prolog

15 2 1
                                        

Leżał na dachu opuszczonego budynku i wpatrywał się w gwiazdy. Robił tak co noc. W sercu miał dziwną pustkę. Tak jakby wyciągnięto brutalnie całą dusze z niego. Zostało tylko ciało. Brakowało mu czegoś, a raczej kogoś. Brakowało mu osoby która weszła mu do serca i nie chciała wyjść, chociaż już dawno go opuściła. Był przygaszony jak papieros którego niedawno co zdeptał swoim trampkiem. Iskierki jego nadziei wygasały, choć w nią wierzył. Wierzył, do czasu gdy minęło kilka, nawet ośmielę się powiedzieć że kilkanaście miesięcy, a dziewczyna nie dawała żadnego znaku życia. Chłopak przez całe te miesiące leżał na tym pieprzonym dachu czekając, aż się zjawi. Codziennie pukał w jej drzwi, walił kamieniem w okno jak w tych wszystkich romansidłach, czy też wchodził na jej balkon tarzając się po drzewach i pukał w szybę. Raz nawet na nim spał. Co mogę powiedzieć? Rolety były zasłonięte... Pisał tysiące wiadomości i dzwonił tysiące razy, aż pewnego dnia usłyszał w słuchawce, że taki numer nie istnieje. Dziewczyna zmieniła numer. Nie myślcie sobie że nie kontaktował się z jej przyjaciółmi, ale za każdym razem dostawał po ryju. Z dnia na dzień co raz mocniej. Wszystko robił to codziennie.

Pewnego dnia usiadł na łóżku, i zaczął płakać. To był ten dzień gdy stracił nadzieję. Wszystko było nie tak, lubił mieć kontrole. Jeszcze bardziej lubił Jane Lindemann. Kochał ją tak po prostu i za wszystko, a szczególnie za to że była sobą. Za Jane Lindemann. Tęsknił za nią. Tęsknił za wszystkim co było związane z nią, a to dosłownie było wszystko. Nawet gdy brał prysznic, były tam rzeczy Jane. Może wydać się to śmieszne ale kochał jej szampon do włosów lub żel do ciała, bo pachniały nią. Dlatego też mył się jej kosmetykami, czuł wtedy że dziewczyna była blisko niego.

Była dla niego uzależniająca. Jak narkotyk. Działała szybko i mocno. Nikt nie mógł normalnie po niej funkcjonować, a już na pewno nie on. Zaćpał się, bo był cholernym ćpunem. Była jego nawykiem. Była uzależniająca.

Jak ma się czuć gdy stracił wszystko? Wszystko na czym mu zależało...a tym wszystkim była ona. Każdy kto kiedykolwiek kochał, wie co to za uczucie. Ale z resztą.

Zepsułem obietnicę.

Złamałem serce.

Zniszczyłem życie.

Bo zepsułem to tak łatwo, że tak trudno to naprawić.

Hardin Larsonn

***

!!!WARTO PRZECZYTAĆ!!!

,,The boy from across.'' opowiadanie na które poświęciłam dużo czasu. Poprawiałam je sporo razy żeby było idealne. Chciałabym jeśli macie jakieś pomysły na temat książki lub uwagi pisali w komentarzach.

CHCIAŁABYM PODKREŚLIĆ

-opowiadanie 18+ czytasz na własną odpowiedzialność

-opowiadanie zawiera przekleństwa

-opowiadanie zawiera sceny seksu

-opowiadanie zawiera sceny brutalne

-opowiadanie nie jest w 100% szczere, w sensie że jeśli ja napiszę np. że broń jest nielegalna to jest nielegalna w tym opowiadaniu tak samo np. że na wyciecze szkolnej mogą chłopcy mieć pokój razem z dziewczynami to mogą ( tak samo z niektórymi wymyślonymi imionami przez ze mnie ;)).

-opowiadanie zawiera prawa autorskie

Bardzo ważne dla mnie są komentarze i gwiazdki, bo wtedy mam większą motywację i wiedzę że komuś to opowiadanie się podoba.

Do następnego :)

@SOlittleOFwannaSHIT Te konto służy do pisania książki ''Fallen Devil'' i ''Jak gdyby nic'' z konta @sobadIdidintwannayou, ponieważ tamte konto zostało mi ''ZABLOKOWANE''. Również na tym koncie będzie pisana książka ''You Belong to...'' z konta @littleOFshit, gdyż na tamtym koncie nie mogę czytać komentarzy ani ich pisać. ABY NIE BYŁO ZNOWU PISZĘ ŻE TAMTE KONTA SĄ MOJE I JA Z NICH NIE ZABIERAM NIC TYLKO POPRAWIAM!!! TA KSIĄŻKA MA NOWY TYTUŁ CZYLI The boy from across.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Nov 29, 2020 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

THE BOY FROM  ACROSSWhere stories live. Discover now