Nazywam się Emma Evans , mam 17 lat i jestem jedynaczką . Mieszkam w Londynie wraz z kochającymi rodzicami . Jestem grzeczną , cichą i pomocną dziewczyną . Pewnego dnia strasznie się pokłóciłam z mamą która stwierdziła że za kare pojadę na obóz let...
Dziś obudziłam się w dobrym humorze. Ale kiedy sobie przypomniałam że jutro jest obóz odrazu uległ on pogorszeniu. Wstałam pościelałam łóżko i stanęłam przed szafą żeby wybrać strój na dziś . Wzięłam naszykowane ubrania i poszłam do toalety.
Kiedy byłam gotowa i wyszłam wyglądałam tak :
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
(bez czapki )
Natomiast uczesałam się w kucyka , makijażu nie zrobiłam , ponieważ na ogół się nie maluje . Zeszłam na dół do kuchni gdzie zastałam mamę czytającą młodzieżowe pisemka . Gdyby ktoś na mnie spojrzał można by było stwierdzić że oczy wyleciały mi z orbity.
- Hej - przywitałam się z mamą - Mamo czemu czytasz te bzdury !? - spytałam obużona
- Hej córuś , muszę zobaczyć jak się młodzież ubiera , ponieważ dziś jedziemy na zakupy , - stwierdziła moja mama , jakby było to oczywiste.
-Mamo przecież mam bardzo dużo ubrań , a te twoje genialne pisemka to same kłamstwa !! - zdenerwowana uniosłam się na mamę .
- Kochanie musisz wyjść na ludzi , a zamiana wyglądu i stylu ubierania się to dobry początek.- powiedziała moja mama
- Niech będzie - przystałam na mamy propozycję , ponieważ wiedziałam , że nie wygram - ale chcę też pójść do księgarni muszę się wyposażyć na ten miesięczny obóz - mówić to starałam się brzmieć pewnie i stanowczo
- Nie wiem czy to dobry pomysł kochanie , ale niech będzie a teraz jedź śniadanie i jedziemy na zakupy - zapiszczała jak nastolatka a to przecież 40 letnia kobieta , to była pierwsza myśl na temat mojej mamy w tamtej chwili
Po skończeniu posiłku , wsiadłam z mamą do samochodu i pojechałyśmy do galerii . Podczas drogi jak na mnie dużo rozmawiałyśmy . Mama powiedziała mi czemu tata nie mógł z nami jechać , i dopiero teraz stwierdziła że pójdziemy do fryzjera . Oczywiście stawiałam opór mojej mamie ale ona zachowuje się gorzej niż napalona nastolatka .
Na zakupach kupiliśmy tone ubrań , moja mama chyba wydała wszystko co miała na koncie . Oczywiście że żartuję ale no błagam po co mi cztery pary szpilek w różnych odcieniach czerni ?!?! Dobra to jest do zniesienia ale torebka kosmetyków już nie .
Oczywiście najlepszym punktem była księgarnia gdzie kupiłam sześć książek , zawsze można przecież dokupić , jak te już przeczytam
Kiedy udało mi się zaciągnąć mamę do domu , od razu poszłam się pakować na obóz . Zmieściłam się w dwóch dużych walizkach .
Nie jestem przekonana co do mojej metamorfozy . Moje długie ciemne włosy do pasa zostały ścięte do łopatek , moje okulary zmieniono na soczewki i na paznokciach położono hybrydę . Dla mnie to przesada , natomiast dla mojej mamy nie .
Po zjedzonej kolacji i wykonaniu wieczornej rutyny odpłynęłam do krainy żelków , pianek i tęczy . ............................................................... Hejjooooo O to pierwszy rozdział mojej nowej książki mam nadzieję że wam się spodoba😁😊 . Niedługo zrobimy przestawienie postaci , więc musicie jeszcze troszkę poczekać. 440 słów