HerbacianaPisarka

Jeszcze mocniej przepraszam za opóźnienia. W życiu nie przypuszczałabym, że tak to będzie wyglądać. Cóż, może za kilka tygodni się wszystko uspokoi ale do tego czasu będziecie chyba musieli znieść moje zmęczone i dziurawe jak stare sieci korekty. Całe szczęście, że obecnie publikowany materiał pisałam na przełomie lipca i sierpnia, a na dodatek sporo tego wyszło. Będzie na jakieś pół roku znęcania się nad Wami, drodzy czytelnicy.
          	Wory pod moimi oczami powoli będę już mierzyć w calach, ale przynajmniej upały się kończą. Może, gdy będę zamarzać w strugach deszczu na przystanku, uda mi się coś nowego wymyślić?

HerbacianaPisarka

Jeszcze mocniej przepraszam za opóźnienia. W życiu nie przypuszczałabym, że tak to będzie wyglądać. Cóż, może za kilka tygodni się wszystko uspokoi ale do tego czasu będziecie chyba musieli znieść moje zmęczone i dziurawe jak stare sieci korekty. Całe szczęście, że obecnie publikowany materiał pisałam na przełomie lipca i sierpnia, a na dodatek sporo tego wyszło. Będzie na jakieś pół roku znęcania się nad Wami, drodzy czytelnicy.
          Wory pod moimi oczami powoli będę już mierzyć w calach, ale przynajmniej upały się kończą. Może, gdy będę zamarzać w strugach deszczu na przystanku, uda mi się coś nowego wymyślić?

HerbacianaPisarka

Jak mawiają, lepiej późno, niż wcale. Pierwszy rozdział nowej opowieści już gotowy do przeczytania!
          Przepraszam za kompletny brak aktywności i opóźnienia, ale w moim życiu prywatnym i szkolnym ostatnio zrobił się okropny rejwach i ledwo sobie z nim radzę. Mam nadzieję, że następny rozdział uda mi się poprawić do stanu "używalności" trochę wcześniej.

HerbacianaPisarka

Upał mnie dobija. Nic mi się nie chce. Nominacja do napisania. Dwa rozdziały do edycji. Okładka do zrobienia. Drzewo do narysowania. Koty do wytyrtolenia. Telefon do naprawienia. Spódnica do uszycia. Kapcie do wydziergania. Koronka irlandzka do zrobienia. Wniosek do wypełnienia. Podręczniki do kupienia. Rozkład jazdy autobusów do odgadnięcia. Co jeszcze?
          Ale przynajmniej jeden rozdział mam z głowy...

HerbacianaPisarka

Dziś rozdział nieco wcześniej, gdyż zaraz wychodzę i nie wiem, czy po powrocie udałoby mi się go Wam dostarczyć na czas. Niestety, przedłużony weekend to dla mnie głównie praca, więc na Wattpad wracam dopiero we wtorek, by odpowiedzieć na Wasze komentarze. Dziękuję bardzo za cierpliwość!

HerbacianaPisarka

Przepraszam wszystkich za mój kompletny brak aktywności ostatnimi dniami. Mam remont i cały czas jestem zajęta. Teraz wpadłam tylko na chwilkę, żeby o tym powiedzieć (przy okazji przerwy na odsapnięcie, bo od przenoszenia i czyszczenia szafek strasznie mnie już plecy bolą). Jak się ze wszystkim uporam (może jutro, może w przyszłym tygodniu), nadrobię zaległości czytelnicze i pomyślę trochę nad moją własną twórczością. Mam nadzieję, że uda mi się wypuścić w sobotę kolejny rozdział "Gdy światła zgasły", chociaż nie jestem pewna, czy się wyrobię. Bądźcie cierpliwi, proszę.