Festyn

11 3 0
                                        


Wioska Ukryta w Liściach powoli przygotowywała się do dorocznego festynu, odbywającego się zawsze na początku wiosny. Tym razem, atrakcje miała zapewnić drużyna siódma razem z innymi chętnymi do pomocy.

Miesiąc przed wyznaczonym terminem, wszyscy członkowie drużyn wraz z gośćmi z innych wiosek, którzy także chcieli pomóc w przygotowaniach, spotkali się na polanie w lesie, by omówić rozrywki, które zamierzali zorganizować.

— Może by tak dom strachów? — odezwała się Sakura.

— I konkurs na najprzystojniejszego faceta! — dołączyła się Ino.

— I dziewczynę! — krzyknął Kiba.

— To wybierzmy najśliczniejszą dziewczynę i chłopaka, którzy na scenie namiętnie się pocałują — zaoferował ktoś z tłumu.

— O tak. — Maślany wzrok Sakury, Ino i większej części dziewczyn skierował się na Sasuke. Widząc to, chłopak z rezygnacją odwrócił wzrok.

— Na pewno wygra Sasuke i ja — rozmarzyła się któraś z dziewczyn.

Słysząc to, pozostałe zaczęły się kłócić, aż doszło do bójki. W końcu, sensei musiał ingerować, odwołując się do swego autorytetu.

— Spokój!

Wszyscy wściekle spojrzeli na niego za to, że przerwał bójkę. Dziewczyny za to, że nie doszły to porozumienia, która z nich powinna pocałować Uchihę. Chłopcy, że przerwano im taką świetną walkę, bo co rusz w jej trakcie, jakaś piękność zdarła kawałek lub porwała strój koleżanki. Jednak teraz było nawet lepiej. Stojącym spokojnie w zniszczonych ubraniach dziewczynom lepiej można było się przyjrzeć.

Co rusz, któryś chłopaków głosił swoje wywody nad powabem jednej z ślicznotek. One, widząc w tym szansę wygrania, próbowały zaprezentować się jak najlepiej.

— No, już koniec z tym i tak wybory będą dopiero za miesiąc, a jeszcze wiele musimy ustalić — przerwał to wszystko Kakashi, chociaż sam patrzył na starsze z dziewcząt.

— To może zorganizujemy też jakiś poczęstunek, a każdy przyjdzie w jakiś stroju? — nieśmiało zaproponowała Hinata, która jako jedyna nie brała udziału w bójce.

— Dobry pomysł! Zorganizujemy także konkurs za najlepszy strój.

— A może za najsłodszy? — Uśmiechnął się Kakashi.

— Co masz na myśli, sensei? — odezwał się Naruto, patrząc uważnie błękitnymi oczami na nauczyciela.

— To, że jak mamy najpiękniejszą parę, to może być najsłodszy kostium, na którego widok dziewczyny będą piszczeć „kawaii!" — Uśmiechnął się subtelnie do swojego ucznia, którego policzki pokryły się zdradliwym rumieńcem.

Sasuke spojrzał badawczo na Uzumaki'ego, a później na nauczyciela. Nie spodobała mu się reakcja chłopaka na uśmiech tego zboczeńca. Od dawna podkochiwał się w koledze z drużyny, ale nigdy nie miał na tyle odwagi, by mu to wyznać.

O ironio, ten, który żył tylko dla nienawiści, bał się wyznać młotkowi miłość. Jednak denerwował go od pewnego czasu fakt, że Kakashi coraz więcej czasu spędza z chłopakiem. Pytał Naruto, jak spędził dzień, czy dobrze się czuje, a nawet zapraszał go na ramen. Niepokoiło go to niezmiernie. Nie miał pojęcia, że to wszystko plan Kakashi'ego, który obmyślił go już dawno temu, by wygrać to co chciał. Naruto miał również z tego skorzystać.

— Ustalmy fakty. Wszyscy będą przebrani w różne stroje, zorganizujemy dom strachów, kawiarenkę z przekąskami. Na końcu będzie konkurs na najśliczniejszą dziewczynę i chłopaka, a później na najsłodszy kostium. Czy wszyscy zgadzają się z tym? — spytała Sakura.

Odpowiedziało jej kilkanaście zgodnych głosów.

— W takim razie uważam, że możemy się rozejść.

Wszyscy powoli odchodzili w swoje strony. Sasuke spojrzał jeszcze raz na Naruto, który szedł zarumieniony koło sensei'a. Na ten widok zacisnął pięści i ugryzł się w dolną wargę, posyłając wściekłe spojrzenie w plecy mężczyzny.

Ten, jakby to wyczuwając, odwrócił się w jego stronę, a gdy zorientował się, kto go obserwuje, uśmiechnął się do niego wesoło i objął ramieniem szczupłą talię Naruto.

Sasuke zacisnął jeszcze mocniej zęby na wardze, aż poczuł metaliczny smak w ustach. Jego delikatna skóra na wardze pękła pod naciskiem zębów. Posyłając ostatnie spojrzenie ku tej dwójce, odwrócił się na pięcie i pomaszerował szybko do domu, układając sobie w myślach jak można zabić Kakashi'ego, a później ukarać młotka, że z nim rozmawiał. Najlepiej w łóżku za pomocą kajdan...

FestynWhere stories live. Discover now