gdzie jest twoja dusza, arthurze?

118 10 4
                                        

꧁ ꧂

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

꧁ ꧂

Czarnowłosa powoli zbliżyła się do drewnianych drzwi i położyła swoją dłoń na zimnej, stalowej klamce, jednak nie nacisnęła jej od razu. Bała się. Tak bardzo bała się nacisnąć klamkę, pchnąć te cholerne drzwi i wejść do pomieszczenia. Tak bardzo bała się go zobaczyć. Bała się bolesnej rzeczywistości, która kryła się za kilkoma deskami zbitymi ze sobą gwoździami. Chciała móc dalej oddawać się naiwnej wierze, że cała ta sytuacja to koszmarny sen bądź jakiś żart w bardzo złym guście. Zacisnęła powieki i wzięła głęboki wdech nim ostatecznie nacisnęła klamkę i przekroczyła próg pokoju. Powoli otworzyła powieki, łudząc się, że usłyszy znowu ten radosny głos szesnastolatka, wypowiadający jej imię. Lecz powietrzę przeszyło jedynie krótkie skrzypnięcie drzwi. Przygryzając dolną wargę skierowała swój wzrok na pobladłe ciało, unoszące się ponad ziemią za pomocą jej magii. Czego ona się spodziewała? Jak mogła sobie pozwolić na naiwność godną kilkuletniego dziecka, wierząc, że ujrzy rudowłosego z tym swoim ślicznym uśmiechem wymalowanym na twarzy, że usłyszy imię, które nosi, padające z jego ust? Przecież doskonale znała prawdę. Tyle razy z wahaniem przychodziła tutaj, za każdym razem łudząc się na jakiś cud i za każdym razem zderzając się z brutalną rzeczywistością. Czemu dalej wierzyła mimo tego, że tyle razy widziała już Excalibur, który na wylot przeszywał jego klatkę piersiową?

Kilkoma krokami przemierzyła dzielącą ich przestrzeń. Spojrzenie złotych oczu zatrzymała na niemalże białej, pozbawionej wyrazu twarzy. Wyglądał, jakby najzwyczajniej w świecie spał i może faktycznie tak było, lecz czy w ogóle była możliwość, by trwał w stanie, który określić można było mianem śpiączki? Jaka była na to szansa? On przebił swoje ciało mieczem, stracił dużo krwi i z całą pewnością uszkodził jakiś organ, jeżeli tylko jeden. Żaden normalny człowiek by tego nie przeżył. Zatem jak on, zwykły człowiek, miałby to przeżyć? Świadkowie tego zdarzenia byli wręcz pewni, że niestety młody król Camelotu musiał pożegnać się ze swoim życiem, zakończywszy je na wyniku liczącym jedynie szesnaście lat. Wszyscy, ale nie Merlin. Kobieta wierzyła, że pewnego dnia znowu będzie mogła ujrzeć ten przepiękny uśmiech zdobiący jego równie piękną twarzyczkę. On musiał się obudzić. Dla ciemnowłosej nie istniało żadne inne zakończenie tej historii.

Wspomnieniami wróciła do dawnych czasów, gdy to poznała rudowłosego. Wydawało jej się jakby to było wczoraj, ten dzień, gdy spotkała go po raz pierwszy. Było to niedługo po tym, gdy jako jeden z członków Siedmiu Grzechów Głównych została mylnie oskarżona o zdradę królestwa i wygnana, przez co przez kolejnych dziesięć lat musiała żyć w ukryciu. Wpadła na chłopca całkiem przypadkiem, a on, ignorując ryzyko, nie wydał jej strażnikom i pomagał jej się ukrywać.

Cień budynków spowijał wysoką kobietę, kryjącą się w ciasnym zaułku. Na głowę naciągnięty miała kaptur długiego do ziemi, ciemnego płaszcza. Musiała się kryć, w końcu cały kraj jej szukał, chcąc wymierzyć jej niesłuszną karę. Karę za rzekomą zdradę króla i współudział w morderstwie Wielkiego Świętego Rycerza. Taki to właśnie los spotkał Siedem Grzechów, które wiernie służyły królewskiej rodzinie i ich poddanym, stając w obronie królestwa, nie raz narażając w ten sposób własne życie. Kiedyś darzeni wielkim szacunkiem, bezgranicznym zaufaniem, teraz ścigani listami gończymi muszą się ukrywać przed ludźmi, łasymi na ich głowy, za których przyniesienie mogą otrzymać nagrody o jakich nigdy nie marzyli. Jakie to żałosne, jak niewiele trzeba by człowiek odwrócił się od drugiego człowieka, zapominając o wszystkim co się dla niego uczyniło. Sam los zdawał się obserwować ich z góry i śmiać do rozpuku z powodu ich żałosnej sytuacji.

gdzie jest twoja dusza, arthurze? [arthur & merlin]Stories to obsess over. Discover now