To był dzień jak codzień ale krzysikowi się nudziło więc zadzwonił po znajomych.
Po 2h wszyscy znajomi znaleźli się w jego domu i zaczeli rozmawiać:
Martyna- jak tam.
Nikodem- a dobrze .
Krzysiek- no u mnie też spoko.
I tak gadali chwilkę gdy nagle usłyszałeś znajomy głos więc mówisz do przyjaciół:
-poczekajcie chwile idę do kuchni.
*idzie do kuchni*
-majonez?! Mówi krzysiek
-Tak to ja odpowiada majonez
-nie odzywałeś się do mnie chyba 2 miesiące mówi wkurzony
-powiem ci w tajemnicy to przez te tabletki od psychiatry mówi cicho majonez
-co jak to no trochę głowa od tego boli ale to nie może być prawda mówi zdziwiony krzysiek
-ale to prawda nie bierz ich więcej i tak jeszcze ci coś powiem weź coś do obrony bo moż.....
-co? Halo?! Majonez?!
*wychodzi z kuchni z zchowanym nożem*
Krzysiek-już jestem
Martyna-o ile na ciebie można czekać
Nikodem-własnie
Krzysiek-ale jestem więc już jest ok
Martyna no dobra
*zaczęli rozmowę*
*zaczęli rozmawiać o swoich sekretach*
Nikodem-No to teraz ty krzysiek
Krzysiek-Co ja nie chce
Martyna-musisz my juz powiedzieliśmy
Krzysiek-no dobra
Krzysiek-ostatnio rozmawiałem z majonezem i po braniu tabletkek od psychiatry przestał się do mnie odzywać.
Martyna-co to twój sekret XD
Nikodem-Xd
Krzysiek- ale jak poszłem do kuchni to on tam był
Nikodem-ta napewno weź te tabletki lepiej
Krzysiek-co nie chce
Nikodem-WEŹ JE!!!!
Majonez z oddali-nie bierz ich chcesz nas rozłaczyć
Krzysiek-ale będę ich brał co może jesteś moim lekarzem
Nikodem-kurde zdemaskował nas
*Nikodem próbuje wsadzić tabletki do ust Krzyśka ale mu się to nie udaje *
*Krzysiek wyciąga noż i wsadza w brzuch Nikodema*
Nikodem-ta ty zrobiłe..
*Martyna wpycha do buzi Krzyśka tabletki*
*Krzysiek wyjmuje noż z brzucha Nikodema i zaczyna nim machać mocno kaleczą przy tym siebie i Martynę*
*wpada mu nóż w brzuch*
Krzysiek-ała ja..ja umieram
Majonez-nie wypij to co leży na stole uzdrowiejesz
*martyna po cichu przelewa trochę leku do swojej szklanki gdy Krzysiek rozmawia*
*Krzysiek łapie lek j go zaczyna pić*
*martyna po cichu pije i wlewa do buzi Nikodema lek*
Krzysiek-ble ale to nie dobre
majonez-pij szybko
Krzysiek-nie wypije
A z majonezem powiedział majonez
Krzysiek-sproboje
*majonez otwiera zawleczka i daje kawałek siebie*
Krzysiek-ale ja ciebie nie chce jeść
LEmajonezKARZ-nic mi się nie stanie
Krzysiek-co ci się dzieje
majonez-co?
*Krzysiek pije lek z majonezem*
Majonez-źle się czuje
Krzysiek-co ci
*Majonez upada*
Krzysiek-majoonezz?
*majonez prawie umiera*
Krzysiek-nie umieraj proszę
*majonez umiera *
Nieeeeeeee maaaaaaajoooooneeeeez
Lekarz 1-i co mu
Lekarz 2-jesteśmy w jego symulacji teraz
Lekarz 1 -chowaj się
Krzysiek-co tu się dzieje
Majonez(lekarz 3)
Udaje majonez nie mam co robić
Krzysiek-majonez co tu się
Lekarz 3 on mnie widzi
Lekarz 1 nie powinien
Lekarz 2 zakończyć symulację
Ciąg dalszy nastąpi....
YOU ARE READING
Ja i mój przyjaciel Majonez
Actionsiedząc z przyjaciółmi opowiadasz im że masz brać tabletki od psychiatry ale ty ich nie bierzesz ponieważ wtedy majonez nie oddzywa się do ciebie, ale nagle jedna z przyjaciółek wpycha ci tabletki do buzi i okazuje się.....
