Nigdy nie sądziłem, że coś takiego spotka mnie i moją rodzine. Gdy zaczyna się układać to nagle coś musi się zepsuć. Jak mówili moi rodzice: ,,Takie jest już zycie'', jednak mieli racje. Ale czemu musi być aż tak trudno. Wszystko powraca ze zdwojoną siła i boli coraz mocniej.
-MAMO!!!-krzyknąłem- GDZIE JESTES!
Byłem bezsilny, miałem wielka nadzieje, że ja znajdę. Na darmo. Dzwoniłem po policję chyba ze dwadzieścia razy. Słaby zasięg.
Zobaczyłem go. Tego idiotę i zdrajce. Myślał, że go nie zauważę.
-STÓJ!!-biegłem w jego stronę. Był szybszy. Poddałem się chyba za wcześnie. Obejrzałem się w lewą stronę zobaczyłem ją. Moja ukochana mamę która zawsze mi pomagała wyjść z tego syfu. Przez poprzednie trzy lata zmagałem się z depresją. Tylko moja mama pozwalała mi zapomnieć i dawała każda jej wolna chwile mi. Poświęcała mi najwiecej czasu. Nigdy bym sobie nie wybaczył gdyby coś jej się stało. Lecz tego dnia mój ból przerósł mnie. Mama leżała na drodze cała we krwi. Łzy leciały mi po policzkach jak opętane. Podbiegłem do niej. Sprawdziłem czy oddycha.
-Tak- szepnąłem-oddycha jest szansa.
Od razu rozpocząłem pomoc. Mieszkaliśmy na odludziu i nie miałem jak wołać o pomoc. Jak? Byłem tak blisko celu. Mama się nie budziła. Jednak stawało się coraz gorzej. Jej oddech ustał. Próbowałem się opanować i rozpocząć reanimacje. Mijały sekundy a potem minuty. Bez skutku. Nagle przestałem z wycieńczenia. Usiadłem i przytuliłem się do niej po raz ostatni.
-Mamo-głos mi się łamał- kocham cie.
Poszedłem do domu z nią na rękach i tam próbowałem skontaktować się z policją. Gdy przyjechali kazali mi złożyć zeznania i oddać ciało mamy.
Straciłem osobę która sama uratowała mnie od śmierci. Mamo pamiętaj zawsze byłaś dla mnie najważniejsza.
....
VOCÊ ESTÁ LENDO
Dead world - martwy świat
Ficção AdolescenteTak naprawdę nicość i cierpienie. Wszystko, na każdym kroku. ⚠️MOGĄ POJAWIĆ SIĘ SCENY DRASTYCZNE⚠️
