Prolog

54 4 2
                                        


,,Szczęście''-podobno każdy na nie zasługuje, z wyjątkiem mnie.Ogarniała mnie nieprzenikniona ciemność i pustka. Nie pozwalałam by te emocje, myśli wypłynęły  na zewnątrz, żeby ktoś poznał mój mroczny sekret. Wyniszczały mnie od środka, pokazywały mi że moje życie to fałsz i gra pozorów. Nie potrafiłam być szczęśliwa. Wiecznie wierzyłam że kiedy sobie na to pozwolę to stanie się coś strasznego i stracę kontrolę nad swoim życiem,a jeśli stracisz panowanie, wątpliwości staną się twoją rzeczywistością.

Starałam się płynąć przez swoje życie bez większych emocji, zaangażowania emocjonalnego.Obiecałam sobie, że nie będę robiła sobie nadziei, że nigdy nie zdejmę mojej obojętnej i sarkastycznej maski i nie pokaże, że można mnie zranić, ale wszystkie moje postanowienia zostały złamane przez niego. Nie chciałam tego, naprawdę tego nie chciałam, ale byłam od niego uzależniona. Potrzebowałam go, a zarazem nie chciałam go znać. Przerażał mnie, ale czułam wewnętrzną potrzebę żeby znać jego największe tajemnice. Był najgorszym koszmarem, a zarazem najpiękniejszym snem. Byliśmy sekretem, mroczną zagadką nie do rozwiązania.

------------------------------------

Hej,na wstępie chciałabym zaznaczyć abyście traktowali te opowiadania z przymrużeniem oka.Nigdy nie pisałam dla ,,innych'' i stawiam dopiero pierwsze kroki.Publikuje tylko prolog bo nie mam pojęcia czy kogokolwiek te opowiadanie zainteresuje.

Take care

YOUKUU

HelplessWhere stories live. Discover now