We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.

Rozdział 1

8 1 4
                                        

Nazywam się Stanley. Juliet Stanley. Jestem zwykłą dziewczyną, która kocha grać w Quidditcha, czytać książki i robić szalone rzeczy. W Hogwarcie przez połowę uczniów jestem uważana za wariatkę, bo jestem sobą. Nazywają mnie „buntowniczką", bo lubię mieć swoje zdanie. Nie rozumieją, że w życiu to ono jest najważniejsze...
Należę do Ravenclawu. Według mnie mój dom jest bardzo niedoceniany i większość uważa, że Krukoni są dziwni i głupi. Ale tak nie jest. I nigdy nie było. Możemy się pochwalić tym, że potrafimy coś wymyślić i mamy wielką wyobraźnię, bo nie każdy taką ma. Jestem z tego powodu dumna i szczęśliwa, że Tiara Przydziału mnie tam przydzieliła.
Mam niewielu przyjaciół. Moją bratnią duszą jest Luna Lovegood i ona, tak jak ja, należy do Ravenclawu. Ją też niektórzy uważają za dziwaka, ale według mnie jest wyrozumiała i jedyna w swoim rodzaju. Przyjaźnię się również z osobami z innych domów, między innymi z Hermioną Granger, Harry'm Potterem i Ronem Weasley'em. Lubię z nimi spędzać czas, bo jest naprawdę ciekawie. Z Mioną po zajęciach chodzę do biblioteki. Z Harry'm ćwiczę podania w Quidditchu (jestem szukającą), a z Ronem zajadamy kurczaki.
Jest również spore grono osób, które mnie nie lubi (o którym już wspominałam). Liderem tej grupy jest szanowny Pan Draco Lucjusz Malfoy, którego tak bardzo nienawidzę (z wzajemnością), że to przewyższa Wieżę Eiffla w Paryżu. Jest taki wredny, każdemu dokucza i myśli, że jest pępkiem świata. Chętnie wyrwałabym mu te tlenione blond kudły.
Szkoda mi jest tych dziewczyn, które uważają go za anioła (a w szczególności Pansy Parkinson). Jak mogą w nim widzieć autorytet, skoro on nic takiego nie robi? Przestałam wierzyć w ludzkość, a w szczególności w niektóre dziewczyny.

Zbuntowana czarodziejkaStories to obsess over. Discover now