Rozdział 1

0 0 0
                                        

Był wieczór.Leyla biegła przez ciemny park w stronę domu,a jej płaszcz koloru brzoskwiniowego powiewał niespokojnie na wietrze.Na jej orzechowych włosach leżała-również pomarańczowa-czapka,skutecznie
  ogrzewając  i przykrywając jej głowę.Na nogach miała japonki,które zdecydowanie nie pasowały na mroźną jesień.Jej duże oczy koloru miodu były cały  czas otwarte,a "uszy" nasłuchiwały najróżniejszych odgłosów.Nagle Leyla usłyszała sapnięcie,a zaraz potem drogę zagrodził jej lekko zdyszany,ale dobrze zbudowany i całkiem przystojny chłopak.Dziewczyna rozejrzała się nerwowo,ale na pustej ulicy nie było żywej duszy.Westchnęła więc i warknęła do chłopaka,który wcale nie był jej obcy:
-Miałeś się do mnie nie zbliżać,Yu!-Chłopak uśmiechnął się drwiąco do dziewczyny.
-Odejdę,jeśli pokażesz mi swoje uszy.
-Uszy?Naprawdę?Taki z ciebie Debil,że gonisz dziewczyny i prosisz je,aby pokazały Ci swoje uszy?!Błagam!Proszę bardzo!-Dziewczyna nerwowo się zaśmiała i odsłoniła blade uszy,z których zwisały dwie małe spirale.Chłopak uniósł brew.
-Nie udawaj głupiej,Leyla.Wiem,że masz pod czapką uszy zwierzęcia,pokaż je!-Yu wyciągnął rękę w stronę czapki dziewczyny,ale ona odskoczyła niczym spłoszone zwierzę.
-Zostaw mnie w spokoju,Yu!-Wybiła się do przodu,prawie przeskoczyła chłopaka,przebiegła PIONOWO po ścianie i wylądowała na kolanach po drugiej stronie ulicy.Chłopak patrzył za nią z mieszaniną nienawiści i zdziwienia,a następnie pobiegł w przeciwną stronę.

                          

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jun 10, 2020 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Instynkt LisicyWhere stories live. Discover now