Mama:-nikola wstawaj haloo spóźnisz się do szkoły.
Mama:-Dzisiaj masz pierwszy dzień nowej szkoły. Chcesz sie w pierwszy dzień spóźnić.
Nicola:-No juz wstaje jezu nie musisz
się tak drzeć .
Mama:-Dobra juz tam nie gadaj tylko sie ubieraj i wychodź bo sie naprawdę się spóźnisz.
10 min pózniej
Nicola:-To ja wychodzę pa
Mama:-pa
Nicola
W drodze do szkoły zastanawiałam sie czy ludzie z nowej klasy mnie zakceptótja i czy mówić im o tym ze należę do lgbt. W poprzedniej szkole wyśmiewali mnie z tego powodu gnębili wyzywali.Mam nadzieje ze tym razem tak nie bedzie bo nie mam zamiaru znowu zmieniać szkoły.
Szkoła -8:00
Nauczycielka:Dzień dobry chciałabym wam przedstawić nową uczennice.
Nauczycielka: proszę wstań i przedstaw sie klasie.
Nikola:Hej mam na imie Nicola.
Nauczycielka:Dziękuje możesz juz usiąść.
Nikola
Zajęłam miejsce przy oknie w ostatniej ławce siedziałam sama. Przez cała lekcje przyglądałam sie całej klasie. Najbardziej zwróciłam uwage na dwie dziewczyny które siedziały w ostatniej ławce były to dwie brunetki. Bardzo zwracały na siebie uwagę oby dwie rysowały sobie jakies rysunki na rękach.
Przerwa
Siedziałam sobie sama na przerwie pod ścianą aż nagle podeszły do mnie dwie brunetki.
Kasia:-Hej co tak siedzisz sama
nikola:-A nie wiem nie znam tu nikogo wiec tak siedze sobie sama
Weronika:-chcesz sie moze poznać
Nikola:-Tak było by super. Tylko mam jedno pytanie jak wy sie nazywac bo jakos tak wyszło ze nie wiem.
Kasia:-haha no faktycznie nie powiedziałyśmy ci jak mamy na imie ja mam na imie Kasia a ona
weronika
Nikola:-o odrazu lepiej jak wiem jak sie nazywacie
Nicola
Po lekcjach wróciłam do domu. Lecz nikogo nie było. Poszłam zrobić sobie cos dojedzenia.
Mama:-Hej wróciłam
Nicola:- hej
Mama:-i jak tam było w szkole
Nicola:-Było wmiare okej poznałam dwie dziewczyny wydają sie fajne
Mama:-o to dobrze. Ciesze się ze chociaż w tej szkole sa mili ludzie a nie to co w tamtych
24:39. Nicola
Nie ukrywam ta cała weronika mega mi się spodobała nie wiem co w nie takiego jest ale myśle ze nie powinnam sobie za dużo wyobrażać bo napewno z nią nie bede...
