2019-10-22

35 9 4
                                        

Tęsknię.

Za bystrym spojrzeniem jego niebieskoszarych oczu. Za jego czarującym uśmiechem, nie kierowanym co prawda do mnie, ale i tak...

Patrząc w stary zeszyt, w którym mi się podpisał, wspominam. Powracają wszystkie momenty, gdy nasze spojrzenia krzyżowały się. Gdy zaraz potem odwracał wzrok. Gdy patrząc mi w oczy uśmiechał się (tak pięknego uśmiechu nie ma nikt)... Gdy od czasu do czasu zamieniliśmy kilka słów.

Za każdym razem, gdy kierowałam wzrok w jego stronę, moje serce biło milion razy na sekundę. Te wszystkie chwile sprawiły, że nie potrafię już śpiewać piosenek miłosnych, nie dedykując ich w myślach jemu. Że w każdy mój wiersz wkrada się co najmniej jedna wzmianka o nim. Że już od ponad dwóch lat próbuję zapomnieć, pomyśleć o kimś innym jak o nim... Bezskutecznie. Każda taka próba kończy się spazmatycznym płaczem, bo moje serce zostało złamane...

Serce Na PapierzeWhere stories live. Discover now