęła. Byłem cały w jego krwi... Z moich oczu popłynęły łzy. Podbiegłem. Oddychałeś ale nie dało się już cię uratować. Wziąłem i położyłem twoją głowę na moich kolanach

- I-Izu... -

- Kacchan... Kocham cię, pamiętaj że coś się zaczyna a coś się kończy - zamknął oczy i już ich nie otworzył

Patrzyłem ostatni raz na zdjęcie z Całą ekipą. Mną, Ashido, Sero, Denki'm, Kirishimą i Deku. Moim chłopakiem... A raczej już martwym chłopakiem...

- Eh... Wybaczcie - Wziąłem kartkę i długopis. Napisałem krótki list. Przypomniała mi się jedna z lepszych piosenek które śpiewaliśmy razem


"Kiedy dni są zimne, a wszystkie karty spasowane, A święci których widzimy, są zrobieni ze złota

Kiedy marzenia się rozpadają, a ci, których czcimy są najgorsi że wszystkich, i krew powoli stygnie

Chce ukryć prawdę, chcę cię ochronić, ale z tą bestią w środku, nie mamy gdzie się ukryć

Nie ważne co z siebie dajemy, jesteśmy stworzeni z chciwości, to jest moje królestwo, to jest moje królestwo

Kiedy poczujesz moje ciepło, spójrz w moje oczy, tam kryją się moje demony, tam kryją się moje demony

Nie podchodź zbyt blisko, w środku panuje mrok, tam kryją się moje demony, tam kryją się moje demony

Kiedy kurtyna opada, to koniec wszystkiego, kiedy światła gasną, grzesznicy się czołgają

Więc kopią twój grób, a ta maskarada, wyjdzie na jaw, ten bałagan, który zrobiłeś

Nie chcę cię zawieść, ale jestem związany z piekłem, jednak to wszystko jest dla ciebie, nie chce ukrywać prawdy

Nie ważne co z siebie dajemy, jesteśmy stworzeni z chciwości, to jestem moje królestwo, to jest moje królestwo

Kiedy poczujesz moje ciepło
Spójrz w moje oczy, tam kryją się moje demony, tam kryją się moje demony

Nie podchodź zbyt blisko, w środku panuje mrok, tam kryją się moje demony, tam kryją się moje demony

Mówią że to ty to tworzysz, ja mówię że to zależy od losu, jest to zależne od mojej duszy, muszę pozwolić ci odejść

Twoje oczy lśnią tak jasno, chce ocalić to światło, nie mogę się z tego uwolnić...

Chyba, że pokażesz mi jak!

Kiedy poczujesz moje ciepło, spójrz w moje oczy, tam kryją się moje demony, tam kryją się moje demony, nie podchodź zbyt blisko, w środku panuje mrok, tam kryją się moje demony, tam kryją się moje demony..."

(piosenka przetłumaczona na polski z mediów)

Wziąłem linę. Jeden szybki ruch... Zawiązałem ją na wentylatorze. Wziąłem stołek i włożyłem głowę w pętelkę. Szybki ruch.

- Pamiętaj że nie będzie już odwrotu Bakugo Katsuki - Deku... To był jego głos! - Czekam na ciebie tam na górze

Spojrzałem na stołek. Zacisnąłem oczy i kopnąłem go nogą. Szybko zacząłem tracić dostęp do powietrza. To był koniec. Koniec mnie ale nie koniec nas Deku

Perspektywa Kirishimy

Weszliśmy do domu Bakugo, jego rodziców nie było. Poszliśmy do jego pokoju. To co zobaczyłem zmroziło mi krew w żyłach. Bakugo powieszony na linie...

Spojrzałem na kartkę z napisem "Przeczytaj to"
Podszedłem do karki j zacząłem czytać na głos

A tylko spróbujcie śmiecie zacząć płakać
Jak to powiedział kiedyś Deku
"Coś się zaczyna a coś się kończy"
Musicie zrobić to dla mnie i Dla Deku.
Przestańcie się martwić i tak dalej
Po prostu zapomnijcie, może będzie to ciężkie
Ale licze na was.

Wasz narwany przyjaciel
Bakugo "Kacchan" Katsuki

- Ta, brzmi jak Bakugo, bynajmniej wstęp - Mruknęła Ashido

-----------------------

Jakie chcecie następny Oneshot? (O ile ktoś to czyta)

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Feb 23, 2021 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

To Moja Wina...? (One Shot) (BakuDeku)Stories to obsess over. Discover now