Prolog

15 2 2
                                        

Wstałam rano i poszłam umyć zęby. Nie lubię takiego rannego wstawania, ale muszę iść do pracy. Ten dzień zapowiada się super, bo idę na koncert. Harry Styles przyjeżdża do Warszawy.

Teoretycznie nie muszę pracować, bo moi rodzice mają kupę pieniędzy, ale nie lubię siedzieć bezczynnie.

Maluję się lekko i naturalnie. Nie wyglądam jak Kylie Jenner. Szkoda. Ale z drugiej strony nie wywaliłam tyle kasy co ona na chirurga plastycznego.

Patrzę w lustro z umazaną buźką pastą. Nie mogę powiedzieć, że źle wyglądam, bo bym skłamała. Jestem ładną blondynką o niebieskich oczach. Faceci za mną szaleją.

Schodzę na dół, bo czuję jak moja gosposia robi naleśniki. Nazywa się Rosa. Pochodzi z Meksyku. Podkradam jej jednego naleśnika i pakuję do pojemnika na jedzenie na później to zjem w pracy.

- Ana - mówi gosposia - przestań podkradać naleśniki i zjedz w domu jak człowiek.

- Ale nie mam na to czasu! - odpowiadam.

- Ach ta wiecznie zabiegana młodzież...

Uśmiecham się. Jaka ja młoda jestem! Mam już 22 lata. Pora się kłaść do trumny niedługo. Już mi plecy wysiadają.

Nawet studiów nie skończyłam. Wyjechałam ze Stanów szybko i przeprowadziłam się do Polski. Rodzice wysyłają mi hajs. Ja sama dorabiam. Jest dobrze.

- Ok - mówię do Rosy - to ja idę. Pa!

♦️♦️♦️♦️♦️♦️♦️♦️♦️♦️
Jak się wam podobało? To moje pierwsze opowiadanie. Mam nadzieję, że jest wporzo. Niedługo wrzucę nowe części. W kolejnej będzie już Harry. Buźka 💋💋💄

Bad Woman and British StylesStories to obsess over. Discover now