1. Frerard mówi ahoj

138 12 3
                                        

Frank POV

Hej. Jestem Frank i nie jestem gejem. 100% hetero. Tak.

Dzisiaj jadę na kolonie. Może w końcu zdobędę jakichkolwiek kolegów. Hahaha. Kogo ja oszukuję.

Jest już 8:00, więc czas szykować się do wyjścia z mojej meliny. Nakładam moją ulubioną bluzkę z nadrukiem 'zakaz pedałowania' i legginsy galaxy, które podciągam tak wysoko, jak tylko się da. Do bagażu podręcznego wrzucam jeszcze na szybko kanapkę i album ze zdjęciami młodego diCaprio. Gdy już jestem gotowy, zamykam drzwi i udaję się na miejsce zbiórki. Ahoj przygodo.

Gerard POV

Ahh jaki piękny dzionek. Ptaszki śpiewają, słoneczko świeci, radosna atmosfera panuje w całym domu. Żartuję, chcę umrzeć. Nie żeby to kogokolwiek obchodziło, tylko informuję. Ogólnie to jestem Gerard, mieszkam w willi z dziesięcioma piętrami,kompleksem basenów i innymi tego rodzaju rzeczami. W końcu jestem szefem sycylijskiej mafii. Niedawno mój lokaj - Mikey, powiedział, że dzisiaj muszę udać się na obowiązkowy urlop na jakieś kolonie. Niby przemęczam się załatwianiem spraw biznesowych. Pewnie tylko mi zazdrości, że to mój towar sprzedaje się najlepiej w Europie. Albo poprostu jestem zjarany. Dobra, koniec rozmyślań, bo jeszcze się spóźnię.

Narzucam na siebie losowe ubrania z mojej szafy. Zbytnio nie obchodzi mnie wygląd. Widać to na przykład po tym, w jakim stanie są moje włosy.

Pod rezydencją czeka już na mnie moja szoferka - Lindsey. Lubię ją, ale ona chyba oczekuje odemnie czegoś więcej niż przyjaźni. Powinna wiedzieć, że jestem ge... umm prawdziwym mężczyzną. Dziwki, ćpanie i pieniądze. Żadnych związków. Jestem bad boyem. Wtf Gerard ogarnij się, ty masz trzynaście lat! Poprostu nie lubię jej w ten sposób i tyle.

Moje myśli przerwał dźwięk otwieranych drzwi. Podniosłem dupsko i wysiadłem. Odnalazłem mój autobus, odstawiłem walizkę do bagażnika i wsiadłem. Zająłem miejsce z tyłu, od strony okna, nałożyłem słuchawki i zacząłem delikatnie bujać się w rytm słów śpiewanych przez Zenka Martyniuka. Po chwili dosiadła się do mnie jakaś dziewczyna. Nie zwróciłem na nią zbytnio uwagii. Nie wydawała się godna poznania mnie.

Nagle usłyszałem, że ktoś krzyczy 'HOW CAN I BELIVE WHAT YOU SAY?! YOUR PROPAGANDA BULLSHIT MAKES ME SICKKKK'  i dziewczyna z miejsca obok mnie została z niego zepchnięta. Na jej miejsce usiadł ktoś inny. Raczej chłopak, ale niewiem, bo nie spojrzałem. Pewnie nie ma na co patrzeć. I wtedy się do mnie odezwał. Nasza konwersacja przebiegła w taki sposób:

On: Czego słuchasz?

Ja: Ymm... I hate myself and i want to die ( w sumie to nigdy nawet nie słyszałem tej piosenki, ale po tytule wiem, że to coś o mnie)

On: No ja też, ale nie o to pytałem.

Ja: To tytuł piosenki, debilu.

I wtedy odwróciłem głowę. Byłem w błędzie. Zdecydowanie jest na co patrzeć.

Uh Uh Uh || Frerard short storyStories to obsess over. Discover now