DOPE - You are my drug

By jajestemfajna00

239K 12.5K 571

DOPE- opowiadanie NIE jest tłumaczeniem. Opowiadanie jest wytworem mojej wyobraźni, zabraniane kopiowanie fra... More

Prolog
Rozdział 1 - Nie zapukałaś
Rozdział 2 - Jesteś pijana
Rozdział 3- Kac morderca
Rozdział 4 - Muszę nauczyć się pukać
Rozdział 5 - nie jestem lesbijką!
Rozdział 6 - To twój brat?!
INFORMACJA - przeczytaj jak już jesteś.
Rozdział 7 - Gorąco
Rozdział 8- ONI BIORĄ ŚLUB!!
Rozdział 10- Twój zboczeniec, księżniczko
Rozdział 11- Drama Time
Rozdział 12 - Przepraszam
Rozdział 13 - Impreza
Informacja ( przeczytaj )
Rozdział 14- czy ty się słyszysz?
Rozdział 15 1/2 Jest dobrym chłopakiem
Rozdział 15 2/2 - Jest dobrym chłopakiem
Rozdział 16- mógłbym cię, umm... zaprosić na randkę?
Rozdział 17 - Jest idealnie
Życzenia kochani!! :)
Rozdział 18- Ja ciebie też
SCENA DO ROZDZIAŁU 18, której nie miałam napisać...
Rozdział 19 - Dobry jest? + DODATEK
Nie rozdział:)))
Rozdział 20 - Larry
Precipice h.s
Rozdział 21 - Pieprzona męska solidarność
Rozdział 22 - Spacer wstydu
Epilog
Druga część DOPE
Okładka

Rozdział 9- Nie jesteś moim ojcem

7.7K 480 21
By jajestemfajna00

Michael całuje mnie w policzek na co lekko się uśmiecham. Jedynym plusem tego całego całowania i przytulania na oczach wszystkich jest to, że Niall jest ... Michael jest gejem. Tak właśnie, Michael jest moim przyjacielem- gejem i jest z Maxem. Chłopakiem, który kiedyś złamał serce mojej przyjaciółce bo został gejem.

-Lily, skarbie- Anne zjawia się w salonie- musisz wziąć leki inaczej znowu możesz stracić z wagi.

Na jej słowa połowa osób zgromadzonych patrzy na mnie, przez co chowam się bardziej za Mi. Chłopak niepewnie mierzy mnie morderczym wzrokiem, a następnie pokazuje mi, że mam wymaszerować do kuchni, gdzie zrobi mi wykład "dorosłego tatuśka". Zawsze kiedy wychodziłam ze szpitala robił właśnie takie pogadanki.

-Czy ty oszalałaś do reszty? Stracić na wadze?- szepcze ale ze zgrozą dla tego nie odzywam się.- Lilliah, jak tylko przeprowadzę się tutaj, tylko zakończę umowę to odwiedzimy Mc'Donalda i KFC i inne fast food'y w okolicy, bądź tego pewna do cholery.

-Jasne- odzywam się cicho.-Wezmę leki i możemy wracać do salonu

-Możesz dodatkowo zjeść kolacje.- podnosi brwi do góry

-Zjem jak wszyscy wyjdą, nocujecie u mnie?- pytam na co Michael kiwa głową- mój ojciec zgodził się na faceta- śmieję się

-Twój ojciec pisał nam od zawsze przyszłość, i wiem, że nie lubi tego twojego Zayna czy Nialla? Albo obu? Cokolwiek. Wracajmy tam.

-Cóż, chodźmy.

Gdy wracamy, Niall stoi i ubiera kurtkę, pare osób robi to samo. Zbierają się do domu. Gdy większość opuściła mieszkanie, zostały tylko dziewczyny z mojego starego Liceum, Zayn i Michael.Masakra, jednym słowem. Wiem, że kogo bym nie spotkała zawsze czeka mnie kłótnia.

-Lilliah, wiedz, że kiedyś Cię zabije- Zayn przytula mnie i całuje w czoło, po czym dodaje- A ty Halton ogarnij swoje odruchy, i przestań gapić się na Taylora, on nie jest gejem.

-Mam chłopaka- tłumaczy się Mi.

-Tak tylko mówię- Zee uśmiecha się słodko i wychodzi z domu- do zobaczenia skabie.

-To co robimy? Jest dopiero...

-Kolacja skarbie, jemy kolację, dziewczyny chodźcie do kuchni- chłopak woła.

Po kolacji jesteśmy już tak zmęczeni, że dziewczyny śpią w sypialni gościnnej a blondyn śpi w pokoju mojego brata. Anne zdążyła już wyjść. A ja chwilkę łaziłam po domu, lecz gdy już miałam iść się położyć, coś a raczej ktoś zapukał cicho do drzwi. Z wachaniem otworzyłam drzwi. Chyba nikt by się tego nie spodziewał.( ja się spodziewałam ale ok) W drzwiach stał nikt inny, tylko Niall Horan.     NIALL. HORAN. JAKBY. KTOŚ. NIE. PRZECZYTAŁ. DOKŁADNIE.

-Co tu robisz?- pytam cicho, chłopak nie odpowiedział, zamiast tego zrobił krok do przodu i pocałował mnie lekko w usta, nie oddałam pocałunku więc się odsunął.- ug...h.. c..co ty tu r...robisz?-wyjąkałam

-Stęskniłem się- uśmiecha się słodko ukazując swoje śnieżnobiałe zęby, bo jakby inaczej, nie?- nie mogłem wytrzymać z Eve, jest beznadziejną słuchaczką, zamiast tego woli gadać w nieskończoność. To przytłaczające.

-I sądzisz, że wpuszczę Cię do domu? Śmieszny jesteś?- uśmiecham się "słodko"

-Czekaj, co?- pyta

-Przeliterować ci?- mam ochotę przywalić mu w twarz najlepiej krzesłem.- Kurwa jesteś taki niedomyślny.

-Nie rozumiem Cię.- wzdycha.

-Bierzesz ślub po skończonych studiach i jesteś w związku.

-Tylko dlatego, że Eva myśli, że jestem ojcem jej dziecka. Oczywiście muszę być nim ja, bo podczas jednej imprezy się nachlała i Taylor świętoszek jest kurwa ojcem, ok? A ja dostałem przywilej wykorzystywania dziewczyn.- co?

-Co?- moja mina zrzedła.

-Oh, co? Zaskoczona?- chichocze

poważny Niall, słodki Niall, zabawny Niall, znów Poważny, znów słodki i znów Zabawny. BIPOLARNY DO CHOLERY.

-Kochasz ją?- pytam

-Nie, proste, że nie. Nie wierzę w miłość. Znaczy wierzę, ale do chuja, nie mam tyle szczęścia, żeby sobie kogoś znaleźć aby mnie kochał nie za moje wyniki, czy status w szkole albo za kase.- odpowiada.

-Jesteś bogaty?- moje oczy wyrażają pewnie zdziwienie a usta już się nie hamują. Och, super.

-Ta- staje się nagle bardzo poważny.

-Uh, przepraszam, nawet w takiej chwili potrafię strzelić jakieś głupstwo. Jestem po prostu zmęczona.- kiwa głową, zamyka drzwi i ciągnie mnie w stronę drzwi. Zastanawiam się skąd wie, gdzie mój pokój.- skąd wiesz, gdzie jest mój pokój?

-Kupowałem ten dom z twoim bratem.- uśmiecha się.- do puki nie będzie tu twojego brata, będziesz zdana na moje wizyty dwa razy dziennie. Justin będzie tylko wtedy kiedy będziesz sama w domu bo ja nie będę mógł Cię odebrać.

-Nie jesteś moim ojcem.

-Do puki go tu nie ma, będę nim, dodatkowo chłopakiem, synem, i bratem.

-Przyjacielem też? Może mam Ci powiedzieć kiedy mam okres?

-Czemu nie.

-TO. BYŁ. SARKAZM.- besztam go

-Cóż, nie załapałem sarkazmu w tym zdaniu. Rozbieraj się.- śmieje się- co?

-Nie rozbiorę się przy tobie.-jęczę

-Oj no nie przesadzaj przebierałaś się przy mnie wiele razy.- uśmiecha się słodko

Wzdycham i ściągnam najpierw spodnie a następnie moją koszulkę. Później podchodzę do szafki i wyjmuję przydużą starą koszulke mojego brata a następnie kładę się po jednej stronie łóżka. Chwilkę później dołącza Horan, który kładzie się po drugiej stronie łóżka, a następnie przyciąga mnie do siebie i obejmuje rękami. Przy nim zawsze czuję się dobrze i nigdy nie mam koszmarów.

Przy nim jest mi dobrze.

Continue Reading

You'll Also Like

20K 1.7K 32
Emilia Matczak blondynka o niebieskich oczach, młodsza siostra rapera znanego jako Mata. Na co dzień pracuje jako stylistka paznokci, tworząc na dłon...
912K 24.9K 38
„-Prze....-kiedy zobaczyłem na kogo wpadłem żałowałem że pomogłem jej wstać. Ale ja mam szczęście. -O cześć cukiereczku.-powiedziałem z uśmiechem.-Uw...
1.2M 68.2K 29
Kiara Morton zmuszona jest opuścić ukochane, słoneczne Miami i wraz z rodzicami przeprowadzić się do ponurego, deszczowego Vancouver. Młoda dziewczyn...
1.6M 82.5K 27
Maski już opadły... ____________ © Pizgacz, 2016-2017
Wattpad App - Unlock exclusive features