Był piękny, słoneczny dzień. Nic nie wydawało się podejrzane, dziwne lub niezrozumiałe dla żadnej z osób. Nikt nie zdawał sobie sprawy z tego co może się zaraz wydarzyć.
Szesnastoletnia Alice, uczennica jednego z amerykańskich liceów szła niczego nie świadoma na przystanek autobusowy. Nic nie przykówało szczególnie jej uwagi. Nic nie dało jej do myślenia, że to mogą być jedne z jej ostatnich minut życia. Ostatnich minut, w których po raz ostatni może usłyszeć ćwierkanie ptaków, dźwięk burczących I śmierdzących autobusów, które jak zwykle się spózniają. Jedynie Co, skurcze w brzuchu dawały jej co jakiś czas sygnały, ale to tylko dlatego, że mocno stresowaly się przed egzaminem do szkoły muzycznej.
