Rano jak zawsze ogarnęłam się szybko do szkoły i zeszłam zrobić śniadanie, odkąd pamietam Jake przychodzi do nas wcześniej i je z nami bo jego rodziców też ciągle nie ma, a mieszkamy koło siebie.
*Chris braciszku śniadanie - jak zawsze schodzi uśmiechnięty, całuję mnie w czoło i przytula
*cześć Candy,
*hej, pewnie Jakob wpadnie za 3,2,1 - wybuchnęłam śmiechem razem z bratem
*jestem, zdążyłem
*tak siadaj i jedzmy-wita się ze mną tak jak brat i siadamy do stołu
*aniołku co powiecie na wypad na plażę po szkole?
*hmm... Skoczę po strój i ręczniki i możemy wychodzić 😜-pobiegłam na górę i szybko wybrałam stój kąpielowy mój ulubiony i wziąłam reczniki na plażę, okulary przeciwsłoneczne i olejek do opalania i japonki i biegiem wróciłam do chłopaków
*wow serio już?
*no tak a co?
*zazwyczaj laski potrzebują mnóstwo czasu a ty wyrobiłaś się w 7 minut...
*haha 😂 a to dobre, powinieneś się przyzwyczaić już do tego... Jak zjedliście to zbieramy się do szkoły, bo zostały ostatnie 2 tyg do wakacji - śmialismy się w drodze do szkoły, w szkole zawsze trzymamy się w trójkę oraz dołącza moja przyjaciółka Nikole, która jest zakochana w moim bracie...
*cześć kochana, jedziesz z nami na plażę dzisiaj?
*hej, mogłaś pisać bo nie mam stroju przy sobie...
*wzięłam ci jeden z moich więc jak?
*kocham cię wiesz zołzo😘-przytuliłam sie do mojej najlepszej przyjaciółki
*cześć miśki
*hej piękna - odpowiedzieli chórem
Czekaliśmy na rozpoczęcie lekcji gdy w końcu się zaczęły to minęły nam dość szybko... Spotkaliśmy się wszyscy koło auta Chrisa a stał z nimi jakiś chłopak.
*dziewczyny to mój kuzyn Alan, od dzisiaj będzie u mnie mieszkał, Alan to jest Nikole i Cassandra siostra Chrisa - mam problem z nawiązywaniem nowych kontaktów to raczej przez to że jestem wredna i mówię co myślę...
*cześć miło mi was poznać-lizus
*cześć,to co jedziesz z nami na plażę? - zapytała Niki
*no jasne, chętnie was poznam...
*pfff - ale to głupie, teraz będą dla siebie tacy obrzydliwie mili
*Cass przestań
*co robię? Nic jeszcze nie powiedziałam, a ty się czepiasz... Wiesz co widzimy sie na miejscu - odwróciłam się od nich i ruszyłam w stronę domu, uznałam że wezmę ścigacza bo plaża jest kawałek od szkoły a do domu mam 10 minut drogi... założyłam słuchawki na uszy i ruszyłam przed siebie... ktoś złapał mnie za rękę i odwrócił w swoją stronę
*Cassi słońce jedź z nami, Chris źle zareagował, wiemy jaka jesteś dla nowo poznanych ludzi a Alan to naprawdę spoko gość, daj mu szansę, proszę - przytulił mnie - no chodź, nie daj się prosić... - wziął mnie za rękę do samochodu i poszłam bez słowa i wtulilam sie w Jake.
